136 obserwujących
6762 notki
17375k odsłon
3071 odsłon

Konflikt wokół „Stop pedofilii”. Sejm skierował projekt do dalszych prac

Joanna Scheuring-Wielgus o "Stop Pedofilii": gniot ideologiczny. Fot. PAP/Paweł Supernak
Joanna Scheuring-Wielgus o "Stop Pedofilii": gniot ideologiczny. Fot. PAP/Paweł Supernak
Wykop Skomentuj326

Sejm skierował w środę do dalszych prac w komisji obywatelski projekt nowelizacji Kodeksu karnego przygotowany przez inicjatywę „Stop pedofilii”, który zakłada m.in. wprowadzenie kary pozbawienia wolności za publiczne propagowanie lub pochwalanie obcowania płciowego dzieci. 

Jak przekonują autorzy projektu, jego celem ma być „zapewnienie prawnej ochrony dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją”. Z kolei zdaniem posłów PO-KO, prawdziwą intencją projektodawców jest zakazanie prowadzenia edukacji seksualnej w Polsce. 

Izba nie przyjęła w środę złożonego podczas pierwszego czytania przez posłów PO-KO wniosku o odrzucenie tego projektu w całości. Za dalszymi pracami nad projektem głosowało 243 posłów, 150 było przeciw, a 13 wstrzymało się od głosu. 

Zgodnie z regulaminem Sejmu projekty obywatelskie nie podlegają tzw. zasadzie dyskontynuacji. Oznacza to, że prace nad takimi projektami są kontynuowane w Sejmie kolejnej kadencji. 

Przed głosowaniem przedstawiciel wnioskodawców Olgierd Pankiewicz, odpowiadając na pytania posłów, zachęcił do poparcia projektu. Zapewnił, że fałszywe jest założenie, iż projekt ten zakazuje edukacji. – Ten projekt w ogóle nie dotyczy kwestii edukacji – podkreślił. 

Pankiewicz dodał, że projekt nie stygmatyzuje w sposób szczególny żadnego środowiska. – Chcemy, żeby dzieci bezpiecznie chodziły po ulicy, do szkoły, i chcemy, żeby przestępcy seksualni mieli jak najcięższy dostęp do dzieci – - dodał. 

Posłanka Teraz! Joanna Scheuring-Wielgus krytycznie oceniła propozycję inicjatywy „Stop pedofilii”. – Dlaczego wprowadzacie taki gniot legislacyjny, gniot ideologiczny? – pytała. Jej zdaniem, założenia projektu „prowadzają ludzi w błąd, zrównując edukację seksualną z pedofilią”. – Jako trójki dzieci chciałabym powiedzieć: wara od naszych dzieci – powiedziała. 

Z kolei prezes Ruchu Narodowego, poseł Robert Winnicki pytał, dlaczego konserwatywny rząd przez cztery lata nie wprowadził rozwiązań, które blokowałyby takie inicjatywy jak kolejne edycje tzw. tęczowych piątków w szkołach. Jego zdaniem, każdy „tęczowy piątek”, który odbędzie się w jakiejkolwiek polskiej szkole, to osobista odpowiedzialność polityków PiS. – To wy jesteście odpowiedzialni za to, że tęczowa zaraza rozszerza się po Polsce za waszych rządów szczególnie – dodał Winnicki. 

Po skierowaniu projektu do dalszych prac w komisji sejmowej poseł PO-KO Borys Budka ocenił, że Sejm kolejny raz się skompromitował. – Po raz kolejny skompromitowaliście Wysoką Izbę, przyjmując rozwiązania rodem ze średniowiecza. Zastanówcie się, nad czym państwo głosujecie, bo to kompromitacja Izby na koniec tej kadencji – zwrócił się do posłów. 

Obywatelski projekt noweli Kodeksu karnego powstał z inicjatywy Fundacji Pro-Prawo do Życia, a przygotowała go inicjatywa „Stop pedofilii”. Pod projektem podpisało się ponad 265 tys. osób. 

Propozycja zakłada nowelizację art. 200b Kodeksu karnego. Według proponowanych zmian karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch będzie podlegał ten, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez dzieci obcowania płciowego. Osoba, która będzie propagowała lub pochwalała takie zachowania „za pomocą środków masowego komunikowania”, ma podlegać karze pozbawienia wolności do lat trzech. 

Takiej samej karze ma podlegać osoba, która „propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej”. 

Obecnie w art. 200b mowa jest jedynie o publicznym propagowaniu treści o charakterze pedofilskim, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. 

„Proponowana zmiana zapewni prawną ochronę dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją, która rozwija się w niebezpiecznym tempie i dotyka tysięcy najmłodszych Polaków za pośrednictwem tzw. edukacji seksualnej” - czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy. 

Zandberg: Nie pozwolimy karać edukatorów seksualnych

Nie pozwolimy na to, żeby karać edukatorów seksualnych, żeby karać nauczycieli, żeby karać lekarzy, bo to, czego potrzebujemy, żeby nasze dzieci były bezpieczne, to wiedzy - mówił lider Lewicy Razem Adrian Zandberg w odpowiedzi na wzbudzający kontrowersje projekt nowelizacji Kodeksu karnego.

W ocenie lidera Lewicy Razem projekt wprowadza w praktyce „karę więzienia za prowadzenie edukacji seksualnej”. – Jesteśmy oburzeni tym pomysłem, jesteśmy mu zdecydowanie przeciwni – mówił Zandberg w środę na konferencji prasowej. 

Adrian Zandberg: Nie pozwolimy karać edukatorów seksualnych
Adrian Zandberg: Nie pozwolimy karać edukatorów seksualnych. Fot. PAP/Piotr Nowak

Według niego, proponowane w projekcie noweli rozwiązanie zagraża bezpieczeństwu wszystkich dzieci w Polsce. – To jest przykład takiego myślenia, które jest nam całkowicie obce. Myślenia zgodnie z którym zamykanie oczu i brak wiedzy jest lepszy od wiedzy, tymczasem dla bezpieczeństwa naszych dzieci wiedza odgrywa kluczową rolę – podkreślił Zandberg. 

Jak dodał, „bezpieczeństwo dzieci, bezpieczeństwo młodzieży, to jest wiedza i lewica zadba o to, żeby dostęp do tej rzetelnej wiedzy był zapewniony w polskich szkołach”. 

– Nie pozwolimy na to, żeby karać edukatorów seksualnych, żeby karać nauczycieli, żeby karać lekarzy, bo to, czego potrzebujemy, żeby nasze dzieci były bezpieczne, to wiedzy – podkreślał. 

 KW

Wykop Skomentuj326
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo