Rada Języka Polskiego odradza używanie słowa "Murzyn"

Zdaniem językoznawcy słowo Murzyn mimo iż kiedyś miało wydźwięk neutralny, współcześnie " jest nie tylko obarczone złymi skojarzeniami, jest już archaiczne".
Zdaniem językoznawcy słowo Murzyn mimo iż kiedyś miało wydźwięk neutralny, współcześnie " jest nie tylko obarczone złymi skojarzeniami, jest już archaiczne".

Rada Języka Polskiego oficjalnie zaakceptowała opinię dr hab. Marka Łazińskiego z Uniwersytetu Warszawskiego, który odradza użycie w dyskursie publicznym rzeczownika "Murzyn". Wielki słownik języka polskiego PAN stwierdza jednoznacznie, że to „współcześnie wyraz uważany za obraźliwy”.

 W 2020 r. polskie aktywistki wywołały debatę publiczną w ramach akcji #DontCallMeMurzyn. Do jednej z dyskusji zaprosiły znanego językoznawcę prof. Jerzego Bralczyka.

– W moim idiolekcie, w moim słowniku, to słowo nigdy nie miało charakteru negatywnego. Ja jestem człowiekiem starym i myślę, że w moim pokoleniu jest to charakterystyczne dla większości. Dla młodzieży, trudno mi się wczuć, prawdopodobnie nie. Dla rasistów, ksenofobów, nacjonalistów albo dla ludzi po prostu źle wychowanych, to słowo na pewno ma obciążenie negatywne. Słowo dzieje się zawsze pomiędzy tym, kto je wypowiada i tym, kto je słyszy. Ten, kto się wypowiada powinien myśleć o tym, kto słucha. Jeżeli nie uwzględniamy wrażliwości innych, to źle używamy języka. Dlatego postanowiłem sobie ograniczyć bardzo używanie tego słowa – mówił wtedy Bralczyk.

"Na LV posiedzeniu plenarnym Rada Języka Polskiego przyjęła bez głosów sprzeciwu wszystkie opinie wydane przez jej członków w jej imieniu w dniach od 15 XI 2019 r. do 15 X br. (w tym opinię o słowie Murzyn). Od tego momentu mają one status opinii Rady Języka Polskiego" - czytamy w krótkim komunikacie zamieszczonym na stronie RJP.

Opinię dot. odbioru słów Murzyn i Murzynka dr hab. Marek Łaziński opublikował w sierpniu 2020 r. Napisał m.in., że o to określenie, oznaczające osoby czarnoskóre, dziś toczy się wielki spór. Dawniej, jeszcze w latach 90. było to słowo neutralne, ale dziś "słowo Murzyn jest nie tylko obarczone złymi skojarzeniami, jest już archaiczne".

Naukowiec wskazuje kilka przyczyn stopniowej pejoratywizacji rzeczownika Murzyn w polszczyźnie. Jako pierwszy wymienia zmiany nazwy osób czarnoskórych, podstawowe w epoce niewolnictwa, we wszystkich językach świata zachodniego. 

Po drugie, według Łazińskiego słowo Murzyn w języku polskim obrosło wyjątkowo silną frazeologią obraźliwą, podobnie jak "jak 100 lat za Murzynami". "Stereotypizacja osób czarnoskórych jest w polszczyźnie wyjątkowa i nieporównywalna z sytuacją w językach sąsiednich. Frazeologia wzmacnia też skojarzenie Murzyn – niewolnik. Nie ma gwarancji, czy zmiana określenia powstrzyma krzywdzącą frazeologię, ale na pewno skłoni do zastanowienia" - czytamy w opinii. 

Po trzecie, czarno- i ciemnoskórzy Polacy oraz mieszkający w Polsce czasowo czarnoskórzy Amerykanie w zdecydowanej większości traktują to słowo jako obraźliwe i warto uszanować ich wrażliwość. "Nasi sąsiedzi o czarnej skórze wolą być nazywani ze względu na konkretną narodowość (np. Senegalczyk, Nigeryjczyk), wolą być Afrykanami, czarnoskórymi, ciemnoskórymi lub po prostu czarnymi (choć jeszcze kilkadziesiąt lat temu konotacje przymiotnika czarny w odniesieniu do człowieka czarnoskórego były gorsze niż rzeczownika Murzyn). Złożenie Afropolak na wzór Afroamerykanina nie jest dla polszczyzny typowe" - wyjaśnia naukowiec.

Po czwarte, z punktu widzenia językoznawcy: w wielu kontekstach słowo Murzyn było i jest używane niepotrzebnie. Określa bowiem nieistotną cechę, jak kolor skóry. "Łatwiej powiedzieć po prostu człowiek zamiast czarnoskóry człowiek niż zastąpić słowo Murzyn innym" - dopowiada. 

Podsumowując, Łaziński zaleca, by słowa Murzyn nie używać inaczej niż na prawach historycznego cytatu (jak Murzyn zrobił swoje… w cytacie z Fryderyka Schillera) i zaleca, by w dyskursie publicznym: komunikacji publicznej: mediach, administracji, szkole, nie używać omawianych słów. 

– Zgodnie z ustawą o języku polskim RJP jest instytucją opiniodawczo-doradczą w sprawach używania języka polskiego – mówi przewodnicząca rady prof. Katarzyna Kłosińska. Opinia rady nie ma mocy wiążącej. Zatem, jeśli ktoś w rozmowie prywatnej użyje słowa Murzyn, uważając je za całkowicie neutralne, nie powinniśmy mieć do niego pretensji. 

Zobacz także: Poseł Lewicy: "W pustyni i w puszczy" to książka rasistowska

ja

Lubię to! Skomentuj331 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo