Służył od lat w SOP. Nowe informacje o funkcjonariuszu, który zaatakował rodzinę

Redakcja Redakcja Przestępczość Obserwuj temat Obserwuj notkę 25
Prokuratura Okręgowa w Słupsku wszczęła śledztwo w sprawie 44-letniego funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa, który w poniedziałek wieczorem zaatakował nożem swoją rodzinę w mieszkaniu w Ustce. W wyniku odniesionych obrażeń zmarła jego czteroletnia córka. W środę śledczy planują przedstawienie mężczyźnie zarzutów. Okazuje się, że podejrzany od 23 lat służył w SOP. Nie zajmował się bezpośrednią ochroną VIP - wynika z najnowszych komunikatów.

Zatrzymany 44-letni funkcjonariusz SOP

Prokuratura Okręgowa w Słupsku przekazała we wtorek, że czynności z podejrzanym funkcjonariuszem SOP mają zostać przeprowadzone po wykonaniu sekcji zwłok czteroletniej dziewczynki. Prokuratura zabiega o to, by badanie zostało przeprowadzone jak najszybciej.

– Jeżeli lekarze wyrażą zgodę, prokurator chciałby przesłuchać w charakterze świadka przynajmniej jedną osobę z pokrzywdzonej rodziny – przekazał prokurator Patryk Wegner. Na obecnym etapie śledztwa śledczy nie przesądzają ani motywu działania sprawcy, ani dokładnych okoliczności tragedii. Ich zdaniem jest zbyt wcześnie na formułowanie jednoznacznych wniosków. 


Atak w mieszkaniu w Ustce

Do tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 21:30 w jednym z mieszkań przy ul. Bałtyckiej w Ustka. Policja otrzymała zgłoszenie o awanturze domowej i po przybyciu na miejsce obezwładniła agresywnego 44-latka. Mężczyzna ranił nożem pięcioro członków swojej rodziny oraz siebie. Pomimo długiej reanimacji życia czteroletniej dziewczynki nie udało się uratować. Pozostałe ranne osoby zostały przetransportowane do szpitali.

Teść napastnika trafił do szpitala w Sławnie. Żona 44-latka, jego teściowa oraz drugie dziecko zostali natomiast przewiezieni do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku. To ofiary jego poniedziałkowego wybuchu. 

Rzecznik tej placówki, Marcin Prusak, przekazał, że dziecko nie odniosło poważnych obrażeń i zostało już wypisane. Starsza kobieta przebywa na oddziale chirurgicznym w stanie stabilnym, natomiast żona podejrzanego jest w stanie ciężkim. Sam napastnik również został hospitalizowany. Jego stan zdrowia nie jest tak poważny, by wykluczał przeprowadzenia czynności procesowych. 


Wszczęcie procedury wydalenia z SOP

Rzecznik prasowy Służby Ochrony Państwa, płk Bogusław Piórkowski, ujawnił dziś, że wobec 44-latka zostanie wszczęta procedura wydalenia ze służby. Zastrzegł, że funkcjonariusz nie zajmował się bezpośrednio ochroną osób. Obecnie jest zawieszony w czynnościach. 

Z informacji SOP wynika, że mężczyzna służył w formacji od 23 lat. Na początku października 2025 roku przeszedł badania okresowe, w tym psychologiczne i został dopuszczony do dalszej służby.

Formacja zapowiedziała także objęcie rodziny zatrzymanego funkcjonariusza pomocą psychologiczną. W oficjalnym komunikacie SOP złożyła kondolencje i wyrazy współczucia bliskim ofiary, deklarując, że pozostaje w kontakcie ze szpitalem, w którym przebywają ranni.   



Fot. Miejsce ataku funkcjonariusza SOP w Ustce/PAP

Red.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj25 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo