fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
1500
BLOG

Czy PiS znów będzie „badał” katastrofę smoleńską?

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 123
Ale ani PiSowskim radykałom ani prezesowi, ani ludowi pisowskiemu – temu najciemniejszemu z ciemnych – to nie przeszkadza. On wszystko kupi, a Kaczyński użyje każdego narzędzia żeby rozgrzać go do czerwoności. Po ośmiu latach rządów i możliwości zbadania tej katastrofy. Obrzydliwość.

W tej kadencji nie warto być posłem PiS – powiedział memu znajomemu jeden z byłych ministrów tego ugrupowania. Dlaczego? Bo – jego zdaniem – PiS pokaże teraz co to znaczy być opozycją totalną naprawdę. I ktoś, kto choć w małym fragmencie, chciałby być politykiem umiarkowanym, będzie musiał tej totalności dać twarz. Powtarzam – to nie jest moja opinia, to jest opinia jednego z byłych, ważnych ministrów PiS. Na czym będzie polegała ta totalność? 

Otóż kiedy PiS stawiał za każdym razem na totalną opozycyjność i na radykalizm, to za każdym razem wracał do „badania” katastrofy smoleńskiej. Do „szukania prawdy” w tej sprawie. Tak było choćby w roku 2010, gdy Jarosław Kaczyński niemal otarł się o prezydenturę. 

I moim zdaniem tak będzie i tym razem. PiS znowu będzie oskarżał Donalda Tuska o współpracę z Putinem w tej sprawie. Oczywiście. Logicznym paradoksem będzie to, że mając władzę przez 8 lat, w tej sprawie nic nie ustalił. Mając przez ten czas w ręku wszystkie służby, jest w tej sprawie dokładnie w tym samym miejscu co w roku 2015. 

Ale ani PiSowskim radykałom ani prezesowi, ani ludowi pisowskiemu – temu najciemniejszemu z ciemnych – to nie przeszkadza. On wszystko kupi, a Kaczyński użyje każdego narzędzia żeby rozgrzać go do czerwoności. Po ośmiu latach rządów i możliwości zbadania tej katastrofy. Obrzydliwość. Ale obrzydliwość do której prezes już nas przyzwyczaił.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka