Samsung Electronics Polska znalazł się pod lupą Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Prezes UOKiK postawił spółce zarzuty dotyczące sposobu prezentowania i weryfikowania opinii o produktach w sprzedaży internetowej, które – zdaniem urzędu – mogą wprowadzać konsumentów w błąd. W przypadku potwierdzenia zarzutów, potentantowi w elektronice grozi kara sięgająca nawet 10 proc. rocznego obrotu.
Kierujemy się w zakupach opiniami w sieci
Z badań przeprowadzonych na zlecenie UOKiK wynika, że aż 93 proc. konsumentów kupujących online kieruje się opiniami zamieszczonymi w internecie. Zdaniem urzędu właśnie dlatego przedsiębiorcy mają obowiązek jasno informować, czy i w jaki sposób weryfikują komentarze publikowane w swoich serwisach. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny podkreślił, że brak takiej wiedzy może prowadzić klientów do błędnych decyzji zakupowych.
Czym zawinił Samsung?
UOKiK zwrócił uwagę na oznaczenia stosowane w sklepie internetowym Samsunga, takie jak „Potwierdzony zakup/Produkt użytkowany przez klienta”. Według ustaleń urzędu, takie opinie może jednak dodać każdy użytkownik, który zaznaczy odpowiedni checkbox z oświadczeniem o zakupie lub użytkowaniu produktu. Spółka nie wymaga przy tym żadnych dowodów, takich jak numer zamówienia czy paragon, co – zdaniem UOKiK – podważa wiarygodność tego oznaczenia.
Wątpliwości kontrolerów budzą również ogólne oceny liczbowe i system gwiazdek, które konsumenci widzą jako pierwsze przy wyborze produktu. UOKiK ustalił, że do tych statystyk wliczane są także opinie, przy których brak informacji, czy były one w jakikolwiek sposób weryfikowane. Urząd podkreśla, że Samsung nie wyjaśnia, jak wylicza prezentowane oceny ani jakie komentarze są uwzględniane w końcowych statystykach, co może sugerować większą wiarygodność opinii, niż ma to miejsce w rzeczywistości.
Możliwa kara dla Samsunga
Jeśli zarzuty potwierdzą, Samsung Electronics Polska zostanie ukarany grzywną w wysokości do 10 proc. obrotu. Spółka nie odniosła się na razie do sprawy. Rzecznik Samsunga Olaf Krynicki przekazał jedynie, że firma nie komentuje trwających postępowań.
Fot. Pexels/zdj. ilustracyjne
Red.
Inne tematy w dziale Gospodarka