Streszczenie
Religię można opisywać socjologicznie jako instytucję, antropologicznie jako praktykę kulturową, psychologicznie jako sposób przeżywania świata, historycznie jako ciąg wydarzeń i wspólnot, a politycznie jako czynnik organizacji społeczeństwa. Żaden z tych opisów nie rozstrzyga jednak pytania bardziej podstawowego: co sprawia, że określona część ludzkiego doświadczenia zostaje wydzielona jako sfera duchowa i dlaczego człowiek nadaje części własnego życia odniesienie do rzeczywistości przekraczającej jego bezpośrednie funkcjonowanie biologiczne i społeczne?
Artykuł proponuje analizę religii jako procesu przechodzenia od niewidzialnego do widzialnego: od założeń metafizycznych i sposobów poznawania transcendencji, poprzez narracje fundacyjne i postacie takie jak Abraham, Mojżesz, Jezus czy Muhammad, do symbolu, normy, świątyni, święta, rytuału, gestu i codziennej praktyki. Wprowadzony zostaje wielopoziomowy model obejmujący ratio essendi, ratio cognoscendi, ratio significandi, ratio agendi, ratio loci, ratio temporis i ratio memoriae. Poszczególne rationes oznaczają kolejne warunki umożliwiające przejście od przekonania o istnieniu rzeczywistości duchowej do jej kulturowej i materialnej realizacji.
Jednocześnie artykuł odrzuca zarówno redukcję religii do zjawiska socjologicznego, jak i odwrotną redukcję życia religijnego do abstrakcyjnej metafizyki. Religia istnieje w napięciu między transcendencją a materialnością: jej referent może być niewidzialny, lecz sama religia musi zostać opowiedziana, przedstawiona, wypowiedziana, ucieleśniona i praktykowana.
1. Człowiek biologiczny, społeczny i duchowy
Człowiek istnieje jednocześnie w wielu porządkach.
Jest organizmem biologicznym.
Jest uczestnikiem społeczeństwa.
Jest podmiotem prawa.
Jest uczestnikiem gospodarki.
Posiada relacje rodzinne.
Wchodzi w role zawodowe i polityczne.
Ale człowiek może również pytać:
Dlaczego w ogóle istnieję?
Czy moje życie ma sens przekraczający jego biologiczne trwanie?
Czy śmierć jest absolutnym końcem?
Czy istnieje dobro niezależne od mojej korzyści?
Czy cierpienie posiada sens?
Czy rzeczywistość, którą widzę, wyczerpuje całość tego, co istnieje?
Czy istnieje coś, wobec czego jestem odpowiedzialny niezależnie od prawa stanowionego i opinii społecznej?
W momencie postawienia takich pytań pojawia się wymiar, którego nie da się bez reszty sprowadzić do opisu funkcjonowania człowieka jako jednostki społecznej.
Nie znaczy to, że powstała już religia.
Powstała natomiast przestrzeń duchowa.
Współczesna literatura dotycząca duchowości wiąże ją często właśnie z pytaniami o sens ostateczny, cel, wartości, nadzieję i transcendencję; równocześnie wskazuje, że duchowość nie musi zawsze przyjmować postaci teistycznej ani instytucjonalnie religijnej.
2. Duchowość nie jest po prostu religią
To rozróżnienie jest fundamentalne.
Można posiadać potrzeby duchowe bez przynależności do religii instytucjonalnej.
Człowiek może poszukiwać:
sensu,
transcendencji,
jedności świata,
dobra,
nadziei,
przekroczenia własnego ego,
a jednocześnie pozostawać niewierzący.
Istnieją nawet współczesne koncepcje duchowości nieteistycznej, w których funkcję przekroczenia jednostkowości pełni natura, ludzkość, wspólnota albo dobro wspólne.
Dlatego:
duchowość jest szerszą kategorią niż religia.
Religia powstaje wtedy, gdy przestrzeń duchowa zostaje zorganizowana w względnie trwały system odniesień, narracji, znaków, norm i praktyk.
3. Dlaczego człowiek potrzebuje sfery duchowej?
Sformułowanie „człowiek potrzebuje” wymaga ostrożności.
Nie można naukowo dowieść, że każdy człowiek posiada uniwersalną i jednakowo silną potrzebę religii.
Można natomiast powiedzieć coś słabszego i lepiej uzasadnionego:
ludzie wykazują niezwykle trwałą zdolność do tworzenia pytań, praktyk i systemów odnoszących ich życie do sensu ostatecznego, transcendencji albo rzeczywistości uznawanej za przekraczającą codzienną użyteczność.
Religia i duchowość mogą odpowiadać na kilka szczególnych problemów ludzkiej egzystencji.
4. Problem skończoności
Człowiek wie, że umrze.
To banalne zdanie posiada niezwykle niebanalne konsekwencje.
Organizm biologiczny unika zagrożenia.
Człowiek dodatkowo wie o własnej przyszłej nieobecności.
Powstaje pytanie:
jaki sens ma życie, które zostanie zakończone?
Religia może odpowiadać poprzez:
życie po śmierci,
zmartwychwstanie,
sąd,
reinkarnację,
wyzwolenie,
powrót do Boga,
pamięć wspólnotową.
Sfera duchowa włącza więc śmierć do struktury znaczenia.
5. Problem cierpienia i kontyngencji
Drugim problemem jest nieprzewidywalność.
Choroba.
Katastrofa.
Utrata bliskiej osoby.
Niesprawiedliwość.
Przypadek.
Socjologia może opisać społeczne konsekwencje takiego zdarzenia.
Medycyna może opisać jego biologiczną stronę.
Prawo może ustalić odpowiedzialność.
Ale pozostaje pytanie:
dlaczego spotkało to mnie i co mam z tym zrobić jako z wydarzeniem mojego życia?
Nie zawsze istnieje odpowiedź.
Religia tworzy jednak przestrzeń, w której pytanie nie zostaje uznane za kategorialnie błędne.
6. Problem sensu ostatecznego
Człowiek potrafi także pytać nie:
„jak osiągnąć cel?”,
ale:
„dlaczego ten cel jest w ogóle wart osiągnięcia?”
Można zdobywać pieniądze.
Ale po co?
Można osiągnąć pozycję społeczną.
Ale po co?
Można przedłużać życie.
Ale dlaczego życie ma wartość?
Właśnie w tym miejscu pojawia się różnica pomiędzy:
racjonalnością instrumentalną
a:
racjonalnością sensu.
Religia jest jednym z historycznie najważniejszych sposobów organizowania tej drugiej.
7. Sfera duchowa nie jest przeciwieństwem sfery społecznej
Nie należy jednak budować prostego dualizmu:
duchowe | społeczne.
Religia istnieje społecznie.
Posiada:
wspólnotę,
autorytety,
władzę,
pieniądze,
budynki,
instytucje,
konflikty,
hierarchie.
Socjolog ma pełne prawo to wszystko badać.
Problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy opis społecznej funkcji religii zostaje uznany za wyczerpujące wyjaśnienie religii.
To analogiczne do sytuacji, w której opisujemy książkę przez:
cenę papieru,
strukturę rynku wydawniczego,
dochody autora,
profil czytelników,
i uznajemy, że wyjaśniliśmy w ten sposób znaczenie powieści.
Opis jest prawdziwy.
Ale dotyczy innego poziomu.
8. Dwa porządki opisu
Możemy więc rozróżnić:
ratio socialis
pyta:
jak religia funkcjonuje pomiędzy ludźmi?
oraz:
ratio spiritualis
pyta:
jaki rodzaj odniesienia do rzeczywistości organizuje religijne doświadczenie człowieka?
Pierwsza prowadzi ku socjologii.
Druga ku filozofii religii, fenomenologii, teologii i semiotyce.
Obie są potrzebne.
Nie są jednak wzajemnie redukowalne.
9. Od duchowości do religii: warunki systemu
Sama potrzeba sensu jeszcze nie tworzy religii.
Aby powstał rozwinięty system religijny, potrzebnych jest kilka kolejnych operacji.
Proponuję wyróżnić siedem:
I. ratio essendi
co istnieje?
II. ratio cognoscendi
skąd możemy o tym wiedzieć?
III. ratio narrandi
jak zostaje to opowiedziane?
IV. ratio significandi
jak może zostać oznaczone?
V. ratio agendi
jak należy wobec tego działać?
VI. ratio loci et temporis
gdzie i kiedy relacja religijna zostaje aktualizowana?
VII. ratio memoriae
jak zostaje przekazana kolejnym ludziom?
Nie są to historyczne nazwy jednej klasycznej teorii religii, lecz kategorie analityczne proponowanego modelu.
10. Ratio essendi: czy istnieje coś poza tym, co widzialne?
Pierwszym warunkiem religii jest ontologiczne otwarcie rzeczywistości.
System religijny zakłada, że świat dostępny bezpośredniemu doświadczeniu nie wyczerpuje całej rzeczywistości.
Może to być:
Bóg,
bogowie,
duchy,
transcendentny Absolut,
Brahman,
nirwana rozumiana jako ostateczny wymiar wyzwolenia,
porządek sakralny.
Konkretne tradycje definiują tę rzeczywistość bardzo różnie, dlatego nie wolno sprowadzać całej religii do teizmu. Współczesna filozofia religii świadomie posługuje się szerszą kategorią „Boga lub rzeczywistości ostatecznej”.
Ale struktura pozostaje podobna:
rzeczywistość empiryczna nie jest całym horyzontem sensu.
11. Ratio cognoscendi: skąd człowiek ma o tym wiedzieć?
Jeżeli transcendencja przekracza codzienną percepcję, pojawia się natychmiast drugi problem:
jak możliwa jest wiedza o tym, czego nie można po prostu zobaczyć?
Religie odpowiadają na różne sposoby:
Objawienie
doświadczenie religijne
proroctwo
rozum
tradycja
świadectwo
mistyka
tekst święty.
Tutaj zaczyna się filozofia religii.
Pytanie nie brzmi już tylko:
„czy Bóg istnieje?”
ale:
jakiego rodzaju uzasadnienie może posiadać zdanie religijne?
Fenomenologia religii i filozofia doświadczenia religijnego właśnie dlatego analizują doświadczenie sacrum jako odmienny typ relacji człowieka z rzeczywistością, nie redukując go automatycznie ani do dowodu metafizycznego, ani do faktu socjologicznego.
12. Tutaj pojawia się Abraham
Metafizyka jest abstrakcyjna.
Religia przeżywana nie może jednak pozostać abstrakcyjna.
Dlatego następuje zasadnicza transformacja:
zasada → wydarzenie
transcendencja → spotkanie
idea → postać.
Abraham działa w tradycjach religijnych nie jako definicja metafizyczna, lecz jako postać narracyjna.
Przymierze staje się historią.
Wiara staje się działaniem.
Posłuszeństwo zostaje umieszczone w wydarzeniu.
To niezwykle ważny mechanizm.
13. Religia potrzebuje historii
Czysta metafizyka mówi:
istnieje Absolut.
Religia mówi:
coś wydarzyło się pomiędzy Absolutem a człowiekiem.
Dlatego religie są niezwykle silnie narracyjne.
Abraham.
Mojżesz.
Exodus.
Jezus.
Ukrzyżowanie.
Zmartwychwstanie.
Muhammad.
Objawienie.
Hidżra.
Historia wykonuje fundamentalną operację:
przekształca transcendencję w pamiętane zdarzenie.
14. Ratio narrandi: postać jako interfejs transcendencji
Możemy więc wprowadzić ratio narrandi.
Jego funkcją jest przekształcenie abstrakcyjnej struktury w formę dostępną ludzkiemu doświadczeniu.
Człowiek nie musi znać traktatu o wierze.
Może znać historię Abrahama.
Nie musi znać pełnej chrystologii.
Może znać historię Jezusa.
Nie musi studiować klasycznej teorii proroctwa.
Może znać historię Muhammada.
Postać staje się:
interfejsem pomiędzy metafizyką a pamięcią człowieka.
15. Mit nie jest po prostu „fałszywą historią”
W tym miejscu trzeba również uwolnić termin „mit” od potocznego znaczenia.
W religioznawstwie mit nie musi oznaczać opowieści fałszywej.
Może oznaczać narrację fundacyjną, która organizuje miejsce człowieka w świecie.
Istotne jest więc rozróżnienie:
historyczność zdarzenia
od:
funkcji narracyjnej zdarzenia.
To, że dane wydarzenie jest przedmiotem historii, nie wyczerpuje sposobu, w jaki działa religijnie.
Zdarzenie zostaje:
zapamiętane,
opowiedziane,
rytualnie aktualizowane,
normatywnie interpretowane.
16. Jezus jako wydarzenie o wyjątkowej strukturze semiotycznej
Chrześcijaństwo idzie jeszcze dalej.
Nie tylko opowiada o spotkaniu człowieka z Bogiem.
Centralna doktryna Wcielenia głosi, że Logos staje się ciałem.
Powstaje niezwykle szczególna możliwość semiotyczna:
transcendencja → osoba → ciało → widzialność.
Stąd późniejsza możliwość:
ikony,
krucyfiksu,
relikwii,
przedstawienia świętych,
sakramentalności materii.
Nie są to dekoracje dodane do gotowej religii.
Są materialnymi konsekwencjami określonej teologii znaku.
17. Muhammad i inny model pośrednictwa
Islam organizuje tę relację inaczej.
Muhammad nie jest wcieleniem Boga.
Jest prorokiem i odbiorcą Objawienia.
Powstaje struktura:
Bóg → Objawienie → prorok → recytacja → wspólnota.
To ma ogromne konsekwencje semiotyczne.
Centralne miejsce otrzymuje:
słowo,
recytacja,
tekst,
pamięć,
kierunek modlitwy.
Nie oznacza to „religii bez obrazów”; historyczna sztuka islamicate obejmowała również przedstawienia figuratywne. Szczególnie przestrzeń kultowa rozwijała jednak inne sposoby materializacji sacrum niż chrześcijański kościół.
18. Ratio significandi: transcendencja musi otrzymać znak
Człowiek nie może społecznie funkcjonować wobec czystej abstrakcji.
Potrzebuje znaków.
Dlatego religia produkuje:
słowo
obraz
symbol
gest
dźwięk
kierunek
światło
architekturę
strój
przedmiot rytualny.
To moment przejścia:
niewidzialne → widzialne
albo:
nieobecne → uobecniane przez znak.
19. Od semiotyki do świątyni
Świątynia jest jednym z najdoskonalszych przykładów tej operacji.
Budynek posiada:
kamień,
przestrzeń,
światło,
kierunek,
wejście,
centrum,
granicę.
Ale poprzez system religijny zaczyna znaczyć.
Badania nad architekturą sakralną podkreślają właśnie jej mediacyjną funkcję: przestrzeń może organizować przejście, wspólną narrację i rytuał, stając się czymś więcej niż neutralnym pojemnikiem dla praktyk religijnych.
20. Kościół: materializacja Wcielenia i obecności
Weźmy chrześcijańską świątynię.
Ołtarz.
Krzyż.
Obraz.
Światło.
Relikwia.
Procesja.
Nie są przypadkowym zbiorem elementów.
Ołtarz organizuje przestrzeń Eucharystii.
Krzyż przywołuje wydarzenie Pasji.
Ikona albo obraz umożliwia reprezentacyjne odniesienie.
Procesja nadaje przestrzeni kierunek.
Światło może otrzymać znaczenie teologiczne.
Architektura staje się więc:
teologią przełożoną na przestrzeń i materię.
21. Przykład: Bazylika Grobu Świętego
Bazylika Grobu Świętego w Jerozolimie pokazuje jeszcze mocniejszy przypadek.
Tutaj miejsce nie tylko symbolizuje narrację.
Według tradycji chrześcijańskiej pozostaje powiązane z miejscami Ukrzyżowania i grobu Jezusa.
Powstaje struktura:
wydarzenie → miejsce → pamięć → pielgrzymka → rytuał.
Historia zostaje przestrzennie zakotwiczona.
Religia staje się geografią znaczenia.
22. Meczet: materializacja orientacji
Meczet wykonuje odmienną operację semiotyczną.
Mihrab nie przedstawia Boga.
Wskazuje kierunek modlitwy.
Powstaje:
mihrab → qibla → Mekka → akt zwrócenia się ku Bogu.
To niezwykle czysta semiotyka relacyjna.
Kościół może powiedzieć:
„spójrz”.
Meczet:
„zwróć się”.
Nie chodzi o absolutne przeciwieństwo, lecz o różne dominanty sposobu materializacji religii.
