8 obserwujących
470 notek
98k odsłon
938 odsłon

Nowy podatek od deszczu.

Wykop Skomentuj29

Rząd ma nowe pomysły na walkę z suszą. Nie są to jednak żadne zaplanowane działania systemowe, a… objęcie większej liczby nieruchomości tzw. podatkiem od deszczu.

Podatek od deszczu ma być lekarstwem na suszę

Rządzący chcą przeciwdziałać suszy – w uzasadnieniu jednego z projektów można znaleźć nawet stwierdzenie, że Polska znajduje się w grupie państw zagrożonych deficytem wody. Teoretycznie w najbliższym czasie mają zostać przyjęte rozwiązania systemowe o różnej skali. W pierwszej kolejności jednak postawiono na program „Moja Woda„, pozwalający uzyskać dofinansowanie na stworzenie oczka wodnego czy zakup i montaż zbiorników na wodę deszczową. Kolejnym krokiem ma być… podatek od deszczu, a właściwie objęcie istniejącą już daniną większej liczby nieruchomości.

Jak donosi „Puls Biznesu”, Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej przygotowało projekt mający na celu zapobieganie skutkom suszy. Jednym z założeń ustawy jest rozszerzenie kręgu podmiotów, które muszą płacić tzw. podatek od deszczu, czyli opłatę związaną z naturalną utratą retencji. Teraz muszą ją uiszczać właściciele nieruchomości o powierzchni co najmniej 3,5 tys. m2, zabudowanej w co najmniej 70 proc. W tym momencie obowiązek dotyczy właścicieli ok. 7 tys. działek.

Po zmianie przepisów „podatek od deszczu” zapłaci jednak znacznie więcej właścicieli nieruchomości. Proponowane przepisy zakładają, że ten obowiązek zostanie nałożony już na tych, którzy posiadają działkę o powierzchni co najmniej 600 m2, zabudowanych w co najmniej w 50 proc. Zmiana w kryteriach jest zatem ogromna, podobnie zresztą jak szacowany roczny koszt podatku na gospodarstwo domowe – czyli 1350 zł. Jeśli przepisy wejdą w życie, do Wód Polskich będzie trafiać ok. 135 mln zł rocznie (obecnie jest to 6,24 mln zł).

Projekt zakłada też inne zmiany

Rozszerzony „podatek od deszczu” to jednak nie wszystko. W projekcie znalazły się również inne przepisy, które mogą wywołać spore kontrowersje. Chodzi m.in. o ułatwienia w wywłaszczaniu i pozyskiwaniu gruntów pod inwestycje retencyjne, przyspieszenie wydawania części decyzji administracyjnych czy pierwszeństwo budowy obiektów, które mają ograniczyć skutki suszy – i to nawet jeśli będzie to kolidować z budową nowych mieszkań.

Teoretycznie zatem rządzący prawdopodobnie faktycznie chcą zacząć realizować pewne inwestycje, chociaż pieniędzy – tradycyjnie – szukają w kieszeniach podatników. Dodatkowo można się tylko zastanawiać, czy planowane realizacje mają jedynie zapobiegać skutkom suszy, czy też znajdą się również takie, które mają docelowo przeciwdziałać jej pojawieniu się.


bezprawnik.pl

Wykop Skomentuj29
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka