15 obserwujących
1118 notek
344k odsłony
  206   1

Ukraiński czy rosyjski- oto jest pytanie

 Na internetowym kanale Feigin Live doradca prezydenta Ukrainy Aleksiej Arestowicz imageotwartym tekstem poinformował widzów, 
że jak Europa lubi się zabawiać, to może przyjść czas na zabawę, która nie dla każdego może być zabawna. Głęboki i jakże łapiący za serce tekst Aleksieja, popłyną w media rosyjsko języczne i cud chyba jakiś jest, że w mediach europejsko myślących prawie nikt o tekście nie mówi. Szkoda, bo czas płynie szybko i decyzje podejmowane przez wybitnych intelektualistów ukraińskich mogą nas zaskoczyć i obowiązkiem naszych polityków jest zrobienie wszystkiego, by nas nie zaskoczyły. 
 
Aleksiej Arestowicz, doradca prezydenta Władimira Zełenskiego, zagroził krajom europejskim zjednoczeniem armii Rosji i Ukrainy w przypadku braku dostaw broni do Kijowa. Oświadczenie to złożył przedstawiciel głowy państwa 11 czerwca na antenie rosyjskiego obrońcy praw człowieka Marka Feigina.
 Europa może znaleźć się w trudnej sytuacji, jeśli rosyjskie siły zbrojne postawią na swoim i wygrają na Ukrainie — powiedział Aleksiej Arestowicz.
„Powiedzmy, że wygra Putin. Jak wygra, to  500 tys. żołnierzy armii ukraińskiej dołączy do 1,5-milionowej armii rosyjskiej. Wszyscy widzieli, jak możemy walczyć. A potem to wszystko trafi do Europy. Czy zabawne europejskie wojska będą w stanie powstrzymać związek Rosji i Ukrainy, jeśli tak się stanie, a także Białorusi? ” - zapytał Aleksiej Arestowicz.
Jednocześnie doradca prezydenta dodał, że sytuacja jest obecnie dobrze zrozumiana w takich krajach jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Polska, Litwa, Łotwa i Estonia i dlatego wymienieni aktywnie pomagają w dostawach broni dla Sił Zbrojnych Ukrainy. 
 Tak więc jakaś tam opcja i myśl głęboka Ukraińców dręczy i chyba żarty z Ukrainą dobrnęły do punktu, w którym jedynymi śmiejącymi się są kabaretyści ukraińscy.  
 Tak na wszelki wypadek nie zaszkodzi mały kurs języków obcych. Tym bardziej że pierwsze spotkanie rzutuje na przyszłe stosunki i trzeba pamiętać, że były czasy, w których nie wszyscy się budzili w tym miejscu, co zasnęli, a ostatnim widokiem, który zapamiętali, było oblicze najlepszego przyjaciela i sąsiada.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale