Blisko 80 mln złotych ma zapłacić PKO BP w ramach kary nałożonej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który zakończył postępowanie wobec banku. Powodem są niedozwolone zapisy w umowach dotyczące zasad zmiany oprocentowania kredytu odnawialnego. Dostaliśmy odpowiedź z PKO BP w związku z wymierzoną karą.
Niedozwolone zapisy w umowach kredytowych
Postępowanie UOKiK dotyczyło klauzul umożliwiających PKO BP jednostronną zmianę oprocentowania limitu odnawialnego w przypadku wystąpienia określonych przesłanek. Choć takie mechanizmy są co do zasady dopuszczalne, muszą być sformułowane w sposób jasny, precyzyjny i możliwy do zweryfikowania przez konsumenta.
Zdaniem UOKiK w tym przypadku warunki te nie zostały spełnione. Konsumenci nie mieli realnej możliwości oceny, kiedy i na jakiej podstawie bank może zmienić koszt kredytu, co narusza ich prawa.
Prezes UOKiK: klauzule są nieważne
– Bank jako silniejsza strona w umowie z konsumentem powinien działać profesjonalnie i transparentnie. Klauzule dotyczące zmiany oprocentowania powinny być sformułowane tak, żeby konsument wiedział, kiedy i w jaki sposób mogą zmienić się koszty kredytu – oświadczył prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Urząd wskazał, że tego typu zapisy należy uznać za nieważne, a konsumenci mogą je traktować jak nieistniejące. Co istotne, nie ma potrzeby występowania na drogę sądową, ponieważ sądy są związane decyzją UOKiK w zakresie stwierdzenia niedozwolonego charakteru klauzul.
Długoletnie praktyki banku
UOKiK ustalił w toku przeprowadzonej kontroli, że niedozwolone zapisy były stosowane przez PKO BP dokładnie od 15 grudnia 2018 roku, a więc miały charakter długotrwały. Co więcej, bank nie zaprzestał ich stosowania nawet w trakcie trwania postępowania, co wpłynęło na wysokość nałożonej sankcji.
Ostatecznie kara wyniosła 79 291 800 zł. Dodatkowo bank został zobowiązany do opublikowania informacji o decyzji UOKiK na swojej stronie internetowej oraz we wszystkich oficjalnych kanałach w mediach społecznościowych.
Decyzja UOKiK nie jest jeszcze prawomocna. PKO BP może odwołać się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który rozpatrzy zasadność nałożonej kary oraz ustaleń urzędu. Spór ma jednak istotne znaczenie dla klientów banku, ponieważ otwiera drogę do kwestionowania kosztów kredytów, w których zastosowano zakwestionowane klauzule.
PKO BP odpowiada na zarzuty UOKiK
- PKO Bank Polski otrzymał decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczącą zapisów umownych związanych ze zmianą oprocentowania limitu odnawialnego. Sprawa dotyczy około 23 tysięcy umów limitu odnawialnego, czyli poniżej 3 procent portfela - brzmi odpowiedź PKO BP, wysłana Salonowi24.
- Postępowanie UOKiK obejmowało wzorce umowne wprowadzone od grudnia 2018 roku do maja 2019 roku. Decyzja Prezesa UOKiK nie jest prawomocna. Gdy zakończymy jej analizę, zdecydujemy o dalszych krokach przewidzianych przepisami prawa, w tym rozważymy odwołanie od decyzji do sądu - dodano. - W PKO Banku Polskim stale podnosimy standardy relacji z klientami tak, aby były oparte na równowadze stron oraz przejrzystych zasadach i zawsze jesteśmy otwarci na dialog z klientami - podsumował bank.
Fot. PKO BP
Red.
Inne tematy w dziale Gospodarka