38 obserwujących
726 notek
365k odsłon
2169 odsłon

Koniec rosyjskich pięciu minut w historii świata?

Wykop Skomentuj35

Rosyjskie apetyty na wielkość imperialną datują się od czasów Piotra I. Ten nieokiełznany despota i nieokrzesany barbarzyńca wprowadził Rosję na światową arenę. Będąc samemu wyedukowanym przez niemieckie kochanki i ucywilizowanym przez holenderskich cieślów, przy pomocy zagranicznych marynarzy zawijających do petersburskiego portu nauczył swych bojarów „europejskiego savoir vivre’u” zaszczepiając zachodnioeuropejską megalomanię w ich prostolinijnych słowiańskich duszach.

Od tego czasu, na podobieństwo swych „zachodnich partnerów” poczuli się Rosjanie wybranymi przez Boga do wyższych celów. Analogicznie do zachodnich mocarstw „wyjątkowość” owa cechowała się niekwestionowanym prawem do budowania imperium, rabowania cudzych ziem i bogactwa przy pomocy agresywnych wojen i wtłaczania swej prawosławnej kultury w dusze podbitych.

W ten sposób narodziło się „białe imperium” germańskiego rodu Romanowów. W wyniku żydowskiego puczu, zwanego „wielką rewolucją październikową” 1917 roku, przekształciło się ono w „czerwone imperium” komunistyczne.

Gwoli sprawiedliwości trzeba tu podkreślić, że „białe imperium” dokonało znacznie mniej zbrodni na narodach podbitych, niż to uczynili ich zachodnioeuropejscy, a potem i amerykańscy, konkurenci. Różnica owa wynika z prostego faktu, że Rosjanie, których to rękami dokonywały się podboje i administracja kolonialna, odznaczają się znacznie większą poczciwością niż zachodnioeuropejskie bestie.

Diametralnie odwrotne wyglądała sytuacja w czerwonym imperium. Żydzi dokonali tam na gojach w ogólności, a Rosjanach w szczególności monstrualnych zbrodni, a ofiary ich terroru można liczyć w dziesiątkach a nawet setkach milionów niewinnych istnień ludzkich. Miast chlebem, czerwoni władcy karmili swych poddanych bajkami o wielkości nowoutworzonego „narodu sowieckiego”. „Sowieckij Sojuz eto pierwaja strana mira” głosiła ich propaganda. O ile w cywilizowanych krajach takich jak Polska, powyższy slogan miał zabarwienie ironiczne, o tyle w samej bolszewii obywatele traktowali go na serio.

Po katastrofie cywilizacyjno-gospodarczej, jaka nastąpiła po rozpadzie ZSRR, imperialne mrzonki Rosjan zostały zahibernowane. Dopiero przejęcie władzy przez Putina zintensyfikowało rosyjską aktywność na globalnej arenie.

Przy czym Putin próbował wprowadzić Rosję w stare imperialne koleiny współpracy z Niemcami i marginalizacji państw Europy środkowej. W tych ramach powstała koncepcja „Europy od Lizbony do Władywostoku” oraz likwidacja „piątej wody po kisielu” autentycznych narodowych polskich elit, jaką udało się zgromadzić w samolocie do Smoleńska. Putin bezbłędnie wypełnił polecenie swych zachodnich „partnerów” unicestwienia tejże.

Wyprzedzając ewentualne pytania o dowody popierające takową tezę, posłużę się prostą logiką. Gdyby Smoleńsk był zwykłym wypadkiem lub „samowolnym” zamachem Rosji na polskich oficjeli, to Zachód nie przepuścił by tak idealnej okazji do oskarżeń w stosunku do Federacji, a kto wie, może i rozpoczęcia III wojny światowej!

Rosję oskarża się bezpodstawnie o wszystko łącznie z gradobiciem w Waszyngtonie. Przypisano jej zestrzelenie malezyjskiego samolotu nad Ukrainą, pomimo faktów wskazujących, że było to dzieło ukraińskich rąk, aneksję Krymu, pomimo faktu wyboru dokonanego przez 93% tamtejszej populacji, wywołania wojny z Gruzją, pomimo oficjalnie potwierdzonych przez OBWE dowodów, że agresję zapoczątkowała sama Gruzja poprzez wystrzelanie rosyjskich żołnierzy ze stabilizacyjnego kontyngentu, itd.

Tymczasem w sprawie Smoleńska Zachód milczał i milczy. Czyżby jego służby specjalne nie posiadały żadnych informacji obciążających Rosję? Czyżby jedynie w tym przypadku, z wyższych moralnych pobudek, powstrzymały się one od spreparowania takowych? To zupełnie irracjonalne zachowanie w kontekście wszystkich innych „rosyjskich występków” wytłumaczyć może tylko współudział w tej zbrodni. Nie pierwszej zresztą – patrz np. „katastrofa w Gibraltarze”!

Według słów własnych Putina z jednego wywiadu, dopiero po nieudanej „pierezagruzce” (reset’cie), zrozumiał on, że Zachód nigdy nie będzie traktował Rosji jak partnera. Było to epokowe spostrzeżenie, do którego nie doszedł żaden z poprzednich rosyjskich/sowieckich przywódców.

 I od tego momentu zaczęło się „rosyjskie pięć minut” w historii świata. Putin doskonale prowadził politykę zagraniczną Rosji, z ogromną powściągliwością i pragmatyzmem reagując na obłędne ataki Zachodu, z wielką dozą wyrozumiałości znosił „gryzienie po kostkach” w wykonaniu państewek Bałtyckich i III RP, rządzonych przez prozachodnie żydowskie pseudoelity.

Wprowadzone przeciw Federacji sankcje gospodarcze umiejętnie spożytkował do stymulacji rosyjskiej gospodarki, która dotąd opierała się na wymianie surowców na importowane produkty przemysłowe i rolnicze. Udało mu się skonsolidować etnicznych rosyjskich patriotów w rządowym bloku ministerstw siłowych i spraw zagranicznych. Zmodernizował przemysł zbrojeniowy wprowadzając Rosję na pozycję globalnego lidera militarnego.

Wykop Skomentuj35
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka