Krótko potem do marszałek Sejmu Elżbiety Witek podszedł wicepremier Piotr Gliński. Sejmowe kamery zarejestrowały, jak mówi: "Elżbieta, jest prośba od szefa, żeby zrobić przerwę, bo chyba reasumpcję trzeba będzie zrobić". Marszałek Sejmu ogłosiła 10 minut przerwy, a po niej poinformowała, że grupa posłów złożyła wniosek o reasumpcję głosowania nad uchwałą Senatu. https://konkret24.tvn24.pl/polityka,112/chyba-reasumpcje-trzeba-bedzie-zrobic-jak-czesto-powtarzano-glosowania-w-sejmie,1042065.html

Gliński podszedł, kamery zarejestrowały i psy poszły w las. Nie ruszyły brytany i buldogi, by grubego zwierza osaczyć, a i charty z ogarami ofiary nie dopadły, ale kundle wiejskie i miejskie w pogoń ruszyły.
Ponieważ nagonka odbywa się spontanicznie, demokracja, która nagonkę wywołała przekonana o swojej bezkarności siadła i na wyniki nagonki czeka. Psiarczykowie z łowczymi za watahą kundli pędzą, a kundle jak to kundle ogonkami machają i tylko jakiś mocniej pierdolnięty próbuje czasem ugryźć. Znaczy się demokracja pełna i taką watahę mamy, jaką sobie wybraliśmy.
Cepy oderwane od pługa i pługi walnięte cepem ubzdurał sobie, że są talentem niezwykłym i jedynym, co narody zbawia, więc w politykę polazły, a pospólstwo wymienionych na świeczniku posadziło. Bo tak w demokracji jest, że kupa małych ziarnek dużą kupę utoczy i dopiero gdy nad skołatanymi łbami duża kupa wisi, zaczyna się nagonka. Czy szef da radę psiarnię utrzymać, powiedzieć nie mogę, ale wiem, że to, że brytan śpi , nie oznacza, że można go drażnić. Są zawsze jakieś małe pieski, które go obudzą.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)