Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
158 obserwujących
1783 notki
1384k odsłony
  936   2

Jeden czy trzech muszkieterów na Ukrainie dyskutowało o "Richelieu"?

Był i "czwarty" na dokładkę, prezydent Rumunii Klaus Werner Iohannis, który - i tu ciekawostka - jest narodowości niemieckiej i był długoletnim liderem Demokratycznego Forum Niemców w Rumunii [1].

A tytułowa trójka to prezydent Francji Emmanuel Jean-Michel Frédéric Macron, kanclerz Niemiec Olaf Scholz i premier Włoch Mario Draghi.

Dwaj pierwsi to politycy, o których wiemy bardzo dużo, choć i tak na pewno nie wszystko, ale zapewne wielu się zastanawia jaką rolę w tej wyprawie do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego odgrywał premier Włoch a moim zdaniem mogła ona być kluczowa.

Ale zanim o Mario Draghi to ogólnie przychylam się do stwierdzenia mieszkającego w Niemczech prof. Bogdana Musiała, który oceniając tą wizytę w Kijowie powiedział m.in.:

"Scholz, Macron i Draghi pojechali na Ukrainę i w świat poszła informacja, że liderzy ci ją wspierają, tylko na razie jest to na poziomie werbalnym. To jest w sferze słów, a w praktyce nic się nie stało. Co da Ukrainie status członka czy kandydata do UE, jeśli Ukraina przegra wojnę? To jest obojętne. Jeśli Ukraina przegra wojnę, to będzie reżim. Czyli to, co robią w szczególności Macron i Scholz to jest granie pod publiczkę, pozorowanie działań wobec Ukrainy, bo dzisiaj Ukraina potrzebuje ciężkiej broni i amunicji, żeby się obronić i móc mieć później status kandydata. Nic Ukrainie nie da ten status, jeśli nie będzie broni (...) Jak na razie widać, że Niemcy, Francja i Włochy są tymi - Niemcy w szczególności - które pomogły stworzyć system putinowskiej Rosji. Przecież to są główni odbiorcy i sprzymierzeńcy Putina w Europie (...) Uważają, że polityka „zmiażdżenia Rosji” jest błędna i chcą jej zapobiec. To jest niebezpieczne, bo tak naprawdę Moskwa to nie jest kwestia wojny, tylko ideologii - ruski mir. Dopóki ta ideologia będzie tam dominowała, kształtowała zewnętrzną i wewnętrzną politykę, to Rosja będzie zagrożeniem dla Europy, a w sumie dla świata (...) Macron i Scholz grają wspólnie z Putinem przy terroryzowaniu świata. Pomagają terroryście i zbrodniarzowi. W pewnym sensie grają z nim ręka w rękę. Priorytetem Europy powinno być powstrzymanie i pobicie Rosji, powstrzymanie jej ekspansji. Zakończenie wojny? Wojna dawno by się już zakończyła, jakby poszło po ich linii: wojska rosyjskie byłyby w Kijowie, zainstalowano by Janukowycza, oderwano te ziemie i „byłby pokój” na świecie. Macron i Scholz by to zaakceptowali, „niestety” Ukraina się broni, USA i Wielka Brytania nie popierają ich polityki, podobnie Polska i kraje bałtyckie. W tym układzie, który stworzyli sobie od dekad jest zgrzyt - na osi Paryż-Berlin-Moskwa - i oni tutaj widzą największe zagrożenie. To jest tragiczne (...) W Niemczech jest już wewnętrzna debata na temat odsunięcia SPD od władzy, bo to, co robi Putin, powoduje światowy kryzys" [2].

W sumie owa opinia profesora B. Musiała wyczerpuje polityczną ocenę tej wizyty, ale pomijając Niemca Klausa Wernera Iohannisa, Niemca Olafa Scholza, Francuza Emmanuela Macrona to pozostaje właśnie Włoch Mario Draghi.

Bowiem Mario Draghi to postać ze świata finansów a nie świata polityki i chyba jednak dobrze, że towarzyszył Scholzowi i Macronowi, bowiem ma trochę inne od nich podejście do wojny na Ukrainie.

Mario Draghi urodził się w Rzymie w 1947 roku we włoskiej rodzinie z wyższej klasy średniej. Jego ojciec Carlo, urodzony w Padwie, najpierw pracował dla Banku Włoch w 1922 roku, a później dla Instytutu Odbudowy Przemysłu (IRI) i Banca Nazionale del Lavoro. Jego matka Gilda Mancini, urodzona w Monteverde, niedaleko Avellino, była aptekarką .

Draghi studiował w Massimiliano Massimo Institute, szkole jezuickiej w Rzymie, gdzie był kolegą z klasy przyszłego prezesa Ferrari, Luki Cordero di Montezemolo oraz przyszłego prezentera telewizyjnego, Giancarlo Magalli . W 1970 roku ukończył z wyróżnieniem ekonomię na Uniwersytecie Sapienza w Rzymie, pod kierunkiem keynesowskiego ekonomisty Federico Caffè. Jego praca dyplomowa nosiła tytuł „Integracja gospodarcza a zmienność kursów walutowych”. M. Draghi uzyskał doktorat z ekonomii w Massachusetts Institute of Technology w 1976 r. za rozprawą zatytułowaną: „Eseje o teorii i zastosowaniach ekonomicznych”, pod kierunkiem laureatów Nagrody Nobla z ekonomii: Franco Modiglianiego i Roberta Solowa [3].

Zanim został premierem Włoch w latach 1984–1990 pełnił funkcję dyrektora wykonawczego w Banku Światowym. Później do 2001 roku zajmował stanowisko dyrektora wykonawczego Skarbu Państwa, od 1993 roku kierował jednocześnie komisją ds. prywatyzacji.

W latach 2002–2005 pracował w sektorze prywatnym jako dyrektor zarządzający i wiceprezes Goldman Sachs International. Po ujawnieniu, że Goldman Sachs mógł przyczynić się do finansowego kryzysu w Grecji umożliwiając jej korzystanie z tzw. pozarynkowych swapów pozwalających na ukrycie faktycznego zadłużenia tego państwa, Draghi stwierdził, że „nic nie wiedział” i „nie miał z tym procederem nic wspólnego" [3].

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka