76 obserwujących
532 notki
719k odsłon
  390   5

Wesele 3 albo poprawiny. Czyżby nowy hit?!

Nowela „Janko Muzykant” podobała mi się dlatego bo Janko miał talent i marnował go.
Przekrój, Humor  zeszytów szkolnych

image

No cóż… I po weselu! Zapewne w duszach niektórych pojawił się dogłębny żal z tego powodu. Wszak takie doznania zdarzają się sporadycznie, a zmysły ludzi światowych, nowoczesnych, będących ponad nadwiślańską pszenno-buraczaną zwyczajnością i nienawiścią,  nieustannie łakną coraz to większej porcji „prawdy o nas samych”. Mam dla nich dobrą wiadomość. Jak wieść niesie (choć z tym trzeba oczywiście uważać)  do sieci wyciekł zarys postaci z konspektu nowego scenariusza, który podobno ma zostać zrealizowany przez uwielbianego w pewnych kręgach reżysera. Kiedy rozlegnie się pierwszy klaps? Trudno powiedzieć. W każdym razie dawka samobiczowania, wulgarności, nieprawdy i świnizmu  z pewnością zadowoli nawet najbardziej wybrednych. Pajechali…

„[…] jakubik wuefista-pijaczyna, macający uczennice. trzydzieści lat wstecz wicemistrz powiatu w rzucie oszczepem. dyplom utrwalający ten sukces trzyma na honorowym miejscu w swojej norze i pije pod ten widok, płacząc i waląc kapucyna.

izabela kuna pijaczka-polonistka, która popuszcza szpary klasowemu gangusowi. w tej roli lekko przypudrowany bartłomiej topa - jest tak stary, bo kiblował przez trzydzieści lat w drugiej klasie technikum. kuna zachodzi z nim w ciążę - kiedy on się o tym dowiaduje, wali ją w ryj i rozkazuje wykonać skrobankę. w wyniku obrażeń następuje poronienie, załamana psychicznie kuna wiesza się na lampie w swojej sali lekcyjnej. kiedy znajdują ją uczniowie widok ich w ogóle nie wzrusza - cieszą się tylko, że nie będzie lekcji i idą się naćpać gdzieś za winklem

robert więckiewicz - dyrektor. kiedyś wielki inteligent, biolog, ale karierę zablokowano mu ze względów politycznych. dzisiaj złośliwy degenerat, popijający cichaczem z małpek pokitranych w różnych zakamarkach gabinetu. podczas apelu z okazji święta niepodległości jest pijany, zasypia i szcza pod siebie

lech dyblik to z kolei wiecznie zaszczany woźny, walący denaturat przez szmatę do podłogi.

jacek braciak przypie*dolony matematyk znęcający się psychicznie nad klasą (w kubku termicznym zamiast kawy ma czysty spirytus). trzyma się na stanowisku przez znajomości w kurii - jest nieślubnym synem biskupa, trzęsącego całym miastem

kinga preis - wiecznie naje*ana szatniarka w usmarkanym fartuchu. podsłuchuje jakąś newralgiczną rozmowę szkolnych dilerów (w roli szesnastolatków aktorzy 10 lat starsi, porozumiewający się koślawymi dialogami, nieudolnie stylizowanymi na młodzieżowy slang). kiedy dilerzy nakrywają ją z gumowym uchem przylepionym do drzwi, biją ją i gwałcą w kantorku na miotły. bo ktoś przecież musi wyr*chać kinge preis, smarzol nam nie odpuści takiej obrzydliwości

jeszcze eryk lubos - najlepszy przyjaciel jakubika z kanciapy wuefistów. były kulturysta - dzisiaj impotent, nie jest w stanie wyr*chać nawet ku*wy (iwona wszołkówna). alkoholik, nieszczęśliwie zakochany w jednej z uczennic. kiedy się dowiaduje, że jakubik ją wymacał pod szatnią za ci*ę, morduje kolegę z rady pedagogicznej na oczach klasy, miażdżąc mu głowę piłką lekarską. kończy w pierdlu. kiedy odjeżdża suką i już wie, że nic go więcej w życiu nie czeka, zerka tylko na swoją ukochaną andżelikę i liczy, że ona odwzajemni spojrzenie. niestety, andżelika akurat flirtuje z jakimś sebiksem.

no i oczywiście marian dziędziel. wiceminister, który wizytuje szkołę w dniu święta narodowego. jest napie*dolony jak zwierzę, trzeba go wnosić na podest, gdzie wygłasza bełkotliwe przemówienie, puentując je słowami jana zamojskiego: takie będą rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie. po czym wyrzyguje się na trzy pierwsze rzędy uczniów, ale oni są tak naćpani że nawet tego nie zauważają na koniec cała sala śpiewa pieśń legionów. scena jest bardzo wymowna i zmusza do refleksji.

wiwat wojciech smarzowski wreszcie rozliczył patologię państwowego systemu szkolnictwa.”

Kurtyna!


Link:
https://wyborcza.pl/7,101707,27659226,zlo-wyzszej-koniecznosci.html



Pisownia i słownictwo oryginalne, a tekst zapożyczony bez wiedzy Autora (ben_gas@gazeta.pl); 11.10.2021, 19:22

-------------------------------

Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.




Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura