O możliwym wejściu Szymona Hołowni do rządu mówi się od kilku dni. Początkowo pojawiały się informacje, że polityk mógłby zostać ministrem kultury. Według najnowszych ustaleń Polsat News rozważany jest jednak zupełnie inny wariant. Hołownia miałby objąć tekę ministra funduszy i polityki regionalnej, którą obecnie dzierży Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jednocześnie były marszałek Sejmu miałby otrzymać stanowisko wicepremiera w rządzie Donalda Tuska.
Hołownia w rządzie. Pełczyńska-Nałęcz straci stanowisko?
Taki scenariusz oznaczałby poważne przetasowanie nie tylko w Radzie Ministrów, ale również wewnątrz środowiska wywodzącego się z Polski 2050. Wcześniej Interia informowała, że ewentualny powrót Hołowni do pierwszego szeregu byłby złą wiadomością dla Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Jeden z ministrów w rozmowie z portalem stwierdził wprost: – Jak Hołownia wróci, to Katarzyny momentalnie nie ma w rządzie.
Rozmówca Interii przekonywał również, że w Polsce 2050 może dojść do "politycznego zamachu na Pełczyńską-Nałęcz”. Jego zdaniem obecna minister funduszy od dłuższego czasu pozostawała dla rządu "elementem obcym”, ale jej pozycję wzmacniało poparcie części parlamentarzystów. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz kieruje Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej od 12 grudnia 2023 roku. W ostatnich latach media wielokrotnie donosiły o napięciach pomiędzy nią a premierem Donaldem Tuskiem, co wielokrotnie pokazywały kamery.
Sam Szymon Hołownia nie potwierdził informacji o planowanym wejściu do rządu, ale też ich jednoznacznie nie zdementował. – Na razie jestem na urlopie z rodziną, więc nawet gdyby, to do końca miesiąca pewnie nic się nie wydarzy – powiedział Interii.

KO ma plan dla Hołowni
Ewentualna nominacja Hołowni miałaby mieć również szerszy wymiar polityczny. Według ustaleń Polsat News Koalicja Obywatelska liczy, że były marszałek mógłby ponownie stanąć na czele Polski 2050 i doprowadzić do scalenia ugrupowania z Centrum. Byłaby to próba odwrócenia skutków rozłamu, do którego doszło w ugrupowaniu założonym przez Hołownię. We wrześniu ubiegłego roku polityk zapowiedział, że nie będzie ponownie ubiegał się o stanowisko przewodniczącego Polski 2050. Na początku 2026 roku stery w ugrupowaniu przejęła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Niedługo później nastąpił jednak poważny rozłam. Z Polski 2050 odeszło 18 parlamentarzystów – 15 posłów i trzech senatorów. Utworzyli oni nowy klub parlamentarny Centrum. Na jego czele stanęła Paulina Hennig-Kloska, która wcześniej rywalizowała z Pełczyńską-Nałęcz o przywództwo w Polsce 2050.
Powrót Hołowni mógłby więc oznaczać próbę odbudowy dawnego środowiska politycznego i ponownego skupienia parlamentarzystów pod jednym szyldem. Według medialnych doniesień właśnie na taki rozwój wydarzeń ma liczyć Koalicja Obywatelska. Jaka będzie jednak postawa samego Hołowni oraz polityków Polski 2050 i Centrum?
Fot. Szymon Hołownia/East News
Red.



Komentarze
Pokaż komentarze (38)