Xabi Alonso ku zaskoczeniu wszystkich nie prowadzi Realu Madryt. Według jednej wersji został zwolniony, a według innej, która krąży w hiszpańskich mediach - sam poprosił o odejście w poniedziałek, na co pozwolił Florentino Perez. Prezes hiszpańskiego giganta nie był zadowolony z postawy zespołu w tym sezonie. Dymisja Alonso nastąpiła po porażce 2:3 z Barceloną w finale Superpucharu Hiszpanii, ale jest zaskakująca dla wszystkich, bowiem "Królewscy" do końca byli w grze o zwycięstwo i zaprezentowali się z niezłej strony.
Nikt się tego nie spodziewał
Tylko pół roku wytrzymał na ławce trenerskiej Realu Madryt Xabi Alonso. Bask, były gwiazdor klubu w roli piłkarza, przychodził do klubu jako znakomity strateg i zwolennik ofensywnej gry, którą pokazywał Bayer Leverkusen. Alonso przejął niemiecką drużynę na początku swojej trenerskiej drogi i uratował ją przed spadkiem, a w drugim sezonie - 2023/2024 - sięgnął po mistrzostwo i puchar Niemiec, detronizując Bayern Monachium bez porażki w Bundeslidze. Wydawało się, że Xabi jest tym, kogo potrzebuje Real po erze Carlo Ancelottiego, który z "Królewskimi" zdobył wszystko, ale po przyjściu do drużyny Kyliana Mbappe nie funkcjonowała ona dobrze w starciach z największymi rywalami. Alonso miał zaprowadzić większą dyscyplinę, poprawić obronę i wykrzesać maksimum ofensywnego talentu z Viniciusa, Kyliana Mbappe i Rodrygo.
Ta sztuka nie powiodła się Hiszpanowi. Real większość meczów grał słabo, nie przekonując kibiców. W starciach z największymi rywalami przegrał z Liverpoolem 1:0, Atletico Madryt 2:5, Manchesterem City 1:2, a po drodze jeszcze z Celtą Vigo na Santiago Bernabeu 0:2. Remisował ponadto z Elche czy Rayo Vallecano. Real Alonso pokonał Barcelonę w lidze 2:1, Juventus w Lidze Mistrzów 1:0 i Atletico w półfinale Superpucharu Hiszpanii 2:1. Kropką nad "i" była niedzielna porażka z Barcą w arabskim finale ostatnich rozgrywek 3:2. Real długimi momentami dał się zdominować, czyhając na kontry. Jednak miał ogromny problem momentami z wymianą podań na własnej połowie, a także ze skutecznością.
Hiszpańska prasa o zwolnieniu Xabiego Alonso
Zdaniem "AS-a”, Real Madryt pod wodzą Baskijczyka "nie funkcjonował prawidłowo”, a praca trenera nie dawała nadziei na długofalową poprawę. Dziennik podkreślił również bezwzględną specyfikę pracy w stolicy Hiszpanii: "Kto przychodzi do Madrytu, trafia na najbardziej wymagającą ławkę rezerwowych na świecie. Real Madryt nie rozumie nazwisk, rozumie tylko wyniki”.
Jeszcze ostrzej sytuację ocenił El País, który napisał o "katastrofalnym sezonie” w wykonaniu Realu Madryt. Dziennik zwrócił uwagę, że kierownictwo klubu od tygodni z rosnącym niezadowoleniem obserwowało nie tylko słabe wyniki, ale też rozczarowującą grę, plagę kontuzji oraz pogarszającą się atmosferę w drużynie. To tyle przesadna opinia, że Real jest w grze o trzy najważniejsze trofea, a w Lidze Mistrzów zajmuje 7. lokatę - znajduje się w strefie premiującej awansem bez baraży do 1/8 finału.
Według "El País” te czynniki, a nie jeden konkretny mecz, zadecydowały o losie trenera. Niedzielna porażka z Barceloną w finale Superpucharu Hiszpanii była jedynie momentem, który "przelał czarę goryczy”, mimo że sam Alonso po spotkaniu mówił o możliwości wyciągnięcia "pozytywnych wniosków”.
Według znanego hiszpańskiego dziennikara Josepa Pedrerola, Xabi o zwolnieniu dowiedział się w poniedziałek po godzinie 16:30. Był w szoku, nie spodziewając się takiej reakcji prezesa Realu. Piłkarze z kolei decyzję Pereza poznali z lektury strony internetowej w poniedziałek wieczorem.
Dziennik Marca wskazał kilka konkretnych przyczyn szybkiego końca projektu Xabiego Alonso. Wśród nich wymienił brak energii w drużynie, słabe przygotowanie fizyczne, problemy w środku pola oraz wyraźne podziały w szatni, na czele z brakiem konsekwencji wobec Viniciusa, który fatalnie zareagował na zmianę w październikowym klasyku z Barceloną. Zdaniem redakcji Real Madryt sprawiał wrażenie zespołu niespójnego, który nie potrafił narzucić rywalom swojego stylu gry, a to w klubie tej rangi jest nie do zaakceptowania - nawet przy względnie przyzwoitej pozycji w tabeli La Liga i Lidze Mistrzów.
71 proc. zwycięstw Xabiego Alonso
Bilans Alonso w Realu to 35 meczów, 71 proc. zwycięstw - 24, 4 remisy i 6 porażek. Alonso zakończył przygodę z Realem tak, jak w ciągu ostatniej dekady m.in. Rafa Benitez i Julen Lopetegui. Po nich przychodził Zinedine Zidane, który święcił największe triumfy z klubem w XXI wieku.
Teraz na ławce trenerskiej w najbardziej utytułowanym klubie na świecie zobaczymy byłego wychowanka "Królewskich", Hiszpana Alvaro Arbeloę - podobnie jak francuska legenda odnosił on sukcesy z drużynami młodzieżowymi. Nie był to jednak ten rozmiar kapelusza w świecie piłki nożnej. Arbeloa albo zapracuje na kolejny sezon albo latem Perez poszuka mocnego nazwiska na rynku trenerskim. Mówi się o Jurgenie Kloppie, dyrektorze Red Bulla. Marzeniem Zidane'a jest objęcie reprezentacji Francji po tegorocznym mundialu.
Fot. Xabi Alonso, były trener Realu Madryt i jeden z najlepszych pomocników klubu w XXI wieku/PAP
Red.
Inne tematy w dziale Sport