Sowi Jar
Sam nie dam sobie "bana".
5 obserwujących
234 notki
42k odsłony
  60   3

Studium manipulacji.

   Wczoraj miałem okazję prześledzić raz jeszcze powstawanie totalnej "prawdy ogólnej". Odbyło się to w trójkącie pro. Glapiński - Donald Tusk - TVN. Dodam, że słuchałem wystąpienia pana prof. Glapińskiego z zainteresowaniem, pana (ponoć Oskara) Tuska ze zdziwieniem i wiadomości w Faktach TVN z rozbawieniem zmieszanym z lekkim poirytowaniem.

   W wypowiedzi pana Tuska, komentującego wystąpienie pana Glapińskiego wyraźnie doszły do głosu jego słabo zakamuflowane teutońskie geny wspólne z niejakim doktorem Goebbelsem (na haplogrupę nic nie poradzisz). Dla takich ludzi nie jest ważne, co zostało powiedziane ale to jak mogą to przeinaczyć, zinterpretować lub podać jako "ja tak to zrozumiałem" lub "dla mnie jest to jednoznaczne". Natomiast TVN z wiernością Stuermera podał wiadomość, że Donald Tusk skrytykował słowa prezesa Glapińskiego o... Nie analizując, czy takie słowa padły i w jakim kontekście.

   W podobny sposób interpretowali Niemcy prowokacje gliwicką - zwłoki były w polskich mundurach, bolszewicy tak argumentowali Katyń - amunicja była niemiecka a obecnie kursuje "spieprzaj dziadu", gdzie nie trzeba być dźwiękowcem, by dostrzec zmanipulowanie nagrania a sam "obrażony" żali się, że powiedziano do niego "spieprzaj Pan"...

   Trzeba przyznać, że TVN podał prawdę - Tusk rzeczywiście skrytykował prof. Glapińskiego za słowa... które nie padły.

P.s. Niczego nie będę uściślał i kto chce wiedzieć o jakie słowa chodzi, proszę o wysłuchanie wczorajszego wystąpienia pana prof. Glapińskiego i późniejszy komentarz pana (ponoć Oskara) Tuska. Dodatkowo ten, kto odebrał wychowanie klasyczne, może ocenić różnicę poziomu inteligencji i kultury osobistej obu panów.

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale