85 obserwujących
653 notki
992k odsłony
  1088   0

Wielka Koalicja Zachodu cz. II

W tym cyklu zajmuję się wyłącznie strategią międzynarodową, to i tak jest wyjątkowo obszerny temat.

Ekipa Bidena stanęła wobec wielu trudnych problemów na raz, dlatego musi je posegregować według ważności. Do priorytetów należą stosunki z Rosją i Chinami oraz odbudowa więzi ze Sojusznikami a także stworzenie od nowa Centrum Decyzyjnego Zachodu, jak za Reagana.  Będzie to wstępem do  stworzenia Wielkiej Koalicji Państw Demokratycznych , niezbędnej dla ochrony przed zagrożeniem ze strony Osi Dyktatorów czy Islamskiego dżihadu. 

Nowe władze Ameryki mają zamiar dość zasadniczo zmienić sytuację w stosunku do głównych przeciwników, o ile  Rosja nadal będzie miała status WROGA i to trędowatego, to Chiny staną się RYWALEM,  co silnie zmieni cały system wzajemnych stosunków i podejmowanych kontrakcji. Dlatego chcę najpierw się zająć rozgrywką z Rosją, jako łatwiejszą do analizy.

Od kilku lat, gdy rozpoczęła się Zimna Wojna 2.0, w której Kreml jednoznacznie określił swoją wrogą postawę wobec Zachodu,  obie partie w Kongresie zgodnie przystąpiły do zwalczania Rosji   poprzez sankcje, wypychanie z rynków Europy i blokadę dostaw materiałów strategicznych. Obecnie ten trend jeszcze się zaostrzy, a zasadniczym celem będzie maksymalne wciągnięcie Unii do rozgrywki, w tym Niemiec, najbardziej opornych wobec utraty zysków. Jak ten cel zostanie osiągnięty w Realu, pokaże nam los NS II, którego budowa na razie jest zablokowana. Przy czym musimy trochę odmitologizować jego znaczenie. Rosja dostarcza coraz mniej gazu do Europy, w 2020 r. najmniej od 30 lat po cenie niewiele wyższej od swoich kosztów wydobycia i transportu i jedynym sensem jego użytkowania jest pozbawienie Ukrainy sum należnych za przesył gazu. Sama Ukraina od lat nie korzysta z rosyjskiego gazu i szantaż jest coraz mniej skuteczny. Co więcej, dowolna poprawa sprawności gospodarczej Ukrainy pokryje ewentualne straty.

Na poziomie strategicznym zapadła decyzja - Rosja first ! ponieważ jako słabsze ogniwo Osi jest bardziej wrażliwa na nacisk, przy czym jasne jest, że Europa ma tu zasadnicze znaczenie i to powinien być jej plac działań.  Oczywiście najtrudniejsze będzie zmuszenie władz państw Unii do bardziej energicznych działań i zwiększenia wydatków na walkę z Kremlem. Pewnym ułatwieniem jest casus Nawalnego, wraz ze swoją piękną żoną Julią  stali się w oczach światowej opinii publicznej jakby uosobieniem Dobra walczącego ze Złem ( Kremlowskimi Czekistami ),  całkiem jak bohaterowie "Władcy Pierścieni". Tylko skończony cham lub agent Moskwy może popierać Putina i jego szajkę w tej walce o duszę Rosji. Stąd Nawalny stał się wygodnym punktem wspólnym łączącym zarówno dla Lewicy jak Prawicy, walczących przecież o Prawa Człowieka, a kampania o jego uwolnienie może zjednoczyć szerokie rzesze na Zachodzie.

Polska dostaje ponownie swoją szansę na kolejną rundę Wielkiej Gry z Moskwą,  ponieważ nasze położenie i historia czyni z Nas ważną figurę w Centralnej Europie i pewnego sojusznika z racji własnych życiowych priorytetów. Wiadomo na pewno, że Kongres przeznaczył 1 mld $ na wsparcie projektu Międzymorza, stąd można się spodziewać silniejszego nacisku Ameryki na reanimację naszej Wschodniej Polityki.  Oczywiście jest to osobny, szeroki i ważny temat na oddzielny tekst, jednak jest jasne, że bez wszechstronnego wciągnięcia Ukrainy do planowanego Paktu cały pomysł nie ma sensu. Tak się nawet zastanawiam, co będzie trudniejsze dla amerykańskiej dyplomacji, zmusić do działania władze Unijne czy też naszą Dobrą Zmianę :-)

Przy całej wadze problem Rosji będzie tylko częścią trudnych pertraktacji Ameryki i Europy dotyczących całości wspólnych spraw, od handlowych, poprzez polityczne do militarnych, tak rozpapranych przez poprzednią władzę.  Pozostaje tylko mieć nadzieję, że Decydenci zdają sobie sprawę z ogromu wyzwań dla całego Zachodu i konieczności WSPÓLNEGO stawienia im czoła.  W końcu stara opowieść o umierającym władcy koczowników nadal nic nie straciła ze swojej mądrości. Jeśli ją znacie, to posłuchajcie - władca wezwał swoich synów do siebie i oznajmił, że odda władzę temu, który złamie grubą wiązkę strzał. Gdy żaden z synów tego nie dokonał, uśmiechnął się i powiedział - to przecież takie proste ! Po czym zaczął łamać strzały POJEDYNCZO...może więc po tylu wiekach rozwoju już dorośliśmy do zrozumienia przekazu mądrego władcy ?

cdn

Lubię to! Skomentuj43 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka