Odpowiedź Sądu Najwyższego na pytanie prawne o dopuszczalność prezydenckiego ułaskawienia osoby bez prawomocnego wyroku skazującego jest zaprzeczająca.
Sąd Najwyższy w siedmio osobowym składzie podjął uchwałę, że:
To bardzo ważna uchwała Sądu Najwyższego jedynego w Polsce ostatecznego orzecznika w kwestiach interpretacji prawa (poza konstytucyjnym) została podjęta w składzie siedmiu sędziów jest obowiązująca dla wszystkich instytucji decyzyjnych w państwie i ma charakter ostateczny.
Niepokoi zatem gremialny opór polskich władz wykonawczych (rząd, prezydent) sprzeciwiających się tej uchwale SN.
Ta reakcja dowodzi; albo o kompletnej ignorancji prawnej tych władz, albo - co gorsze - świadomym dezawuowaniu wszystkich decyzji sądowych wydanych nie pomyśli władz. To ma właśnie teraz miejsce w sprawie bezprawnego ułaskawienia Mariusza Kamińskiego przez prezydenta dla politycznego celu umożliwienia powołania go na ministerialne stanowisko w rządzie PiS.
Ten sprzeciw władzy wykonawczej wobec uchwały SN - ostatecznego interpretatora prawa - jest tak bulwersujący, że graniczy z postawą władz wykonawczych wypowiadających posłuszeństwo obowiązującemu w Polsce prawu.
Takie zachowanie rządu i prezydenta RP z nadania PiS potwierdza ich wcześniejsze „akcje” upolitycznienia TK i sądownictwa w ogóle.
Jakże wymownie spointował ten kryzys polskiej praworządności prof. Ryszard Bugaj:
Nie mam cienia wątpliwości, kto ma rację". Ziobro z Jakim kontra Strzembosz, Łętowska, Zoll”;
powiedział w "Faktach po Faktach" Ryszard Bugaj, były doradca prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
To wszystko pokazuje, że PiS wiedzie państwo polskie na niebezpieczne obrzeża autorytaryzmu państwowego planowanym znoszeniem wszystkich „bezpieczników” temu przeciwdziałających.
Kto zatrzyma ten proces?


Komentarze
Pokaż komentarze (34)