2 obserwujących
35 notek
10k odsłon
  181   1

Covid-19, niczym katalizator

Różni ludzie nauki, wyrażają dzisiaj, skrajnie różne opinie na temat szczepionek przeciwko covid-19. Nie jestem fachowcem w tych sprawach, jednak – jak nieśmiało śmiem twierdzić – potrafię logicznie myśleć i odróżniam ziarno od plew. Stąd taki, a nie inny, mój stosunek do tych opinii. Jedne mnie przekonują, inne rozśmieszają lub „wkurzają”.

Dość szybko, stało się to, co nieuniknione. Oto jedna ze stron sporu, wytoczyła, na obronę swych poglądów, kwestie moralności. Od tego momentu, tylko jeden krok do wciągnięcia w ten spór, Pana Boga. I stało się! …

Dzisiaj natomiast, głos zabrał publicysta katolik - Tomasz Terlikowski. Na Facebooku pisze:

"Nie wierzę, że będę żył wiecznie. Umrę, jak każdy. Ale to nie znaczy, że mam nie troszczyć się o swoje zdrowie, nie przestrzegać zasad czy nie szczepić się. Brak roztropnej troski o własne zdrowie jest grzechem przeciwko przykazaniu »nie zabijaj«. Jest nim także brak roztropnej troski o zdrowie innych. I choć szczepionki nie chronią w stu procentach (ale blisko im do tego), a osoby zaszczepione mogą nadal przenosić chorobę (choć wszystko wskazuje na to, że jednak w znacznie mniejszym stopniu), to tylko masowe szczepienia mogą przywrócić względną normalność. Im więcej osób będzie zaś zaszczepionych, tym mniejsza będzie transmisja choroby. Z tej perspektywy brak szczepienia jest występowaniem przeciwko dość podstawowej zasadzie solidarności społecznej."

I dalej:

"Myślenie, które odrzuca naukę w imię wiary, albo potępia stosowanie medycyny w imię zaufania Bogu nie ma nic wspólnego z wiarą, a jest jakąś formą myślenia magicznego czy - w najlepszym razie - fideizmu, który został zdecydowanie odrzucony przez Kościół. Bóg działa także przez ręce lekarzy i odkrywców, a każda mądrość i wiedza pochodzi właśnie od Niego. Ufność Bogu to także zaszczepienie się."

A także:

"I wreszcie wolność nie oznacza samowoli, robienia czego się chce, ale… ograniczona jest dobrem innych, solidarnością społeczną, troską. I dlatego nie tylko zaszczepiłem się, ale także noszę maseczki, przestrzegam reżimu sanitarnego"

Publicysta stanął tym samym w opozycji do oświadczenia Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych, który wskazał, że "technologia produkcji szczepionek firm AstraZeneca i Johnson & Johnson budzi poważny sprzeciw moralny"
    

Stanowisko KEP wywołało falę komentarzy, wśród których częstym pytaniem było, czy takie stanowisko przysłuży się sprawie szczepień, do których zresztą tak bardzo namawia papież Franciszek.

Nie mam zamiaru bawić się tutaj w moralizatora. Powiem tylko tyle, iż po obu stronach sporu, stoją ludzie nauki i KK.

Niech każdy wyrobi sobie własne zdanie. Przyjmując jednak do wiadomości, iż oto nastały czasy fałszywych proroków. I kto da się zwieść, ten jest zgubiony!

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale