I ono jest logiczne. Bo po pierwsze, napis na tabliczce był fałszywy, a po drugie zniszczyć tabliczkę za 400 zł, to jednak coś innego niż okładać kogoś pięściami. Za okładanie kogoś pięściami należy się zdjęcie immunitetu,, zwłaszcza kiedy ktoś latami utrzymuje, że należy do tego lepszego sortu Polaków. Bo lepszy sort Polaków – jeśli naprawdę nim jest – to nikogo po prostu pięściami nie okłada.
Mnie jednak w całej tej sprawie zaintrygowało coś innego. Oto Jarosław Kaczyński oskarżył bowiem Zbigniewa Komosę, że jest elementem „sił zewnętrznych”. Idziemy więc w kierunku, w którym w zasadzie tylko prezes i jego kamraci – których w świetle dokonanych przez ostatnie 8 lat licznych kradzieży spokojnie można nazwać kamarylą – są tą prawdziwą, patriotyczną „partią wewnętrzną”.
Kto więc nią jest? A choćby panowie Kuczmierowski, Socha, Morawiecki, czy Mejza, to są prawdziwi patrioci, a Komosa jest „partią zewnętrzną”. Krótko mówiąc „partią zewnętrzną” jest 90% Polaków.
No takie stanowisko to już jest sprawa dla absolutnych koneserów logiki prezes PiS. Dla jego znawców i wyznawców, których spokojnie i bez przesady możemy nazwać szaleńcami.



Komentarze
Pokaż komentarze (35)