30 obserwujących
1674 notki
1120k odsłon
152 odsłony

Nacjonalizm nie uznaje politycznej koncyliacji, a tym samym nie uznaje pokoju

Wykop Skomentuj9

image

Coraz częściej powtarzają się w Polsce groźby karalne pod adresem ludzi o poglądach przeciwnych wobec osób posługujących się groźbami pod adresem swoich politycznym interlokutorów.

Polskie państwo bardzo niemrawo ściga te przestępstwa szczególnie kiedy pochodzą one od zwolenników obecnego obozu rządzącego w Polsce.

Takie niedopuszczane groźby pozbawienia życia padły w Gdańsku pod adresem Aleksandry Dulkiewicz - prezydent m. Gdańska - inicjowane przez radykalny obóz narodowy o nieukrywanych sympatiach do nacjonalizmu, jako ideologii wykluczania z życia publicznego osób o poglądach liberalnych.

Tak właśnie zachował się p. Andrzej Gwiazda (dawny opozycjonista z czasów PRL) ochoczo solidaryzujący się z autorami owej groźby pozbawienia życia p. Dulkiewicz.

W wywiadzie udzielonym w Radiu WNET z 7 sierpnia powiedział: „Nie należy się dziwić, że takie groźby wystąpiły” - ludzie mają prawo wziąć sprawy w swoje ręce. Jest mnóstwo ludzi, którzy przeżywają traumę, bo na tych filohitlerowców /to wyjątkowo wrogo o Dulkieiwcz/ oddali swój głos i oni mają prawo wystąpić z groźbami, bo zostali oszukani”.

https://natemat.pl/281531,aleksandra-dulkiewicz-zawiadomila-policje-po-slowach-andrzeja-gwiazdy

Tyle o incydencie. Poczekamy na reakcję państwa w tej sprawie.

Warto jednak zastanowić się nad rodowodem owego odradzającego się nacjonalizmu w Polsce. Praźródłem tego zjawiska jest przedwojenne „rozpasanie się” szowinizmu narodowego, traktowanego jako lek na narodowe słabości nie przyjmowane jako narodową wadę lecz spychane na antypolski „sabotaż obcych”.

[Szowinizm – precyzyjnie rzecz ujmując to postawa bezkrytycznej gloryfikacji, uwielbienia, własnego gatunku, grupy społecznej, narodu, rasy, płci, połączoną z niechęcią czy nawet pogardą wobec innych grup, mniejszości https://eszkola.pl/wos/szowinizm-4467.html].

Zgodnie z naczelną cechą nacjonalizmu nie przyjmującego do wiadomości ułomności i wad własnej nacji, a winę za to /ułomności i wady/ przypisywanie „obcym” czyli wszystkim myślącym inaczej.

Ten grzech był wyraziście widoczny w roku 1989 podczas pokojowego „festiwalu Solidarności”, której pokojowość kwestionowali apologeci przedwojennego nacjonalizmu, czyli endecji i wojennego NSZ - zbrojnego ramienia Obozu Narodowego?

Znany jest spór w kierownictwie Solidarności roku 1989 pomiędzy zdroworozsądkową polityką Tadeusza Mazowieckiego i radykalnie konfrontacyjną z komunistami prezentowana przez obóz Solidarności Walczącej.

Radykalizm SW oddaję te zapisy:

*Dwa przełomowe wydarzenia tamtego roku, czyli rozmowy okrągłego stołu oraz wybory z 4 i 18 czerwca, nie wpłynęły na zmianę stanowiska i postrzeganie celu, do jakiego dążyła ta organizacja. Był on jasno i wyraźnie artykułowany prze Kornela Morawieckiego i całe środowisko „Solidarności Walczącej”, a do jego głównych komponentów należały: walka z komunistami bez prób porozumienia.

Jak widać główne motto solidarności Walczącej brzmiało: „żadnych prób porozumienia z komunistami”.

https://dzieje.pl/aktualnosci/rok-1989-solidarnosc-walczaca

**Cześć problemów rozstrzygana była w mniej formalnej atmosferze i w mniejszym gronie w trakcie poufnych spotkań roboczych w Magdalence. Niektórzy ważni członkowie opozycji jak np. Anna Walentynowicz, Andrzej Gwiazda czy Kornel Morawiecki byli przeciwni ugodowym rozmowom z przedstawicielami władz PRL. Ich zdaniem obrady Okrągłego Stołu, podczas których elity Solidarności „dogadywały się” z komunistami, były zdradą wobec narodu".

https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Okragly-Stol.-Lech-Walesa-mocno-o-Kornelu-Morawieckim

Pośród wymienionych przeciwników obrad okrągłostołowych w 1989 r. są Andrzej Gwiazda i Kornel Morawiecki także dzisiejsi naczelni kontestatorzy tamtego pokojowego porozumienia z władzą PRL. Oni chcieli radykalnej zemsty na komunistach, która mogła wtedy przekształcić się w krwawy odwet i zmusić ustępujących komunistów do zbrojnej obrony, co nieuniknienie pociągało by za sobą liczne ofiary w ludziach.

Ten bojowy nastrój widzimy dzisiaj w wydaniu odradzających się ruchów narodowych sięgających bez najmniejszego skrępowania do fizycznej przemocy obserwowanej choćby ostatnio wobec demonstracji LGBT zwanych także „marszami równości”.

Najbardziej tragiczną ofiarą tej nienawistnej nacjonalistycznej hucpy był zamordowany przez fanatyka nienawiści prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Jeżeli w kontekście powyższego tacy „bojowcy” Solidarnej Polski jak Gwiazda czy Wyszkowski bez skrępowania grożą prezydent Dulkiewicz /następczyni zamordowanego prezydenta/, a oficjalne władze polskie jak prezydent RP i premier Mateusz Morawiecki /syn Kornela przewodniczącego Solidarności Walczącej/ czczą niechlubne nacjonalistyczne ruchy okupacyjne, zaś prezes partii rządzącej narzeka na Unię Europejską i polskie sądy, że bronią prawa LGBT do pokojowych demonstracji, to jest poważny powód do refleksji: jakie tak naprawdę jest państwo polskie?

Dlaczego Radio Maryja na czele z premierem Mateuszem Morawieckim tak uroczyście czci „Solidarność Walczącą” /patrz tytułowy obraz/, a zasypuje pamięć o ruchu społecznym „Solidarność”, która wbrew związkowym nacjonalistom pokojowo wywalczyła narodowi III RP, którą tak zaciekle dezawuuje obecny obóz rządzący?

Co się w tym kryje? Czy nadszedł czas alertu przed zmorą strasznego nacjonalizmu?

Kto ma oczy niechaj patrzy, kto ma uszy niechaj słucha, kto ma rozum niechaj się zaduma nad ową, polską rzeczywistością. Wszak nadszedł najlepszy na to czas jakim jest kampanijny okres przedwyborczy!


Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo