Wiele wskazuje na to, że tej najgorszej wiadomości z Gdańska już nie usłyszymy, że jednak bliscy Pawła Adamowicza będą się jeszcze cieszyć jego obecnością.
Niestey usłyszeliśmy.
Każdy chciałby, żeby to był tylko wybryk szaleńca a słowa z jego strony przypadkowe zaś z drugiej memento dla polityków. Ze wszystkich stron będą teraz padały wezwania do opamiętania, do powstrzymania spirali nienawiści. Wątpię jednak, czy tę spiralę da się przerwać a nawet mam pewność, że się nie da, bo na nienawiści została zbudowana ideologia obecnej władzy. Czy ktoś sobie wyobraża, że Duda, Szydło, Ziobro, Kaczyński naglę wyjdą na mównicę i powiedzą - nie było "ojczyzny dojnej", "tłustych kotów", "komunistów i złodziei", "targowicy", "mord zdradzieckich", "zabójców brata", 'targowicy".
Nie powiedzą tego. Oni już rozesłali wici, że teraz ich hejterzy mają hejtować przeciw tym, którzy sytuację opisują tak, jaką ona jest.
A jest taka, że świr, który targnął się na życie Pawła Adamowicza jest produktem spirali nienawiści. Wiele wskazuje, ze to osobnik o wypaczonej ocenie rzeczywistości i on po prostu myślał, że realizuje jakiś akt sprawiedliwości - że po jego występie rozlegną się takie same brawa jak po "komunistach i złodziejach" czy "mordach zdradzieckich".
https://www.salon24.pl/u/antoni-dudek/925427,ostrzezenie-z-gdanska

Ten szalniec miał prawo tak myśleć a skoro może być jeszcze gorzej to najprawdopodobniej będzie. Zbyt wielu bardzo ważnych i mniej ważnych ludzi żyło z przemysłu nienawiści, zeby ten przemysł nagle przestał działać. zwłaszcza, że choć działali jak mafia narkotykowa, rozprowadzli nie herę, amfę i marychę tylko "Boga", "Honor" i "Ojczyznę".
Kiedyś pewnie jakiś nowy Norman Davies opisze kolejne zwoje spirali, bo nie zaczęła się ona ani na Krakowskim Przedmieściu, ani po Symferopolu. Kolejne zwoje spirali powstawały, bo przynosiły zyski.
,


Komentarze
Pokaż komentarze (14)