23 obserwujących
91 notek
90k odsłon
1037 odsłon

Środa, ręce precz od Jasnej Góry. Laicka lewica pisze do Paulinów

Wykop Skomentuj26

Mało która grupa polityczna poniosła tyle dotkliwych strat.

W tym samym czasie przedstawiciele ruchów, do których ideowo i bezwiednie nawiązuje filozofka - forsując na kanwie publicystycznej postulaty egalitaryzmu i antyklerykalizmu - zasłynęli z tchórzliwości i kolaboracji z okupantem niemieckim, jak sowieckim. Po wojnie zaś sprawili bohaterom ruchu narodowego kolejną krwawą łaźnię. Ilu sygnatariuszy listu do przeora o. Mariana Waligóra pochodzi z czerwonych dynastii uczulonych na narodowców i prześladujących ich po wojnie?

Hipokryzję sygnatariuszy listu pośrednio ciekawie opisuje - poddając krytyce filozofię społeczną Środy - daleki od skrajności ks. prof. A. Wierzbicki. Wprowadziwszy do jego tekstu termin "nacjonalizm" w miejsce "ludzie wierzący", o których oryginalnie pisał i "kosmopolitów" lub "liberałów" za "laicyzm" można by jego przewód sparafrazować następująco:

"Magdalena Środa udziału narodowców w demokracji nie traktuje na tej samej zasadzie, na jakiej mieliby demokrację kształtować ludzie lewicy, reprezentujący kulturę kosmopolityczną. Według niej nacjonaliści mogą uczestniczyć w demokracji pod warunkiem, że będą siedzieć cicho [a najlepiej jak będą pozamykani w obozach reedukacyjnych]".

Demokracja nie ma gotowych rozwiązań aksjologicznych - kontynuuje teolog. Twierdzenie, że narodowa wizja etyczna powoduje same szkody, a wizja liberalna - indywidualistyczna prowadzi bezwzględnie do szczęścia ludzkości, uderza w demokrację u jej podstaw.

Czy wizja narodowa i kosmopolityczna są całkowicie niekoncyliacyjne? "W wielu kwestiach stanowiska istotnie nie dają się pogodzić i nie chodzi o to, aby osiągać konsensus ideowy za wszelką cenę".

Ale obie wszak muszą współistnieć, na co Środa - formalnie tylko oferująca pluralizm - nie wyraża zgody.

"Stanowisko Środy jest dość anachroniczne, wyraża się w nim dawny liberalizm wojowniczy, daleki choćby od perspektywy, którą zarysował współcześnie Jürgen Habermas, mówiąc o konieczności procesu wzajemnego uczenia się swych racji (…)."

"Jeśli ktoś nigdy nie spał z osobą tej samej płci – pouczała feministka - to skąd wie, że nie lubiłby tego?"  Czy po spędzeniu czasu na Jasnej Górze, modląc się bez żadnego ideologicznego makijażu u boku muskularnych, szczerze oddanych ojczyźnie chłopaków z ONR spontanicznie wykrzyknie: ich da się polubić? Niech przynajmniej spróbuje.

Wykop Skomentuj26
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo