Wolność, ekonomia, cywilizacja
Postęp cywilizacyjny to proces zastępowania władzy wolnością.
7 obserwujących
126 notek
18k odsłon
  78   2

Całkowite wywłaszczenie zaczyna się od wnętrza

Problem nie polega na tym, że człowiek jest dziś „materialistyczny” i oderwany od „spraw ducha”, tylko na tym, że „sprawy ducha” utożsamia on na ogół z najbardziej infantylną i rozkapryszoną formą materializmu: nie tyle nie myśli o raju, co widzi w nim kosmiczny park rozrywki; nie tyle nie dba o metafizykę, co kojarzy ją z mocami komiksowych superbohaterów; i nie tyle nie odczuwa sacrum, co pojmuje je jako profanum „uświęcone” nieskończonymi pokładami własnego samozadowolenia.

Trudno się w związku z tym dziwić, że w swojej masie niemal automatycznie kapituluje on przed wszelkimi działaniami mającymi na celu podeptanie jego duchowej godności - albo wręcz ochoczo z nimi współpracuje. Innymi słowy, wulgaryzację skwapliwie usprawiedliwia jako "spontaniczność", prymitywizację bez oporów przyjmuje jako "emancypację", psychomanipulację domyślnie odbiera jako "rozrywkę", a dehumanizację chętnie rozgrzesza jako "autoironię".

Skutek tego jest taki, że, zachowując wciąż pełen zestaw pozorów świadczących jakoby o względnie "dostatnim" i "spełnionym" życiu, człowiek o powyższej orientacji staje się coraz bardziej bezbronny wobec tych, którzy sukcesywnie i niepostrzeżenie obniżają w jego odbiorze jakościową rangę kryteriów podobnego życia. Pozostaje mieć zatem nadzieję, że owe wrogie siły wpływu w pewnym momencie swoim zwyczajem "przedobrzą" i - prowokując niezamierzoną terapię szokową - pozwolą krytycznej masie ludzi przekonać się, że nie mieć niczego (w najgłębszym, personalistycznym tego zwrotu znaczeniu) to ścisłe przeciwieństwo bycia szczęśliwym.

Z tym zaś powinna iść w parze świadomość, że najbardziej przewrotne pozbawianie człowieka wszystkiego kończy się na rzeczach najbardziej widocznych i namacalnych, a nie od nich zaczyna - tzn. nie sprawia, że wywłaszczony nędzarz może zachowywać nieskończone bogactwo swojej wewnętrznej godności, tylko dba o to, żeby wywłaszczenie (niekoniecznie ustawowe, tylko np. hiperinflacyjne) było już jedynie formalnością w odniesieniu do tych, którzy nie mają już absolutnie żadnego wewnętrznego oparcia.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale