Prezydent Karol Nawrocki zaprosił ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego na spotkanie, które ma się odbyć 26 stycznia o godz. 14 w Pałacu Prezydenckim. Tematem rozmowy mają być nominacje ambasadorskie – kwestia, która od miesięcy pozostaje jednym z głównych punktów sporu między MSZ a ośrodkiem prezydenckim. Resort zdążył już odnieść się do zaproszenia.
O zaproszeniu poinformował szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, podkreślając, że prezydent jest gotów do rozmowy i oczekuje konkretnych działań ze strony resortu spraw zagranicznych.
„To nie jest sytuacja optymalna”
Przydacz zwraca uwagę, że w wielu polskich placówkach dyplomatycznych za granicą nie ma dziś ambasadorów, a funkcje szefów misji pełnią dyplomaci w randze chargé d’affaires. W ocenie Pałacu Prezydenckiego jest to bezpośredni skutek decyzji MSZ o wcześniejszym odwołaniu – bez merytorycznego uzasadnienia – ponad 50 ambasadorów.
Jak podkreśla otoczenie prezydenta, taki stan rzeczy osłabia pozycję Polski na arenie międzynarodowej i odbiega od praktyki wypracowanej przez ostatnie trzy dekady, w której obsada kluczowych placówek była uzgadniana pomiędzy rządem a głową państwa.
Wstępne ustalenia i rozczarowanie po piśmie MSZ
Według Marcina Przydacza pierwsze spotkanie prezydenta z ministrem spraw zagranicznych już się odbyło i przyniosło wstępne ustalenia. Problem pojawił się później – w momencie, gdy do Pałacu Prezydenckiego trafiło pismo z MSZ.
Zdaniem prezydenckiego ministra jego treść „szła zupełnie w poprzek” wcześniejszym rozmowom. W odpowiedzi prezydent miał poinformować szefa dyplomacji, że przedstawione propozycje nie są zgodne z uzgodnieniami, i zaprosić go na kolejne, robocze spotkanie.
MSZ: przyjmujemy zaproszenie i liczymy na merytoryczną rozmowę
Resort spraw zagranicznych deklaruje gotowość do rozmów. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał, że minister Sikorski przyjmuje zaproszenie z „pełnym przekonaniem” i traktuje je jako okazję do merytorycznej dyskusji.
MSZ przypomina jednocześnie, że już 15 października ubiegłego roku – zgodnie z ustaleniami po wcześniejszym spotkaniu – przedstawiło propozycję rozwiązania sporu o ambasadorów, która przez ponad 90 dni miała pozostać bez odpowiedzi ze strony Kancelarii Prezydenta.
Konwent przedwcześnie?
Dodatkowe napięcia wywołał Konwent Służby Zagranicznej, który opiniuje kandydatów na ambasadorów. W ocenie Pałacu Prezydenckiego jego zwołanie w obecnej sytuacji jest przedwczesne, ponieważ najpierw powinno dojść do politycznego porozumienia między prezydentem a ministrem.
Przydacz zwrócił też uwagę na niejasności proceduralne – w tym przypadek kandydata na ambasadora, który nie był świadomy, że jego nazwisko znalazło się na liście procedowanych osób i sam poprosił MSZ o wycofanie kandydatury.
Waszyngton kluczowy, Klich poza grą
W tle sporu pozostaje obsada najważniejszej placówki – ambasady RP w Waszyngtonie. Prezydencki minister podkreśla, że MSZ wycofało się już z kandydatury Bogdana Klicha, czemu Pałac Prezydencki nie kryje satysfakcji. Jednocześnie prezydent sprzeciwia się także nominacji Ryszarda Schnepfa we Włoszech.
Według otoczenia głowy państwa kluczowe jest nie tylko znalezienie wspólnego kandydata, ale również wyjaśnienie, dlaczego doświadczeni ambasadorowie – jak Marek Magierowski – zostali odwołani bez merytorycznego uzasadnienia.
Spór, który trwa od miesięcy
Konflikt między rządem a prezydentem w sprawie nominacji ambasadorskich trwa od marca 2024 roku. MSZ zdecydowało wówczas o masowym zakończeniu misji dyplomatów, podczas gdy Pałac Prezydencki podkreślał, że bez podpisu prezydenta nie można ani powołać, ani odwołać ambasadora.
Spotkanie zaplanowane na 26 stycznia może okazać się kluczowe. Obie strony deklarują chęć rozmowy, ale jednocześnie jasno sygnalizują swoje oczekiwania. Pytanie, czy tym razem uda się wrócić do kompromisu, który pozwoli zakończyć jeden z najdłużej trwających sporów na linii MSZ–Pałac Prezydencki.
Red.
Inne tematy w dziale Polityka