Eurybiades Eurybiades
320
BLOG

Janusz Lewandowski: "Bezpieczna Polska"... itd

Eurybiades Eurybiades PO Obserwuj temat Obserwuj notkę 15

      Tak wygląda plakat wyborczy J. Lewandowskiego:  zdjęcie europosła plus slogan:  "Bezpieczna Polska w bezpiecznej Europie".  Plakat - niczego sobie:  od strony plastyczno - pijarowej całkiem do przyjęcia:  wąsato - łyse oblicze wzmiankowanego budzi zaufanie poprzez skojarzenie z poczciwym polskim kmieciem - a co do bezpieczeństwa, to kto byłby przeciw.  Warto byłoby, co prawda, wyjaśnić, czy jak JL mówi - Europa, to idzie mu o całą naszą część świata - czy tylko o UE, ale - ogólnie rzecz biorąc możnaby uznać, że wszystko w najlepszym porządku;  możnaby, gdyby nie przyrodzona człowiekowi skłonność do zastanawiania się, dzielenia włosa na czworo i kombinowania, co też może kryć się za rogiem albo pod podszewką.  Ja uważam, że to, co się powiada w Piśmie  (wszyscy wiedzą, więc nie cytuję)  warto byłoby uzupełnić o takie zalecenie: - grzebcie, a się dogrzebiecie!  

   Okazuje się, że pogrzebawszy między tymi czterema zaledwie plakatowymi słowami, z których dwa są w dodatku identyczne, można dojść do wniosków zaskakujących,  przede wszystkim - dla osoby figurującej na plakacie.  Sprawa wygląda tak:  kandydat zalecający się wyborcom na ogół powiada, czego dla ich dobra dokona.  Hasło z plakatu rozumiem tak, że - skoro Polska jest w Europie od dawna - to obietnica dotyczy wyłącznie zapewnienia jej bezpieczeństwa.  Zazwyczaj obiecuje się to, czego aktualnie nie ma - i jeśli europoseł do tej kwestii w ten właśnie sposób, zgodnie zresztą z logiką podchodzi - to pełna zgoda;  wPolsce z bezpieczeństwem jeszcze jako - tako, choć trochę cienko - ale co do Europy, czy ściślej rzecz ujmując, Unii -  to tego towaru tam się już wcale nie znajdzie.  Rzecz nie tylko w nietrafiającej na żadną przeszkodę przeprowadzce Afryki i Azji do UE, ale też w uprawianej przez Unię samobójczej polityce klimatyczno- energetycznej  oraz flircie z Rosją przy równoległej do niego wrogości wobec USA.  Do tego - tęcza, niebinarność i różne niemieszczące się w głowie rzeczy, których nie wymieniam, bo to w końcu rzecz gustu.  Ale to też zatrąca o bezpieczeństwo.  Tego wszystkiego u nas, póki co, nie znajdzie się aż w takim natężeniu, jak w sąsiedztwie, ale popadać w optymizm trudno - zważywszy, że u władzy osiadła formacja dążąca do zaprowadzenia w naszym kraju tego opisanego wyżej stanu rzeczy.  To właśnie mam na myśli mówiąc, że z bezpieczeństwem w Polsce cienko.

   Jak to więc w końcu rozumieć - europoseł sugeruje, że w UE jest bezpiecznie i on nas, dla naszego dobra mocniej  w tym organizmie osadzi - czy też, zgodnie zresztą ze stanem rzeczywistym dostrzega istniejące w tym względzie niedostatki;  plakat byłby wtedy zapowiedzią wystąpienia JL  przeciw wszystkiemu, czego był dotąd gorliwym wyznawcą.  Przypadek Szawła jest znany, czemu więc zakładać, że europoseł nie mógł doznać czegoś w rodzaju iluminacji?  He, he - nieźle jest czasem pożartować!    A krótko rzecz ujmując:  pan JL  z tytułu zasiadania przez lata  w PE spożywał panis bene merentium grubo masłem smarowany, a bezpieczeństwo Europy w tym czasie z roku na rok przy jego udziale podupadało;  nie słychać było, aby przeciw różnym składnikom tego procesu protestował, a teraz ośmiela się tej kwestii w tak pokrętny sposób dotykać?  Załganie, z jakim nierzadko można się spotkać, osiąga czasem taki poziom, że coś się przeleje i człowiek napisze taki tekst - bez większego zresztą pożytku, a tylko dla zaznaczenia braku zgody.

Eurybiades
O mnie Eurybiades

Konserwatysta

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka