Wyobraźmy sobie budowę mostu, którą zaczynamy z jednej strony rzeki. Najpierw przyczółek, potem filary, potem pierwsze przęsła. Potem przychodzą Rosjanie i mówią:
- Nie lubimy, że wy budujecie tutaj ten most. Zakończcie tę budowę, ogłoście, że zbudowaliście skocznię pływacką - że zbudowaliście już wieżę do skoków do wody i platformy do skakania, a teraz zastanawiacie się, czy dobudować jeszcze trampoliny. Ogłoście, że docelowo będą tutaj się odbywać mistrzostwa w skokach na nogi, żeby nie na główkę. Rozumiecie?
- A ci ludzie z drugiej strony rzeki - oni czekają na most.
- Niech sobie zbudują własną skocznię. Z nimi też rozmawiamy i niektórzy popierają nasz pomysł a inni uważają, że most w ogóle nie jest potrzebny. Skocznie są fajne, a most to tylko więcej spalin. Mamy już ekologów po swojej stronie.
Wiem, że wielu z Was zna historię budowy Kanału Wiślanego do Elbląga, która nagle okazała się budową Przekopu - atrakcji dla wczasowiczów na Mierzei Wiślanej. Teraz, mam nadzieję, pomogłem Wam ją lepiej zrozumieć.
PiS teraz kombinuje, że jak odzyska władzę, to dobuduje na przekopie trampoliny do skoków do wody i ogłosi pełny sukces.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)