20 obserwujących
249 notek
127k odsłon
  506   0

Wywiad z sygnalistką WHO -całość

Tutaj jest wywiad


Nazywam się dr Astrid Stuckelberger. Od ponad 20 lat jestem ekspertem w dziedzinie zdrowia międzynarodowego. Mam duże doświadczenie w obszarze badań naukowych, ich metodologii i etyki. Mam doktorat w dziedzinie zdrowia publicznego, jestem wykładowcą medycyny w stopniu Privat-Docent, wykładam m.in. na wydziale medycznym Uniwersytetów w Genewie i Lozannie. Z WHO współpracuję w charakterze eksperta, w latach 2009-2012 zasiadałam w komitecie doradczym specjalizującym się w pandemiach. Wielokrotnie współpracowałam z WHO w kwestiach etyki, pandemii, społecznych czynników pogarszających zdrowie oraz leczenia starzejących się populacji. WHO jest dla mnie prawie jak rodzina, to samo inne agencje ONZ: Międzynarodowa Organizacja Pracy, Program Środowiskowy, itd.

WHO jest jedną z wielu instytucji pod auspicjami ONZ i współpracuje w ramach różnych programów z wieloma powiązanymi agencjami. Mamy Światową Organizację Zdrowia, Międzynarodową Organizację Pracy, instytucje broniące praw uchodźców, Komisję Praw Człowieka. Na czele wszystkich tych organizacji zrzeszonych w ramach ONZ stoi sekretarz generalny, którym jest obecnie i będzie do 2022 r. Antonio Guterres, były komisarz ONZ do spraw uchodźców.

I to on powinien był powiedzieć we wrześniu 2021 (?): "Musimy przeprowadzić śledztwo w sprawie WHO, bo coś jest nie tak."

Międzynarodowe Przepisy Zdrowotne to wytyczne wiążące prawnie, a WHO je notorycznie łamie. Bardzo intensywnie pracowałam z WHO przy wdrażaniu Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych w latach 2009-2013 w europejskiej siedzibie głównej WHO i widzę, że łamią teraz wszystkie obowiązujące przepisy, które sami wprowadzili. Każdy obywatel może sam zapoznać się z treścią Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych. Część z nich odnosi się bezpośrednio do praw człowieka: priorytetem jest ochrona prawa do swobodnego przemieszczania się, ochrona transportu oraz gospodarki, ochrona prywatności i danych osobowych. Wszystkie te prawa są obecnie łamane.

W okresie 2012-2016 treść Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych była stopniowo zmieniana, tak by dawać coraz większą władzę Tedrosowi, dyrektorowi generalnemu WHO, do tego stopnia, że niektóre państwa członkowskie domagały się jego zwolnienia i sami pracownicy WHO mówili, że on nie jest żadnym ekspertem i nie nadaje się na to stanowisko. Ale te uwagi zostały całkowicie zignorowane. Czyli szefowi WHO nagle przyznano olbrzymią władzę. Dlaczego państwa członkowskie się na to zgodziły?

Cóż, państwa członkowskie - i mamy już na to niepodważalne dowody w odniesieniu do przynajmniej 4 krajów - państwa, ich prezydenci i rządy, podpisały kontrakt jako agencje korporacyjne. Dotyczy to Szwajcarii, która podpisała ten kontrakt na pewno w 2014r, a być może wcześniej też w Anglii, gdzie City of London odgrywa kluczową rolę. Na mocy tego kontraktu Szwajcaria została zarejestrowana jako firma. Rząd Konfederacji Szwajcarskiej jest korporacją założoną w Brukseli w 2014 r. Mamy na to dokumenty.

Afryka Południowa - to samo. Republika Południowej Afryki to podmiot zarejestrowany w Nowymk Jorku jako korporacja pod nazwą Council Exchange International, jakoś tak.

To samo Francja, która jest zarejestrowana jako korporacja na terenie Francji.

To samo Stany Zjednoczone. Waszyngton to korporacja zarejestrowana wraz z City of London w Watykanie w 1871r. Tak więc to już 4 państwa członkowskie, a sądzę, ze to samo jest z resztą. Nasze rządy nie są demokratycznymi państwami. Nasze państwa to marionetki międzynarodowego konglomeratu, który zarabia na ludziach.

Niektórzy eksperci, ludzie z Wall Street, siedzący w tym temacie dużo głębiej niż ja, mówią o tym całkiem otwarcie. Każdej osobie nadawany jest przy urodzeniu indywidualny numer rejestracyjny (PESEL), przekazywany bezpośrednio ponadnarodowym skorumpowanym podmiotom, które handlują ludźmi na giełdach niczym towarem, produktem, zastawem pod obligacje społeczne. Tak to wygląda.

Na koniec coś, o czym dowiedzieliśmy się od amerykańskiego prawnika o nazwisku Lin Wood, który współpracuje z Sidneyem Powellem w kwestii generała Flynna i prezydenta Trumpa. Lin Wood jest w posiadaniu dokumentów - część z nich już ujawnił - z których wynika, że niektóre rządy oraz np. Najwyższy Trybunał Sprawiedliwości - ludzie na kluczowych stanowiskach, są notorycznie szantażowani - grozi im się, że ich rodzina zostanie zabita, lub oni sami. Jeśli to nie poskutkuje, porywają ich, porywają ich dzieci, zabijają je. To się dzieje w USA! Albo jeszcze gorzej: zmusza się ich, by to oni skrzywdzili lub zabili jakieś dziecko i całe zajście się nagrywa. Cały arsenał okropnych metod korumpowania. Mówimy tu o ludziach z kręgu Epsteina, więc możecie sobie wyobrazić, co tam się dzieje. Grunt, że rządy uwikłane są w system podwójnego, potrójnego szantażu.

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale