pixabay
pixabay
alamira alamira
754
BLOG

Czy bourbona można pić do śniadania?

alamira alamira Gotowanie Obserwuj temat Obserwuj notkę 19

Najsłynniejsze śniadanie w Kentucky składa się z następujących składników:

- Jednego steka

- Szklaneczki bourbona

- Jednego mężczyzny (albo kobiety)

- Jednego psa

Serwuje się to danie w następujący sposób: mężczyzna (kobieta) rzuca stek psu, a sam (sama) wypija szklaneczkę bourbona.


Mieszkam od jakiegoś czasu w Greenwood na przedmieściach Indianapolis, stąd tylko rzut beretem do sąsiedniego Kentucky i do destylarni whiskey. Co to jest bourbon? Od 1964 ( regulacja amerykańskiego Kongresu)  oznacza on whiskey produkowaną wyłącznie w USA, gdzie wykorzystanie kukurydzy jest co najmniej na poziomie 51% (w zacierze do fermentacji) i nie większa niż 79% (bo po przekroczeniu jest to corn whiskey),  minimum przez dwa lata alkohol przebywał w nowych, opalonych beczkach dębowych a w chwili nalewania do beczek zawartość alkoholu nie przekraczała 62,5%.

Poza kukurydzą można użyć do fermentacji: żyta, jęczmienia lub pszenicy. Każda destylarnia z proporcji użytych zbóż buduje swoje tajemnice i swoją nie powtarzalność. Woda musi być wyłącznie źródlana,  jakość wody w tym stanie spowodowała, że większość destylarni whiskey, w tym bourbona, ulokowała się właśnie tutaj. Tereny te  posiadały wysoką jakość wody z unikalną zawartością pierwiastków, które dobrze komponują się w procesie fermentacji i w późniejszym etapie dojrzewania w beczkach. W Kentucky whiskey znalazła bardzo dobre warunki produkcji.

Bourbon narodził się z konieczności poszukiwania innych poza żytem i jęczmieniem składników, bo nie wszędzie była ich wystarczająca ilość, a kukurydza stawała się coraz popularniejszym zbożem w Ameryce. Stąd różnica w smaku pomiędzy szkocką i irlandzką whisky a burbonem. Ten ostatni ma całą paletę słodszych aromatów, często wzmacnianych przez dobór odpowiednich drożdży do fermentacji. Te słodkawe aromaty w kilkuletnim zetknięciu z opalonym dębem wydobywają nowe, zaskakujące smaki i zapachy, niespotykane w innych rodzajach whisky.

Czy można pić bourbona do śniadania? Niedawno jeden z naszych blogerów napisał, że dżentelmeni piją wyłącznie po zmierzchu. Sam w tym czasie przebywał w Tromso gdzie nastała akurat ponad dwumiesięczna noc polarna. Mógł tak pisać. Amerykanie mieli taki drink poranny, który nazywał się ogon koguta (cock tail). Stąd poranne drinki (zazwyczaj słabsze) były koktajlami, a bourbon był często jednym ze składników. Winston Churchill, który niewątpliwie był dżentelmenem, popijał do porannych jajek sadzonych z bekonem whisky. Pewnie nie były to bourbony, ale jak widać europejska tradycja też w tym zakresie istniała. Nie nawołuję do picia whisky lub whiskey do śniadania, nawet nie nawołuję do picia ich po zmierzchu ( tylko sugeruję) Jednak muszę przyznać, że ta tradycja popijania do śniadania szklaneczki bourbona lub jakiejś mieszanki w koktajlu, gdzie bourbon miał swoje miejsce, nie jest czymś nadzwyczajnym. Na naszych dworach serwowanie nalewek do śniadania było czymś normalnym. Panowie ruszając do zajęć nie musieli obawiać się alkomatów, obawiali się jeno głosu swoich wybranek. To była najlepsza kontrola. 

Trzeba jeszcze zauważyć jedną zasadniczą rzecz. Bourbona na śniadanie nie wymyślono dla tych, którzy poranek spędzali na kacu. Dla tych osobników Amerykanie wynaleźli inny drink: krwawą mary, która dostarczała potas i odrobinę alkoholu by przerwać zbyt intensywną pracę wątroby w anihilacji "procentów" z krwi. Bourbon w koktajlach na śniadanie był dla dobrego otwarcia dnia i na chwałę Boga, i niech to tak zostanie, a jak ktoś myśli inaczej to jego strata.

image


KURCZAK z KENTUCKY (KENTUKIAŃSKI?)

Nazwa dania i przepis pochodzi z książki Nancy Miller "Secret of Lousisville Chefs". Jadąc na północ od naszych destylarni przekraczamy rzekę Ohio w mieście Lousville, to tutaj wymyślono to danie. Danie oczywiście z wykorzystaniem bourbona. Tu już jest Indiana a nie Kentycky, ale w Indianie też są destylarnie bourbona.


Składniki:

- 6 piersi z kurczaka ze skórą

- mąka do oprószenia

- olej do smażenia

- masło do smażenia

- szklanka pokrojonych pieczarek

- posiekana szalotka

- 2 szklanki burbona

- 2 szklanki słodkiej śmietanki

- szklanka szpinaku baby

- świeży tymianek

- zmielony czarny pieprz


Obsypujemy pierś mąką, pozbywamy się jej nadmiaru i smażymy 3-4 minut na rozgrzanym oleju, skórką najdłużej do spodu by nadać jej złoto brązowego koloru. Wyjmujemy piersi, dokładamy na patelnię trochę masła i smażymy szalotkę, dodajemy pieczarki. Zdejmujemy z ognia i dodajemy bourbon, nastawiamy z powrotem na ogień (może się zapalić co jest jak najbardziej normalne) Dodajemy śmietankę, szpinak, tymianek, pieprz. Mieszamy i doprowadzamy do wrzenia, gotujemy 2 minuty, dodajemy kurczaka i na dużym ogniu gotujemy jeszcze 5 minut. Dosalamy wg upodobań.

Serwujemy z ryżem lub puree ziemniaczanym. Sos - zapewniam - znakomity.


alamira
O mnie alamira

Ślązak od zawsze, studiował Ekonomię na UE w Katowicach, Psychologię i Nauki Polityczne na UŚ w Katowicach, Pisanie scenariuszy w PWSzFTviT w Łodzi. Pisze felietony kulinarne do tygodnika "Nowe Info". Jest prywatnym przedsiębiorcą.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości