Gorące tematy:

38 obserwujących
254 notki
256k odsłon
3288 odsłon

Hetman Chmielnicki i prezydent Zełenski, czyli smutny scenariusz dla Ukrainy

Wykop Skomentuj39

Ukraina nie idzie na Zachód, nie idzie na Wschód, ale myślę, że może iść na dno…
Carl Bildt

image

Ach ta demokracja! Bez niej wiele planów powstałych w zakonspirowanych bunkrach różnoplemiennych agencji zdałoby się psu na budę. Nie może zatem dziwić, że ta forma dokonywania zmian na najwyższych szczeblach władzy najwięcej zwolenników ma w gronie kolegów dżentelmena znanego jako „007” oraz ich możnych sponsorów. Wspominam o tym, bo… żal mi Ukraińców. Tak zwyczajnie, po ludzku. Z jakiego powodu?

Śledząc w sieci wydarzenia towarzyszące tzw. Majdanowi kijowskiemu na przełomie 2013/2014 r., odczuwałem naprzemiennie niepokój, zaskoczenie, politowanie i podziw. Ten ostatni w czasie gdy grupy młodych ludzi zdecydowały się wyprzeć z okolicy głównego placu siły wierne Janukowyczowi, a czyniąc to były bezlitośnie dziesiątkowane pod ostrzałem snajperów. Muszę przyznać, że zrobiło to na mnie potężne wrażenie. Od tego wydarzenia wiele wody upłynęło w Dnieprze. Oczekiwania ludu poszły się tarmosić, a stan społeczeństwa i gospodarki niewiele różni się od tego sprzed lat pięciu. Tak oceniła to większość mieszkańców Ukrainy i zagłosowała za W. Zełenskim, mając  nadzieję na zmianę. Chyba…

Oczekiwania ludu to bardzo poważna sprawa. Szczególnie na Ukrainie. Niejeden decydent przekonał się, że lud niemrawy i nieskory do długotrwałego oraz systematycznego wysiłku, potrafi się jednak przebudzić. A wtedy – biada! W ruch idą kosy, siekiery, noże, łańcuchy, bagnety, orczyki i karabiny. Płomień wraz ze śmiercią hula, że ho, ho! To prawda. Istnieje jednak druga strona medalu. Otóż, gdy czerń krwi się napije do syta i wygna „panów” poza opłotki gminy, znów klnąc pod nosem na czym świat stoi wraca na przypiecek i martwieje. Takie to koło życia naszych sąsiadów. Może nieco generalizuję, ale doświadczenie dowodzi, że to wręcz dziejowa prawidłowość.

W każdym razie przed kilkoma dniami byliśmy świadkami kolejnego повстання, tylko w złagodzonej formie. Uzasadnione niezadowolenie zostało umiejętnie wykorzystane przez… No właśnie, przez kogo? Odpowiedź stanie się oczywista gdy dopytamy: cui bono? Bezapelacyjnie wygrał W. Zełenski, o którym dobrze poinformowani mówią, że to człowiek I. Kołomojskiego. Jest to bardzo prawdopodobne, a nawet pewne, gdyż prezydent-elekt zdobył popularność dzięki protekcji wspomnianego oligarchy, a w czasie kampanii nie raz i nie dwa gościł u swego mentora. W różnych miejscach, ponieważ I. Kołomojski jest szczęśliwym posiadaczem trzech obywatelstw.  Przypuszczenie, iż zwycięstwo W. Zełenskiego  jest incydentem i efektem zachcianki bogatego rodaka jest tylko częścią prawdy. Raczej tą na użytek rynku wewnętrznego. Wystarczy poskrobać aby przekonać się, że gra idzie o dużo większą stawkę, a ślady prowadzą hen daleko…

Uzasadnienie tej opinii wymaga osobnej notki. W tym miejscu wystarczy wskazać na towarzystwo współpracujące w procesie demokratyzacji Ukrainy, którego program jasno i dobitnie, wręcz po spartańsku, zaprezentował E. Doliński, pełniący funkcję dyrektora Ukraińskiego Komitetu Żydowskiego:

„Większość ukraińskich Żydów podziela pragnienie zbudowania nowoczesnego, demokratycznego państwa, wolnego od endemicznej korupcji, z którą żyliśmy od 25 lat. Popieramy wybór Ukrainy na rzecz integracji z Zachodem — dlatego próba Kremla zmierzająca do nastawienia ukraińskich Żydów przeciwko Kijowowi w czasie przejęcia Krymu przez Moskwę nie powiodła się — i nie życzymy sobie żyć dłużej pod panowaniem rosyjskim, podobnie jak pozostali obywatele.”

Wśród apostołów głoszących program „nowego, demokratycznego państwa”, prócz wymienionego I. Kołomojskiego, odnajdujemy m.in.: Wiktora Mychajłowycza Pinczuka, Hennadija Wałerijowycza Boholubowa, Hennadija Adolfowycza Kernesa, Wadyma Zinowijowycza Rabinowycza, Ihora Mychajłowycza Surkisa, Wiktora Wekselberga,  Ołeksandra Borysowycza Feldmana, Eduarda Josypowycza Hurwica, Ołeksandra Illicza Liwszyca.  Co łączy tych panów poza okupowaniem wysokich miejsc na liście najbogatszych mieszkańców Ukrainy? Aaa… Każdy z łatwością znajdzie odpowiedź. Dość wspomnieć, że obecna Ukraina posiada zdominowaną przez jedną nację klasę nababów i najważniejszych polityków. Trzeba bowiem dodać, że i premier tego kraju to też swojak.

Wiadomo, że większość głosujących  miała (i ma!) wielką nadzieję na poprawę swego losu i wiarę w to, że ktoś dokona tego za nich. Jakaś ich część oddała swe głosy powodowana nieznajomością faktów lub z przyczyny – nazwijmy to łagodnie – politycznego analfabetyzmu. Inni chcieli utrzeć nosa Poroszence. Kolejni, bo „Zełenski taki ładny”. Byli pewnie i tacy, którzy upatrywali polepszenia stosunków z Moskwą. Uzbierało się tego 70%. Zwycięstwo bezdyskusyjne. Cały problem w tym, że skierowanie całości wysiłków środowisk sprawujących władzę na polepszenie doli zwykłych obywateli jest mało prawdopodobne. W tej grze Ukraińcy mają być „nawozem historii”.

Wykop Skomentuj39
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka