modus in actu modus in actu
108
BLOG

Dialog operacyjny o logosie

modus in actu modus in actu Społeczeństwo Obserwuj notkę 0
Od obrazu zmysłowego do społecznej stabilizacji znaczenia

image

Osoby dialogu

Obserwator — próbuje zrozumieć, jak powstają i trwają znaczenia.

Koń — konkretny przedmiot dostępny percepcji.

Obraz zmysłowy — percepcyjna reprezentacja przedmiotu.

Pojęcie — abstrakcyjna kategoria.

Znak — słowo, symbol albo inna reprezentacja pojęcia.

Logos — społecznie reprodukowana przestrzeń znaków i znaczeń.

Model — reprezentacja pozwalająca zobaczyć relacje niedostępne bezpośredniej percepcji.

Prawo — przykład abstrakcji społecznej.

Ekonomia — przykład świata liczb i znaków.

Nauka — organizacja znaków, modeli i pojęć.

Metaorganizacja — zmiana reguł wytwarzania znaczenia.

I. Koń jaki jest, każdy widzi

Obserwator:

Zacznijmy od czegoś prostego.

Koń jaki jest, każdy widzi.

Koń:

Czy rzeczywiście widzisz mnie?

Obserwator:

Przecież stoję przed Tobą.

Koń:

Widzisz mnie całego?

Obserwator:

Widzę konia.

Obraz zmysłowy:

Niezupełnie. Najpierw pojawiam się ja.

Widzisz:

kolor;

kształt;

ruch;

określoną stronę ciała;

przy określonym oświetleniu;

z określonej odległości.

Koń:

Ja jestem przedmiotem.

Obraz zmysłowy:

A ja jestem sposobem, w jaki ten przedmiot staje się dostępny percepcji.

Obserwator:

Czyli nie widzę konia?

Koń:

Widzisz konia, ale poprzez organizację percepcji.

Nie otrzymujesz mnie w całości jako gotowego przedmiotu.

II. Skąd wiem, że to koń?

Obserwator:

Ale przecież od razu wiem, że to koń.

Pojęcie:

Ponieważ jestem również ja.

Obserwator:

Kim jesteś?

Pojęcie:

Jestem kategorią „koń”.

Dzięki mnie możesz rozpoznać jako konie bardzo różne zwierzęta.

Białego konia.

Czarnego konia.

Źrebaka.

Ogromnego konia pociągowego.

Konia stojącego.

Konia biegnącego.

Obraz zmysłowy:

Każdy z tych obrazów wygląda inaczej.

Pojęcie:

A mimo to potrafisz rozpoznać wspólną kategorię.

Obserwator:

Czyli Pojęcie nie jest obrazem konkretnego konia?

Pojęcie:

Nie.

Gdybym było jednym obrazem, nie potrafiłbyś rozpoznawać innych koni.

Abstrahuję od części cech jednostkowych.

III. A czym jest słowo „koń”?

Znak:

Teraz pojawiam się ja.

Obserwator:

Czy Ty jesteś Pojęciem?

Znak:

Nie.

Jestem słowem „koń”.

Mogę być:

wypowiedzianym dźwiękiem;

napisem;

znakiem w książce;

zapisem na ekranie.

Pojęcie:

Ja nie jestem tym słowem.

W innym języku mogę być reprezentowane przez inne słowo.

Obserwator:

Czyli:

Koń jest przedmiotem,

Obraz zmysłowy jest percepcją,

Pojęcie jest kategorią,

a Znak jest słowem?

Znak:

W uproszczeniu — tak.

IV. Czy obraz i słowo są tym samym?

Obserwator:

Ale zarówno obraz konia, jak i słowo „koń” prowadzą mnie do tego samego przedmiotu. Czy są więc równoważne?

Obraz zmysłowy:

Mogę pokazać Ci konkretnego konia.

Jego kolor.

Wielkość.

Położenie.

Ruch.

Znak:

Ja mogę mówić o koniu, którego w ogóle nie ma przed Tobą.

Mogę powiedzieć:

„koń Aleksandra Wielkiego”,

„koń przyszłości”,

„koń w powieści”,

„wszystkie konie”.

Pojęcie:

Obraz i słowo mogą odnosić się do tego samego przedmiotu, ale nie otwierają identycznej przestrzeni znaczenia.

Obserwator:

Czyli mają różne modalności?

Znak:

Właśnie.

Obraz działa przede wszystkim percepcyjnie.

Ja działam symbolicznie.

Pojęcie działa abstrakcyjnie.

A za chwilę pojawi się jeszcze Model.

V. Mózg i umysł

Obserwator:

A może sprawa jest prostsza?

Mózg zajmuje się konkretami, a umysł abstrakcjami?

Pojęcie:

Brzmi elegancko, ale jest zbyt proste.

Obraz zmysłowy:

Percepcja również korzysta z wcześniejszej wiedzy.

Nie odbierasz świata jak kamera.

Pojęcie:

A abstrakcje także są realizowane w procesach zachodzących w mózgu.

Obserwator:

Czyli nie powinniśmy rozdzielać ich jak dwóch osobnych światów?

Pojęcie:

Nie musimy rozstrzygać tutaj całego problemu umysł–mózg.

Wystarczy zauważyć, że można wyróżnić różne poziomy:

proces neuronalny;

percepcję;

pojęcie;

znak;

komunikację społeczną.

Znak:

I nie wolno ich automatycznie utożsamiać.

VI. Abstrakcja potrzebuje znaku

Obserwator:

Ale jeżeli Pojęcie jest abstrakcyjne, jak mogę je przekazać komuś innemu?

Pojęcie:

Potrzebuję reprezentacji.

Znak:

Czyli mnie.

Albo:

obrazu;

liczby;

gestu;

diagramu;

symbolu;

modelu.

Pojęcie:

Mogę istnieć w myśleniu bez aktualnego wypowiedzenia słowa.

Ale jeżeli mam zostać społecznie przekazane, utrwalone albo dyskutowane, potrzebuję jakiejś reprezentacji.

Obserwator:

Czyli prywatna myśl może zniknąć razem ze mną.

Znak:

Ale zapisana może przeżyć Ciebie o setki lat.

VII. Wchodzi Logos

Logos:

I właśnie tutaj pojawiam się ja.

Obserwator:

Czy jesteś jakimś zbiorowym umysłem?

Logos:

Nie.

Nie myślę.

Nie mam świadomości.

Nie jestem osobą.

Obserwator:

Czym więc jesteś?

Logos:

Jestem społecznie reprodukowaną organizacją:

słów;

pojęć;

symboli;

definicji;

dokumentów;

klasyfikacji;

instytucji;

praktyk interpretacyjnych.

Znak:

Dzięki Logosowi moje znaczenie nie musi być wymyślane od początku przez każdą osobę.

Logos:

Kiedy dziecko uczy się słowa „koń”, nie tworzy całej kategorii językowej od zera.

Wchodzi do systemu znaczeń istniejącego przed jego narodzinami.

VIII. Czy Logos przechowuje znaczenia?

Obserwator:

Czyli jesteś rodzajem pamięci?

Logos:

Tak, ale nie pamiętam jak człowiek.

Moja pamięć istnieje w:

języku;

książkach;

dokumentach;

szkołach;

archiwach;

instytucjach;

praktykach;

komunikacji.

Obserwator:

A więc pojęcie może istnieć dłużej niż ludzie, którzy go używają?

Logos:

Tak.

Ludzie się zmieniają.

Pokolenia znikają.

A słowa, pojęcia i instytucje mogą trwać.

Pojęcie:

Nie dlatego, że znajduję się gdzieś w jednym miejscu.

Logos:

Lecz dlatego, że jestem ciągle odtwarzane przez kolejnych uczestników komunikacji.

IX. Abstrakcje, których nie można zobaczyć

Obserwator:

Z koniem jest łatwo.

Ale co z pojęciami takimi jak własność albo państwo?

Prawo:

Tu zaczyna się ciekawszy przypadek.

Obserwator:

Czy można zobaczyć własność?

Prawo:

Możesz zobaczyć:

dom;

człowieka;

dokument;

wpis w księdze wieczystej.

Ale żaden z tych obiektów nie jest samą własnością.

Obserwator:

A państwo?

Logos:

Możesz zobaczyć:

flagę;

parlament;

policjanta;

granicę;

dokument.

Ale państwo nie jest żadnym pojedynczym z tych obrazów.

Prawo:

Własność, zobowiązanie, uprawnienie i praworządność istnieją jako organizacje znaczeń, norm i praktyk.

Obserwator:

Czyli nie mają jednego obrazu zmysłowego.

Logos:

Dlatego szczególnie zależą od społecznej stabilizacji znaków.

X. Pieniądz

Ekonomia:

Pieniądz jest jeszcze bardziej oczywistym przykładem.

Obserwator:

Przecież pieniądz można zobaczyć.

Ekonomia:

Możesz zobaczyć banknot.

Czy papier jest pieniądzem sam przez się?

Obserwator:

Nie.

Ekonomia:

Możesz też mieć pieniądze na rachunku, których nie widzisz jako banknotów.

Logos:

Pieniądz działa dlatego, że istnieje społeczna i instytucjonalna organizacja jego znaczenia.

Obserwator:

Czyli materialny znak może być konkretny, ale to, co reprezentuje, jest abstrakcyjne?

Ekonomia:

Tak.

Banknot jest konkretem.

Pieniądz jako instytucja jest organizacją społeczną.

XI. Zysk jako znak

Obserwator:

A zysk?

Ekonomia:

Jeszcze ciekawszy przykład.

Zysk nie ma jednego obrazu zmysłowego.

Jest reprezentowany przez liczbę.

Obserwator:

Czy liczba jest zyskiem?

Ekonomia:

Nie.

Liczba jest znakiem wyniku ustalonego według określonych zasad.

Logos:

A jej znaczenie zależy od systemu, w którym została wytworzona.

Ekonomia:

Zysk księgowy może oznaczać dodatni wynik memoriałowy.

Nie oznacza automatycznie:

gotówki na rachunku;

wolnych środków;

FCF;

zdolności do wypłaty;

zdolności odtworzenia zasobów.

Obserwator:

Czyli liczba może być poprawna, ale jej interpretacja błędna?

Ekonomia:

Dokładnie.

Problem nie musi leżeć w rachunku.

Może leżeć w znaczeniu przypisanym znakowi.

XII. Skąd bierze się znaczenie społeczne?

Obserwator:

Kto ustala znaczenie takich słów jak „własność”, „zysk” czy „państwo”?

Logos:

Nie ma jednego autora.

Znaczenia powstają historycznie przez:

użycie;

spory;

definicje;

instytucje;

orzeczenia;

praktyki;

teksty.

Obserwator:

Czyli znaczenie może istnieć bez jednego człowieka, który je kontroluje?

Logos:

Tak.

Jest ponadjednostkowe.

Ale nie jestem przez to zbiorowym podmiotem.

Obserwator:

Czyli ważne rozróżnienie brzmi:

organizacja ponadjednostkowa nie oznacza podmiotu ponadjednostkowego?

Logos:

Właśnie.

XIII. Czy społeczeństwo tworzy wszystko?

Obserwator:

Skoro Logos stabilizuje znaczenia, czy oznacza to, że społeczeństwo tworzy rzeczywistość?

Koń:

Nie stworzyłeś mnie dlatego, że nazwałeś mnie koniem.

Logos:

Mogę organizować sposób, w jaki przedmiot jest:

nazwany;

klasyfikowany;

interpretowany;

włączany do działań społecznych.

Ale nie oznacza to, że każdy przedmiot powstaje dzięki językowi.

Prawo:

Natomiast w świecie społecznym język może mieć znacznie większą rolę.

Nazwanie człowieka „właścicielem” może zmienić zakres jego uprawnień.

Ekonomia:

Uznanie czegoś za aktywo może zmienić sposób jego ujmowania w systemie finansowym.

Logos:

Kwalifikacja może więc nie tworzyć materialnego przedmiotu, ale może zmieniać organizację działań wobec niego.

XIV. Model

Model:

Nie wszystkie przedmioty można poznać poprzez prosty obraz.

Obserwator:

Czy Ty zastępujesz brakujące obrazy?

Model:

Czasami.

Ale moja rola jest większa.

Mogę również zmieniać znaczenie tego, co widzisz.

Obserwator:

Jak?

Model:

Spójrz na Słońce.

Obserwator:

Widzę, że przesuwa się po niebie.

Model:

A więc Słońce krąży wokół Ziemi?

Obserwator:

Tak wygląda.

Model:

Model heliocentryczny reorganizuje jednak znaczenie tego widoku.

Nie zmienia Twoich oczu.

Zmienia interpretację obserwacji.

Obserwator:

Czyli widzę podobne zjawisko, ale rozumiem je inaczej?

Model:

Tak.

XV. Widzialność modelowa

Obserwator:

Czy to właśnie nazywamy widzialnością modelową?

Model:

Tak.

Nie chodzi o to, że nagle widzisz obrót Ziemi bezpośrednio oczami.

Widzialność modelowa oznacza, że potrafisz zinterpretować widzialne dane jako przejaw relacji, której bez modelu nie rozpoznawałeś.

Nauka:

Tak działam bardzo często.

Nie widzisz bezpośrednio:

pola elektromagnetycznego;

struktury atomowej;

PKB;

inflacji;

genomu jako abstrakcyjnej organizacji danych.

Widzisz:

wskazania;

wykresy;

obrazy instrumentalne;

liczby;

rezultaty eksperymentów.

Model:

A ja organizuję te znaki w strukturę.

XVI. Czy model jest tylko obrazkiem?

Obserwator:

Czyli model jest ilustracją teorii?

Model:

Nie tylko.

Mogę działać jak operator semiotyczny.

Obserwator:

Co to znaczy?

Model:

Przekształcam organizację znaczenia.

Przed modelem:

„Słońce porusza się po niebie”.

Po modelu:

„pozorny ruch Słońca jest częściowo skutkiem obrotu Ziemi i położenia obserwatora”.

Nauka:

Model nie tylko dodaje wiedzę.

Może zmienić znaczenie wcześniejszych obserwacji.

XVII. Nauka i Logos

Nauka:

Ja również posiadam własny Logos.

Obserwator:

Co się na niego składa?

Nauka:

Między innymi:

terminologia;

definicje;

modele;

metody;

czasopisma;

laboratoria;

procedury recenzji;

kryteria dowodu.

Obserwator:

Dlaczego są potrzebne?

Nauka:

Ponieważ odkrycie jednej osoby musi zostać przekształcone w znaki dostępne innym.

Musi zostać:

opisane;

zmierzone;

zapisane;

przedstawione;

sprawdzone;

zaklasyfikowane.

Logos:

Dopiero wtedy może wejść do społecznej pamięci nauki.

XVIII. Ale Logos może też przeszkadzać

Obserwator:

Czy Logos zawsze pomaga poznawać?

Logos:

Nie.

Stabilizacja ma dwie strony.

Pozwala komunikować znaczenia.

Ale może też je usztywniać.

Nauka:

Stara teoria może sprawić, że nowe zjawisko zostanie uznane za:

błąd;

anomalię;

nieważny przypadek.

Logos:

Jeżeli organizacja znaczenia staje się zbyt sztywna, nowe różnice przestają być widoczne.

Obserwator:

Czyli stabilność jest potrzebna, ale jej nadmiar może prowadzić do dogmatyzacji?

Logos:

Tak.

XIX. Znaczenie i prawda

Obserwator:

Jeżeli jakieś znaczenie jest społecznie ustabilizowane, czy to znaczy, że jest prawdziwe?

Logos:

Nie.

Mogę przez setki lat reprodukować błędne przekonanie.

Nauka:

Dlatego potrzebuję metod krytycznych.

Logos:

Możliwe jest znaczenie:

stabilne i trafne;

stabilne i błędne;

niestabilne i trafne;

zmieniające się w kierunku większej adekwatności.

Obserwator:

Czyli stabilność znaczenia i prawdziwość to dwie różne rzeczy?

Logos:

Zdecydowanie.

Moim zadaniem jest przede wszystkim reprodukcja.

Nie jestem automatycznym gwarantem prawdy.

XX. Reklama i sprawczość semiotyczna

Obserwator:

A reklama typu:

„mówisz X — myślisz Perła”?

Logos:

To prosty przykład celowego wpływania na przestrzeń znaczenia.

Znak:

Reklama próbuje sprawić, aby jeden znak prowadził możliwie szybko do jednego Interpretanta.

Obserwator:

Czyli marka chce przejąć skojarzenie?

Sprawczość semiotyczna:

To właśnie moje pole działania.

Podmiot świadomie:

wybiera znaki;

powtarza je;

łączy z obrazami;

tworzy skojarzenia.

Celem jest zwiększenie prawdopodobieństwa określonej interpretacji.

Obserwator:

A więc można organizować cudzą przestrzeń interpretacyjną?

Sprawczość semiotyczna:

Można próbować na nią wpływać.

Nie oznacza to pełnej kontroli.

XXI. Władza nad nazwami

Obserwator:

Czy z tego wynika problem władzy?

Logos:

Tak.

Kto może definiować pojęcia, może wpływać na sposób organizowania rzeczywistości społecznej.

Prawo:

Nazwanie czynu „przestępstwem” uruchamia cały system norm i instytucji.

Ekonomia:

Zakwalifikowanie wydatku jako kosztu albo inwestycji zmienia sposób jego interpretacji.

Nauka:

Nazwanie stanu „chorobą” może wprowadzić go do systemu diagnozy, leczenia i statystyki.

Obserwator:

Czy nazwa tworzy rzeczywistość?

Logos:

Nie dowolnie.

Ale może zmienić społeczne działania wobec przedmiotu.

Dlatego klasyfikowanie jest również działaniem organizacyjnym.

XXII. Metaorganizacja Logos

Metaorganizacja:

Czasami zmienia się nie pojedyncze znaczenie, ale cały sposób wytwarzania znaczeń.

Obserwator:

Na przykład?

Metaorganizacja:

Zmiana z geocentrycznego na heliocentryczny model świata.

Nie zmieniło się tylko jedno zdanie.

Zmieniły się relacje między:

Ziemią;

Słońcem;

ruchem;

obserwatorem.

Nauka:

Podobnie dzieje się przy wielkich zmianach teorii.

Nowe pojęcia zmieniają sposób interpretowania starych danych.

Obserwator:

Czyli metaorganizacja Logos oznacza zmianę reguł semiozy?

Metaorganizacja:

Tak.

Zmieniają się:

kategorie;

klasyfikacje;

reguły interpretacji;

kryteria relewancji;

sposoby pomiaru.

XXIII. Spirala

Obserwator:

Jak więc wygląda cały proces?

Logos:

Nie jak prosta linia.

Pojęcie:

Otrzymujesz ode mnie pojęcie.

Znak:

Przedstawiasz je znakiem.

Obserwator:

Ktoś inny interpretuje znak.

Logos:

Interpretacja może zostać społecznie przyjęta.

Metaorganizacja:

Może też zmienić znaczenie wcześniejszego pojęcia.

Obserwator:

Czyli:

Logos wpływa na jednostkę,

jednostka tworzy nową interpretację,

interpretacja wraca do Logos?

Logos:

Tak.

Można to przedstawić jako spiralę:

społeczny znak

→ indywidualna interpretacja

→ nowe pojęcie

→ nowy znak

→ komunikacja

→ społeczna stabilizacja

→ zmieniony Logos.

XXIV. Czy Logos istnieje naprawdę?

Obserwator:

Ale skoro Logos nie jest człowiekiem ani rzeczą, czy naprawdę istnieje?

Prawo:

Czy własność istnieje?

Ekonomia:

Czy pieniądz istnieje?

Nauka:

Czy teoria naukowa istnieje?

Logos:

Nie wszystko, co realne, musi istnieć jak kamień.

Mogę być realny jako organizacja relacji reprodukowanych przez wiele materialnych nośników i działań.

Obserwator:

Czyli istnienie organizacyjne?

Logos:

Tak.

Nie jestem odrębną substancją.

Istnieję poprzez procesy, które mnie odtwarzają.

XXV. Logodygmat

Logodygmat:

Właśnie dlatego Logos pojawia się dopiero późno w mojej hierarchii.

Obserwator:

Co jest przed nim?

Logodygmat:

Najpierw:

Zmiana.

Potem:

Różnica.

Ograniczenie.

Relacja.

Organizacja.

System.

Znak.

Interpretant.

Znaczenie.

Dopiero potem znaczenia mogą uzyskać społeczną reprodukcję.

Obserwator:

I wtedy powstaje Logos?

Logodygmat:

Tak.

Logos jest emergentnym poziomem organizacji semiotycznej, na którym znaczenie uzyskuje zdolność trwania poza pojedynczym interpretatorem.

XXVI. Ostatni powrót do konia

Koń:

A zaczęliśmy ode mnie.

Obserwator:

Od „koń jaki jest, każdy widzi”.

Koń:

Czy nadal tak twierdzisz?

Obserwator:

W codziennym sensie — tak.

Widzę konia i wiem, że to koń.

Ale teraz wiem również, że pomiędzy Tobą a zdaniem „to jest koń” znajdują się:

percepcja;

kategoryzacja;

pojęcie;

język;

historia wcześniejszych znaczeń.

Logos:

I właśnie dlatego różni ludzie mogą patrzeć na ten sam przedmiot, a rozumieć go inaczej.

Model:

A czasami można patrzeć na to samo zjawisko przez tysiące lat, aż nowy model zmieni jego znaczenie.

Obserwator:

Jak w przypadku Słońca.

Model:

Dokładnie.

Niebo wygląda podobnie.

Zmieniła się organizacja jego rozumienia.

XXVII. Zakończenie

Obserwator:

Czy można całą rozmowę streścić jednym zdaniem?

Logodygmat:

Spróbujmy.

Koń:

Rzeczywistość dostarcza przedmiotów i zdarzeń.

Obraz zmysłowy:

Percepcja organizuje ich dostępność.

Pojęcie:

Abstrakcja pozwala przekraczać jednostkowy przypadek.

Znak:

Reprezentacja pozwala abstrakcji wejść do komunikacji.

Logos:

Społeczeństwo reprodukuje znaki i stabilizuje ich znaczenia.

Model:

Modele mogą następnie reorganizować sposób interpretowania rzeczywistości.

Metaorganizacja:

A czasem zmieniają się same reguły tworzenia i rozumienia znaków.

Obserwator:

Czyli główna teza brzmi:

Logos nie jest magazynem gotowych abstrakcji ani zbiorowym umysłem. Jest społecznie reprodukowaną organizacją znaków, pojęć i praktyk interpretacyjnych, dzięki której znaczenia mogą trwać dłużej niż pojedynczy akt myślenia, a zarazem pozostawać zdolne do dalszej transformacji.

Logodygmat:

Tak.

A jeszcze krócej:

Rzecz może zostać zobaczona. Pojęcie może zostać pomyślane. Znak może zostać przekazany. Logos sprawia, że znaczenie może być społecznie reprodukowane.

Logos:

Z jednym zastrzeżeniem.

Obserwator:

Jakim?

Logos:

Nie „sprawiam” jak sprawca.

Logodygmat:

Słusznie.

Powiedzmy precyzyjniej:

W organizacji Logos powstają warunki społecznej reprodukcji znaczenia.

Koń:

Teraz chyba rzeczywiście każdy widzi.

Obserwator:

Tylko niekoniecznie to samo.

Teza syntetyczna dialogu

Od obrazu zmysłowego do logosu prowadzi nie proste zastępowanie rzeczy znakami, lecz wielopoziomowy proces: przedmiot zostaje percepcyjnie rozpoznany, pojęciowo uogólniony, znakowo reprezentowany, społecznie komunikowany i historycznie stabilizowany. Logos jest organizacją tej ponadjednostkowej reprodukcji znaczenia, a modele i nowe interpretacje mogą następnie reorganizować sam logos.

To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo