Przepraszam za cudzysłów w tytule, ale to jest cytat - tytuł artykułu w grudniowym ŚN. Naukowcy alarmują, że obecna władza w USA tnie nakłady na rozwój nauki, szczególnie na rozwój technologii kosmicznych. Wbrew wcześniejszym deklaracjom Trumpa, że USA odzyskają wkrótce dominację w kosmosie, antynaukowa narracja wśród republikanów zwyciężyła i dzisiaj Trump tnie nakłady na NASA o 25% a na naukę - o 50%. Zachęcam do przeczytania całego artykułu, gdyż ofensywa administracji przeciwko nauce ruszyła na wielu frontach: zwolnienia pracowników, blokowanie grantów badawczych, cenzura ideologiczna projektów, prześladowanie cudzoziemskich studentów i naukowców...
Już dzisiaj Chiny stały się atrakcyjniejszym pracodawcą dla nauki, niż USA. Teraz to w Chinach zaczyna się zbierać światowa śmietanka naukowców i studentów. Jeżeli Trump wprowadzi w życie swoje plany na rok 2026, to USA bezpowrotnie utracą wpływy w kosmosie. Chiny teraz są tylko największą potęgą kosmiczną - za rok będą już jedynym mocarstwem kosmicznym. I tak stopniowo, niszcząc naukę, Trump zniszczy Amerykę.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)