dzierzba. małą literą
dzierzba ma zwyczaj nadziewania swych ofiar na kolce
60 obserwujących
804 notki
642k odsłony
4444 odsłony

Odezwa dla kumatych

Wykop Skomentuj131

Znam wasze deficyty. Swoje rzecz jasna też. Dlatego nie mam wątpliwości, że niewprawne w prawidłowym myśleniu umysły, w które (złośliwie) wyposażył nas Stwórca, nie są w stanie przyswoić sobie pewnych treści. Sam jednak postanowiłem zdobyć się na wysiłek nie lada i korzystając z kilku wolnych chwil sobotniego poranka, dokonałem nieomal niemożliwego: wyobraziłem sobie, że mój mózg jest zdolny pojąć przekaz adresowany do oszlifowanych ramówką Zaprzyjaźnionych Mediów elit. Dokonawszy tego, przetłumaczyłem znalezioną dziś w sieci odezwę na język zrozumiany dla gminu. Edukujcie się, uczcie. Poczujcie się choć przez chwilę, jak crème de la crème TegoKraju.

---

Odezwa na 30-lecie powierzenia tworzenia rządu Tadeuszowi Mazowieckiemu

Odezwa na okoliczność poważnego zagrożenia powrotu do władzy tych, których 30 lat temu do niej namaszczono

Trzydzieści lat temu, 24 sierpnia 1989 roku, Sejm powierzył Tadeuszowi Mazowieckiemu misję tworzenia rządu, a 12 września jego rząd uzyskał wotum zaufania. Tadeusz Mazowiecki od podstaw zbudował rząd jako fundament demokratycznej władzy: koalicyjność traktował poważnie, nieskrępowane dyskusje i różnorodność opinii były podstawą podejmowanych przez niego najtrudniejszych decyzji. Był samodzielnym dysponentem władzy państwowej, odpowiedzialnym jedynie przed Sejmem. Odporny na pokusy władzy, z głębokim poczuciem służby, odszedł kilkanaście miesięcy później, gdy uznał, że stracił społeczny mandat. Był przekonany, że twarde zasady moralne i oparte na nich prawo tworzą autorytet demokratycznego państwa – wspólnoty wszystkich obywateli.

Trzydzieści lat temu ustaliliśmy, że my mówimy, co to jest demokracja i jakie są jej reguły. Daliśmy wam możliwość wybierania między zatwierdzonymi przez nas wariantami tego samego, a wy mieliście to zaakceptować wierząc, że to coś bezalternatywnego. Symbolem powyższego zrobiliśmy Tadeusza Mazowieckiego, bo ten zwykł mówić wolno, a to na ludziach prostych robi zawsze wrażenie czegoś niezwykle przenikliwego i ważnego. Tak oto zainicjowaliśmy to, co powinno trwać w TymKraju do końca świata i jeden dzień dłużej. Byliśmy przekonani, że się udało...

Dzisiaj [demokracja] jest ona zagrożona. Od przejęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość dzieją się w Polsce rzeczy budzące głęboki niepokój. PiS przejęło władzę legalnie. Dostało prawo do rządzenia krajem zgodnie z udzielonym przez wyborców mandatem, wykroczyło jednak poza ten mandat wielokrotnie, nadużywając i łamiąc Konstytucję. By móc zmieniać ustrój państwa, PiS Konstytucję praktycznie zawiesiło.

Dzisiaj rządzi PiS i to jest dramat. Wprawdzie władzę przejął legalnie, ale zamiast się dostosować i kontynuować to, co trzydzieści lat temu przypieczętowano, bez uzgodnień z nami wprowadza własny porządek. Czy raczej nieporządek, bo porządek to my; my tworzymy prawo.

Od czterech lat państwo prawa, oparte na równorzędności i podziale władz zastępowane jest władzą w rękach Jarosława Kaczyńskiego. Obezwładniane są mechanizmy demokracji, zostają fasady, za którymi kryje się samowola faktycznego dysponenta. Tak się stało z Trybunałem Konstytucyjnym, Krajową Radą Sądownictwa, częścią Sądu Najwyższego, kierownictwami sądów powszechnych, mediami publicznymi, administracją państwa i podległą mu gospodarką. Instytucje te podlegają dziś woli jednego człowieka, woli nieujętej w regulacje i ograniczenia prawne. Przedstawiciele władzy szukają wybiegów, aby odmówić wykonania prawomocnych wyroków sądów. Nie cofają się przed kłamstwem i oczernianiem przeciwników. Towarzyszy temu propaganda przypominająca najgorsze czasy komunistycznego bezprawia. Polska zamienia się w państwo kierowane „poza wszelkim trybem”.*

Jarosław Kaczyński rządzi i ma za nic nasze interesy. Choć wszem i wobec bez przerwy tłuczemy wam do głowy, że to zamordysta i faszysta, bo śmie godzić w nasze elity, które - jak już zostało to wcześniej powiedziane - namaściliśmy do rządzenia do końca świata i jeden dzień dłużej, wy i tak jak te uparte osły nie traktujecie go jak śmiertelne zagrożenie. A jego działania są nie tylko nieujęte w nasze regulacje i ograniczenia prawne, ale na dodatek wprost ich bezalternatywność podważają. Przedstawiciele władzy nie cofają się przed stosowaniem metod, na które my mamy wyłączność. Mało tego: ważą się wytykać palcem nietykalnych! Tak, jak gdyby byli oni zwykłym motłochem nie będącym ponad prawem. Towarzyszy temu propaganda przypominająca najgorsze czasy komunistycznego bezprawia, na której nową odsłonę my mamy monopol. Polska zmienia się w państwo kierowane "poza naszym wszelkim nadzorem".

Ten proces trzeba przerwać, póki to możliwe, póki nie dosięgnie on mechanizmu wyborów, także zmieniając je w fikcję. Jeśli to się stanie, stracimy wolnościowy dorobek trzech dekad. Zatoczymy krąg i wrócimy do państwa z kierowniczą rolą jednej partii.

Wykop Skomentuj131
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka