54 obserwujących
233 notki
465k odsłon
  5655   0

Katolicy dostają w d…

Dostają i to nieźle na wszystkich frontach. I nie ma co się obrażać i histeryzować. Kto tak robi ten wykazuje się pełną nieznajomością Ewangelii. Bycie uczniem Jezusa kosztuje. Nie zawsze krew, ale przynajmniej ma się szansę być wyszydzonym, poniżonym i znienawidzonym przez wszystkich. Prawda ma swoją cenę. Na całe szczęście bycie katolikiem nie jest obowiązkowe. W czasach imperium rzymskiego w okresach między prześladowaniami w niektórych regionach chrześcijanie liczyli do 10 % ludności i my też teraz powoli osiągamy ten wynik.

W Polsce to przynajmniej wiadomo za co łoją katolika, natomiast we Francji za niewinność. Otóż ostatnie ścięcia głowy to nie są akty barbarzyństwa, tylko wykonanie najwyższego wymiar kary według szariatu np. za bluźnierstwo przeciw Allahowi. Według durnia Macrona państwo świeckie to takie państwo, gdzie można bezkarnie obrażać ludzi wierzących w Boga. A za tę ideę zapłaciła głową staruszka, która w Nicei poszła na Mszę. Dlaczego katoliczka? Ponieważ większość muzułmanów na świecie (wiem to, bo żyję w kraju muzułmańskim) jest niezbyt wyedukowanych i rozgarniętych. Otóż uważają oni, że Europa, w tym Francja to kraje chrześcijańskie. I to po tym jak ponad 200 lat w Europie, a szczególnie we Francji, katolików wyszydza się, poniża i morduje (np. Rewolucja Francuska, Komuna Paryska, Wojna domowa w Hiszpanii). Wyroki szariatu wykonują we Francji ludzi, którzy dostali się do niej z Lampeduzy, dostali status uchodźcy lub znajdowali się w niej po prostu nielegalnie. Czy Republika Francuska to jeszcze państwo czy już kabaret? Oczywiście wolność słowa ma swoje jasne granice: niech no ktoś spróbuje narysować karykaturę na LGBT (a pieprznych motywów byłoby tutaj co nie miara!). Głowy może nie zetną, ale lekko winowajcy nie będzie.

Wróćmy do Polski, gdzie katolików łoją za to, że poważnie traktują 5 przykazanie. Co do zakazu zabójstwa, a aborcja jest bez wątpienia usankcjonowanym przez prawo zabójstwem niewinnego dziecka, to jest to jedno z przykazań Dekalogu, który bynajmniej nie jest wynalazkiem polskiego kleru, tylko żydów. Więc należy mitingi robić pod synagogą, a tylko potem pod kościołem. No i to nasza europejska spuścizna, o której wszyscy tak ciągle gdakają, bo przecież Hipokrates nie był Chińczykiem, ani Hindusem. To przykre patrzeć, jak wiele dziewcząt żąda prawa do zabijania własnych dzieci. Świadczy to o tym, jak bardzo Kościół to nie potrafi dotrzeć ze swoim przesłaniem do młodych. Równocześnie są to młodzi, którzy z powodu kulturowego oderwania rodzicielstwa od seksu, a seksu od miłości, nie są w stanie nie tylko stworzyć rodziny czy małżeństwa, ale nawet jakiegokolwiek trwałego związku. Ranią się i kaleczą nawzajem, a potem zapełniają gabinety psychologów lecząc się z depresji.

Oburzamy się i pełni jesteśmy świętego gniewu, żądamy surowej kary dla rodziców bijących, maltretujących i zabijających swoje dzieci. Dlaczego? Dlatego, że rodzice nie są właścicielami dzieci, tylko ich opiekunami i nie mogą decydować o ich życiu i śmierci. Tak samo dziecko przed narodzeniem nie jest własnością matki, która może zgodnie ze swoim sumieniem podejmować decyzję o jego uśmierceniu. Ręce precz od mojego brzucha – tak brzuch jest mój, ale to co w nim żyje już nie jest moją własnością. Matka jest opiekunką życia, a nie jego wielkorządcą. Prawo zabraniające aborcji kalekich dzieci nie żąda od kobiety heroizmu, tylko poświęcenia. Heroizm ma miejsce wtedy, kiedy kobieta podejmuje decyzję kogo ocalić: siebie czy dziecko? (np. Gianna Beretta Molla, Chiara Petrillo lub Agata Mróz).

Pierwszym państwem, które zalegalizowało aborcję był ZSRR, natomiast w Polsce zrobił to Hitler, który wcześniej w ramach akcji T4 wymordował wszystkich niepełnosprawnych w Niemczech. Pięknym hasłem tej operacji było sformułowanie „eliminacja życia niewartego życia” (niem. Vernichtung von lebensunwertem Leben). To pierwsze ludobójstwo zorganizowane przez III Rzeszę (a więc nie żydzi). Mordowano w komorach gazowych, potem ciała kremowano i mielono kości. Oprawcy z SS, którzy zajmowali się tym procederem, byli następnie komendantami niemieckich obozów zagłady eksterminujących Żydów i Cyganów. Na szczęście w czasach Hitlera medycyna i genetyka prenatalna były jeszcze w powijakach, a tak bez wątpienia fuhrer wykorzystałby genialnie te możliwości, które daje nam dzisiaj nauka i technika. Problem polega bowiem na tym, że czym bardziej wiedza człowieka przybliża go do możliwości Stwórcy, tym bardziej powinien też człowiek być do niego podobnym w sferze moralnej i duchowej. Niestety tak nie jest i dlatego coraz większe możliwości techniki służą do budowania coraz okrutniejszego i zakłamanego świata. W tym kontekście używanie nazistowskiej symboliki przez uczestników „strajku kobiet” (typowe lewackie zawłaszczenie, bo sugeruje, że popierają to wszystkie kobiety) nie powinno już tak dziwić.

Lubię to! Skomentuj100 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo