Kijowski: KOD nie zrezygnuje z dalszych działań

Mateusz Kijowski, fot. TVN24/kadr z filmu
Mateusz Kijowski, fot. TVN24/kadr z filmu

Czy jeśli PiS wycofa się w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, Komitet Obrony Demokracji zakończy protesty? Mateusz Kijowski mówi, że nie.

- Myślę, że się nie rozwiążemy, bo zrozumieliśmy, że to, czego nam najbardziej brakuje, to jest społeczeństwo obywatelskie (...) i debata wśród zwykłych ludzi - zapowiedział Mateusz Kijowski.

Kijowski: KOD nie chce obalić rządu PiS

Zdaniem lidera KOD, celem organizacji nie jest obalenie rządu PiS. O takich intencjach członków rucuhu mówią jego krytycy: - PiS doszedł do władzy w wyniku demokratycznych wyborów i byłoby brakiem szacunku dla wyborców, gdybyśmy próbowali odsuwać ich od władzy innymi metodami - tłumaczył w "Kontrwywiadzie" RMF FM. - Naszym celem jest to, żeby było przestrzegane prawo, żeby osoby pełniące funkcje publiczne nie łamały konstytucji i zachowywały się zgodnie z tym, co jest przewidziane w ustawach - dodał Kijowski. 

Aktualizacja: Tylko demonstracje czy coś więcej? Chwedoruk: KOD ma duży problem

Kontrowersyjne transparenty na marszach KOD

Lider KOD ogłosił również, że dalsze protesty odbędą się w styczniu w "reakcji na wydarzenia". Na pytanie, czy nie jest mu wstyd, kiedy widzi na demonstracjach transparenty z napisem "zestrzelimy Kaczora", odpowiedział, że nie ponosi odpowiedzialności za wszystkich sympatyków ruchu. Tego typu hasła - według Kijowskiego - przekraczają granice etyki: - Rozmawiam, staramy się koić, staramy się tłumaczyć, ale to pokazuje, że ten obszar edukacji i rozmowy, szukania wspólnoty i jakiegoś wspólnego przekazu jest bardzo ważny. Emocje bardzo często prowadzą do skrajnych wypowiedzi, zachowań. Musimy się nauczyć z tym sobie radzić - tłumaczył lider KOD.

Aktualizacja: Marsz KOD "Jedna Polska - dość podziałów"

Z czego finansowany jest KOD?

Kijowski był pytany o środki finansowe, z których czerpie działalność organizacja. Wymienił składki członków na portalu zrzutka.pl i zapewnił, że nie korzysta z pomocy jakiejkolwiek partii.

- Wczoraj widziałem w internecie film: autokar podjechał, wysypywała się służba porządkowa, panowie wyciągali naręcza biało-czerwonych, świeżutkich flag. To wszystko kosztuje dziesiątki tysięcy złotych - sugerował Konrad Piasecki.

- (...) przy okazji tej manifestacji łączne wydatki wynosiły około 8 tysięcy złotych - odpowiedział Kijowski.

Rozłamy w Komitecie Obrony Demokracji

W ostatnich dniach dochodzi do rozłamów w KOD. Członków ruchu krytykował Roman Giertych, jedna z najbardziej znanych twarzy marszu przed tygodniem. Mecenas nie może zrozumieć, dlaczego KOD nie pozwolił zabrać głosu politykom opozycji parlamentarnej tak, jak przy okazji pierwszego wiecu.

- Manifestacja super, ale przeszkadzał mi brak wypowiedzi PO, Nowoczesnej i PSL. Zaproszenie jedynie kandydatki SLD - prof. Płatek - to błąd. Zamiana demonstracji w kierunku skrajnej, pozaparlamentarnej lewicy SLD i UW będzie oznaczać koniec consensusu na rolę KOD - napisał Giertych w mediach społecznościowych..

Według byłego lidera LPR, to posłowie PO, Nowoczesnej i PSL mają większe szanse na skuteczną obronę demokracji, niż kilkadziesiąt tysięcy ludzi na ulicach. W sobotnim marszu w Warszawie, Giertych uczestniczył w otoczeniu ochroniarzy.

Aktualizacja: Kijowski: KOD nie zrezygnuje z dalszych działań

Dymisja koordynatora KOD na Mazowszu

Andrzej Miszk, jeden z liderów protestujących, przestał pełnić funkcję koordynatora KOD na Mazowszu. Powodem usunięcia go przez Kijowskiego była deklaracja pomocy dla Jerzego Owsiaka i WOŚP. Kijowski uznał, że prowadząc "delikatne rozmowy z partnerem" w tej sprawie, nie wolno "szkodzić" publikacjami w mediach społecznościowych.

Źródło: rmf24.pl

GW

Zobacz także:

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.
Lubię to! Skomentuj113 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale