15 obserwujących
1132 notki
348k odsłon
  194   1

Wojna o zboże

image Zdjęcia z magazynów zboża (Rosja)

  Wojna trwa i jak to na wojnie bywa, kapitaliści zasnąć nie mogą, bo szansa na wyrwanie ostatniego kawałka złota z banku napadniętych jest szansą krótkotrwałą. Nie wypada nikomu tłumaczyć, ale powiem, że największe zagęszczenie kapitalistami jest w UE i zgromadzeni tam kapitaliści szykują się do wojny o zboże. 

 Jak informuje EL PAIS, Unia Europejska bada możliwość uruchomienia misji morskiej eskortującej statki towarowe przewożące zboże z Ukrainy. UE jest gotowa zmobilizować wszelkie możliwe środki, aby ułatwić eksport zboża zgromadzonego w ukraińskich spichlerzach i portach. Pośpiech jest wskazany, bo jak zapowiedział Josep Borrell,  Unia Europejska musi pomóc Ukrainie opróżnić magazyny zboża, by  zrobić miejsce dla nowych upraw. Opróżnianie otrzymało zielone światło i już 30 maja kwestia ta ma zostać rozpatrzona na szczycie UE w Brukseli. 

 Nie potrzeba dodawać, że opróżnianie ma odbywać się jedyną z możliwych dróg, a więc drogą lądową i kończyć na terenie Hamburga. Potem na statki i do biednych krajów, które głodne i bezradne na pomoc kapitalistów czekają. 

 Wszystko by było dobrze gdyby na podobny pomysł nie wpadł nasz rząd, który  to samo zboże chce ewakuować drogami lądowymi, ale do portu w Gdańsku. Niemcy mają swoją firmę w Odessie (Hamburger Hafen und Logistik AG (HHLA) współpracuje z Container Terminal Odessa (CTO), ale przyjacielem naszego prezydenta jest prezydent Ukrainy i teraz przyjdzie czas na przekonanie się, czy dalej pomagamy Ukrainie w ramach przyjaźni, czy Ukraina wpadnie w łapy kapitalistów.  Tak więc pierwsze starcie może nastąpić nagle, a tam, gdzie szmal leży, jeńców się nie bierze.

 Co by nie pisał, jedno musi być jasne, że zboże musi być ewakuowane, bo Rosjanie zboże kradną i jeszcze pilnują, by im ukradzionego zboża nikt nie ukradł. Tak to się popierdzieliło, że trudno to ... opisać. Czy jakiś duch opatrzności, czy bożek pokoju nad tym wszystkim czuwa, nie mogę powiedzieć, ale jedno jest pewne, że na pomoc Ukrainie ruszyli Rumuni. Ci to ruskich mają głęboko i:

 -Obecnie około 90 statków naładowanych ukraińskim zbożem znajdują się obok brzegów Rumunii w reżimie „oczekiwania”, gdzie powstał korek. Odprowadzaniem ukraińskich statków przez Dunaj i Suliński kanał morski zajmuje się Rumunia, która wcześniej nie spotykała się z tak dużym napływem statków. Chociaż Ukraina przedstawiła szereg propozycji, jak przyspieszyć kolejkę (np. używanie holowników, pilotów na obszarach, gdzie to jest możliwe), rumuńska administracja kanału ma własne widzenie formowania kolejki. Co więcej, brakuje pilotów morskich, którzy prowadzą statek na całym kanale aż do Ukrainy.  – napisał na swoim Facebooku Andrey Sokolov z Ukrainian Shipping Magazine.

 Tak więc zboże powoli płynie, statki stoją przez 10 dni w kolejce, a za każdy dzień stania Rumuni kasują od Ukrainy 0,5 mln dolarów dziennie. Teraz wiecie, dlaczego tak ważny dla całego świata problem ludów głodujących już 30 maja będzie najważniejszym tematem w Brukseli.






Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale