6 obserwujących
113 notek
30k odsłon
  325   1

Chińczycy i Rosjanie przebudzili smoka z Zachodu.

Dyktatury panikują i usiłują przykryć bankructwo swoich rządów. Wojna w Ukrainie ukazała wyraźnie, że nawet to, co uważały za swoją największą zaletę, czyli wojsko i wola do walki jest u nich słabsza, niż u ludzi wolnych. Ale chyba zaczynają sobie przypominać, że cała Europa to teren pokryty nacjami, które swego czasu podbiły większość świata i uwielbiały walczyć między sobą. I z faktu, że już tego nie robią nie wynika, że zapomniały jak się walczy i że ciągle lubią wojaczkę i są w tym bardzo dobre. Narracja o słabym, zdegenerowanym zachodzie to chyba największe kłamstwo, w jakie uwierzyły wschodnie satrapie. I właśnie się przekonują, jak to jest wpaść w sidła własnej propagandy.

Chiny popierając Rosję popełniły największy błąd w ostatnich stu latach i obudziły smoka z zachodu. I nagle obudzą się z faktem, że są zachodowi niepotrzebni, co w przypadku istniejących napięć w Chinach może nawet doprowadzić do kolejnej epoki walczących królestw.

 Chiny czy Rosja to są kraje z dykty, przykrywające swoją słabość  masą ludzką i terytorialną. Starczy sobie uświadomić, że przeciętny Chińczyk ma mniejszą wydajność pracy niż przeciętny Polak, a półtora miliarda Chińczyków potrafi wytworzyć ledwie 3 razy tyle, co 120 milionów Japończyków, czy 80 milinów Niemców. Podobnie wygląda sprawa chińskiej armii, mnogo ich, ale sprzętowo są na poziomie Rosji i ewentualna agresja Tajwan skończyłaby się tak samo dla Chin jak Ukraina dla Rosji.

Największym zagrożeniem dla wschodnich satrapii jest fakt, że zachód przestanie z nimi robić interesy. A ten proces właśnie przyśpieszył, bo skoro jest (naturalne wśród dyktatur) parcie do wojny, to koszty handlu z takimi krajami zaczynają przekraczać zyski i warto zainwestować w droższe, ale pewniejsze alternatywy. I zapewne w ciągu pokolenia Chiny przestaną być fabryką świata(to już się dzieje), a Rosja jego kopalnią. Po prostu przestaną być potrzebne w gospodarce, w której większość surowców się recykluje, a energię dostarczają źródła odnawialne i rozproszone. Niewielki procent pustyń Hiszpanii pokryty elektrowniami słonecznymi wystarczy do zasilenia całej Europy, a istnieją jeszcze inne technologie. Wystarczy sobie uświadomić, że światowa produkcja energii elektrycznej przez cały rok jest równa zaledwie 6 minutom energii dostarczanej na Ziemię przez Słońce.

Takie inicjatywy jak FIT for 55 to największe zagrożenie dla dyktatur na całym świecie, więc nic dziwnego, że i u nas w pełzającej oligarchii są protesty ze strony rządzących. W końcu wolność i dobrobyt to najwięksi wrogowie takich partii:)

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka