Michał Jaworski Michał Jaworski
132
BLOG

"Raport z pewnego porwania"

Michał Jaworski Michał Jaworski Polityka Obserwuj notkę 7

Książkę o takim tytule trzydzieści lat temu napisał kolumbijski noblista Gabriel Garcia Marquez. Jest o porwaniach kolumbijskich dziennikarzy przez kartel Escobara, wtedy już walczący z rządem tylko o warunki poddania się wymiarowi sprawiedliwości, w istocie o to, aby nie było ekstradycji do USA.

Z tym, co do dzisiaj wiemy o porwaniu Maduro miałoby to bardzo niewiele wspólnego, ale przecież historia nie musi się powtarzać całkiem dokładnie.

Na pewno wiemy, że z sukcesem militarnym oraz obroną demokracji wyczyn Delta Force nic wspólnego nie ma, że Trump zwyczajne kupił Maduro od jego współpracowników, znanych z takiego samego umiłowania demokracji i praw człowieka jak ich - już były - szef.
W tej kwestii jest tylko niejasne, czy amerykańskiemu "blitzkriegowi" sprzyjał sam Maduro, będąc - pewnie słusznie - przekonanym, że lepiej pożyć w amerykańskim areszcie niż zginąć z rąk bądź swoich byłych współpracowników lub opozycji, która wygrała ostanie wyboru i to chyba ze sporą przewagą.

Tymczasem wydaje się, że Trump nie dosyć, że uwierzył w swój sukces militarny, to znacznie ten pozorny sukces przeceniając, ponowił swoje ambicje zdobycia Grenlandii.
W ostatnim czasie modna się  stała mapa, na której Grenlandia jest w centrum. Gdyby nie to, że Trump  regularnie deklaruje swoje zaufanie do Putina, można by się w zamiarach Trumpa jakiegoś militarnego sensu doszukać, ale z tej mapy wynika, że rakiety lecące z Chin do USA będą leciały nad Rosją, więc de facto musi ufać, że Putin na to nie zareaguje.

Z drugiej strony władze Grenlandii i Danii nie stawiają żadnych ograniczeń dla natowskich instalacji militarnych na Grenlandii.

Na dziś bilans porwania Maduro wygląda tak, że o sytuacji w Wenezueli prawie nic nie wiemy, Putin, zamiast się wystraszyć, poczuł się zachęcony do wzmożenia ataków na Ukrainę, Xi, jak zwykle, się nie spieszy a w Iranie i na Kubie Amerykanie już byli.

Do pięćdziesięciu milionów dolarów zapłaconych za Maduro nam nic nawet jeżeli Trump mógł go mieć za darmo, bo to nie nasze dolary.

Amerykańska agresja na Grenlandię spowoduje rozpad NATO a w dalszej konsekwencji być może zupełnie inny układ sojuszy, co zdają się już widzieć niektórzy republikanie. Na pewno widzi to Putin, ale on na razie  nie ma interesu o tym mówić.

Trzeba mieć nadzieję,  że do tego nie dojdzie, bo to tylko Trump przypomniał się światu w sytuacji, kiedy coraz więcej mówiło się o pokoju w Ukrainie.

___________________________________________________________________

"Trochę inaczej to wszystko wyglądałoby, gdyby okazało się że Trump tylko wyprzedził wenezuelską opozycję w usunięciu Maduro ku czemu już są przesłanki a nie upłynęły jeszcze dwa dni. "

"Póki nikt nie zginął, mowa o barbarzyństwie jest grubą przesadą. Tak samo grubą, jak gloryfikowanie USA za sprawność militarną podczas gdy oni zwyczajnie kupili Maduro od jego współpracowników. Na resztę ocen trzeba poczekać, chociaż już wiadomo, ze argumenty dostali Xi i Putin. "


Bardzo były fizyk teoretyk, do 1982 pracownik naukowy. Autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Dzisiaj sam zdziwiony, skąd w tym temacie i miejscu się znalazł. Archiwalne notki: http://mjaworski50.blogspot.com/ Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności ale też podejrzany o przynależność do niedorżniętej watahy współpracowników gestapo.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka