Z artykułu dowiesz się:
- Dlaczego niemal połowa młodych Polaków odkłada decyzję o posiadaniu dzieci z powodów mieszkaniowych
- Jak wysokie ceny mieszkań i najmu wpływają na samodzielność młodego pokolenia
- Jakie działania mieszkaniowe planuje rząd i ile pieniędzy przeznaczy na ten cel w 2026 roku
- Dlaczego eksperci ostrzegają, że polskie mieszkania nie są dostosowane do szybko starzejącego się społeczeństwa
„Diagnoza Młodzieży 2026”, przygotowana na zlecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej, wskazuje, że ponad połowa osób w wieku 25–34 lat nadal mieszka z rodzicami. Tak zwane gniazdownictwo nie jest efektem braku aspiracji, ale pragmatyczną odpowiedzią na wysokie koszty mieszkaniowe i niestabilność dochodów. Brak stabilności ekonomicznej i mieszkaniowej prowadzi do przewlekania kluczowych decyzji biograficznych – 48 proc. osób do 29. roku życia odkłada decyzję o rodzicielstwie z powodów mieszkaniowych. Niska dostępność mieszkań oraz wysoki koszt życia stanowią obecnie kluczowe czynniki blokujące autonomię ekonomiczną młodego pokolenia.
Brak mieszkania barierą dla młodych przed założeniem rodziny
- Dzisiejsze młode pokolenie trudniej podejmuje decyzje o wyprowadzce z domu rodzinnego. Zamiast się obrażać na tę sytuację, trzeba tworzyć odpowiednie instrumenty. Zawsze przestrzegam przed wskazywaniem, że jeżeli dostępnych mieszkań będzie bardzo dużo, to nie będziemy mieli problemu z demografią. To jest problem niezwykle złożony, ale mieszkania stanowią w nim bardzo ważny czynnik. Trzeba tworzyć odpowiednie instrumenty, jak zwiększenie podaży mieszkań o dostępnym czynszu, pod najem mieszkań dla ludzi młodych, którzy będą w stanie za 50-metrowe mieszkanie nowoczesne, efektywne energetycznie, z miejscem parkingowym płacić 1 czy 1,2 tys. zł miesięcznie. Takiej oferty dzisiaj nie ma, bo mieszkań społecznych brakuje - podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Tomasz Lewandowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii.
W 2026 roku rząd przeznaczy z budżetu państwa łącznie 6,7 mld zł na inwestycje mieszkaniowe. Największa część tych środków – 4,02 mld zł – trafi za pośrednictwem Funduszu Dopłat w BGK na wsparcie budownictwa komunalnego i społecznego.
Z badań „Mieszkalnictwo a dzietność”, przygotowanych przez Szkołę Główną Handlową w Warszawie i portal Tabelaofert, wynika, że dla młodych Polaków istotna jest własność mieszkania. Prawie trzy czwarte respondentów uważa, że posiadanie własnego M zwiększa skłonność do posiadania dziecka. Ponad połowa ankietowanych deklaruje, że jest to podstawowy warunek myślenia o rodzinie i stabilizacji życiowej.
Horrendalne ceny mieszkań i domów
- Młodzi ludzie chcą mieszkać na swoim, co powtarza nam się wielokrotnie w badaniach. Oczywiście czynników wpływających na decyzje dotyczące posiadania dziecka jest więcej. To między innymi kwestia stabilizacji finansowej, poczucia stabilizacji w związku, kwestia pracy czy możliwości powrotu do pracy zawodowej. W tym momencie mieszkanie jest fundamentem - ocenia dr Izabela Rudzka ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Raport „Potrzeby i aspiracje mieszkaniowe Polaków”, który powstał na podstawie badań IBRiS oraz wieloletnich analiz rynku mieszkaniowego SGH, wskazuje, że najpoważniejszą barierą w dostępie do mieszkań są wysokie ceny zakupu (77 proc.) i koszty najmu (43 proc.). Respondenci podkreślają też zbyt małą liczbę mieszkań komunalnych i TBS (19 proc.) oraz nowych inwestycji (16 proc.). „Diagnoza Młodzieży 2026” podaje, że w dużych miastach czynsz i opłaty zabierają od 35 do 55 proc. dochodu rozporządzalnego młodych dorosłych, w Warszawie to ok. 70 proc. mediany ich zarobków netto. Co czwarty badany oczekuje od państwa poprawy dostępności mieszkań i polityki mieszkaniowej ułatwiającej start w dorosłość. To ważniejsze niż rynek pracy czy transfery finansowe.
Polska ciągle się starzeje
Z danych GUS dowiemu się, że na 100 dzieci przypada 148 seniorów (rok wcześniej 141). Różnica między tymi grupami wynosi 2,6 mln na niekorzyść najmłodszych i rośnie z roku na rok. W 2025 roku liczba osób w wieku 65+ przekroczyła 7,9 mln. Te zmiany także powinna uwzględniać polityka mieszkaniowa kraju.
- Teoretycznie mamy w Polsce nadwyżkę 600 tys. mieszkań, ale jest ona iluzoryczna. Jest ponad 4,5 mln mieszkań w wysokich budynkach bez windy, które są kompletnie nieprzystosowane do populacji Polski. Za chwilę średnia wieku w naszym kraju będzie wynosiła 51 lat. Jesteśmy 20. gospodarką świata, a mamy mieszkania, w których mieszkają ludzie niewychodzący z nich miesiącami, a nawet latami ze względu na brak windy. Tak być nie może - podkreśla Robert Chojnacki, wiceprezes i założyciel portalu Tabelaofert.
Fot. Budowa mieszkań w Krakowie/East News
Tomasz Wypych






Komentarze
Pokaż komentarze (27)