23. Świątynia jako materialne ratio
W ten sposób świątynia jest czymś więcej niż miejscem zgromadzenia.
Jest materializacją wcześniejszych rozstrzygnięć teoretycznych.
Możemy zapisać:
metafizyka
↓
semiotyka
↓
architektura
↓
ruch ciała
↓
praktyka duchowa.
To jeden z centralnych mechanizmów religii.
Abstrakcyjna metafizyka dochodzi ostatecznie aż do:
miejsca, w którym człowiek stoi, klęczy, patrzy i porusza się.
24. Ratio agendi: przekonanie musi stać się działaniem
Religia nie może pozostać systemem zdań.
Jeżeli człowiek rzeczywiście uznaje określoną rzeczywistość za najwyższą, musi powstać pytanie:
jak powinienem wobec niej działać?
Powstaje:
modlitwa,
post,
jałmużna,
pielgrzymka,
sakrament,
przestrzeganie norm,
rytualne oczyszczenie.
Religia przechodzi:
od prawdy
do:
praktyki.
25. Dekalog: metafizyka skompresowana do działania
Dekalog pokazuje tę transformację znakomicie.
Za prostym:
„nie zabijaj”
znajduje się ogromna przestrzeń wcześniejszych założeń:
czym jest człowiek?
dlaczego jego życie posiada wartość?
skąd pochodzi obowiązek?
czy dobro istnieje niezależnie od decyzji człowieka?
Człowiek nie musi znać odpowiedzi filozoficznej.
Otrzymuje:
normę praktyczną.
Religia dokonuje więc kompresji:
metafizyka dobra → antropologia → etyka → przykazanie → działanie.
26. Rytuał: gdy znaczenie wchodzi w ciało
Rytuał idzie jeszcze dalej.
Norma mówi:
co zrobić.
Rytuał określa:
jak zrobić, kiedy, gdzie, wobec kogo i w jakiej sekwencji.
Modlitwa muzułmańska organizuje:
czas,
kierunek,
czystość,
pozycję ciała,
słowo.
Eucharystia organizuje:
wspólnotę,
stół/ołtarz,
gest,
słowo,
materię chleba i wina.
Pesach organizuje:
opowieść,
pokarm,
rodzinę,
pamięć,
kolejne pokolenie.
Rytuał jest więc:
semantyką wykonywaną przez ciało.
Archeologia i teoria rytuału zwracają uwagę właśnie na jego materialny, performatywny i emocjonalny charakter, a nie tylko na deklarowane wierzenia.
27. Ratio temporis: religia organizuje czas
Tak jak świątynia wydziela przestrzeń, święto wydziela czas.
Codzienny czas jest:
poniedziałek → wtorek → środa...
Czas religijny mówi:
ten dzień nie jest taki jak inne.
Boże Narodzenie.
Wielkanoc.
Pesach.
Jom Kippur.
Ramadan.
ʿId al-Fiṭr.
Święto przekształca czas astronomiczny w czas znaczący.
28. Wielkanoc jako materializacja narracji w czasie
Wielkanoc nie jest jedynie wspomnieniem wydarzenia.
W liturgicznej strukturze chrześcijaństwa wydarzenie zostaje ponownie wprowadzone do teraźniejszości poprzez:
czytania,
światło,
procesję,
wodę,
Eucharystię,
rytm Triduum.
Powstaje:
historia → kalendarz → rytuał → teraźniejszość.
Historia zostaje czasowo ucieleśniona.
29. Ramadan: doktryna staje się rytmem ciała
Analogicznie Ramadan nie jest jedynie informacją dotyczącą Objawienia.
Zmienia:
godziny jedzenia,
rytm dnia,
modlitwę,
praktykę społeczną,
doświadczenie ciała.
Doktryna przechodzi więc w:
czas biologiczny człowieka.
To bardzo ważne.
Religia nie istnieje wyłącznie „w głowie”.
Wchodzi w ciało.
30. Pesach: pamięć staje się stołem
Pesach pokazuje jeszcze inną operację.
Exodus zostaje związany z:
określonym pokarmem,
opowiadaniem,
pytaniami,
rodziną,
wieczorem,
gestami.
Historia wspólnoty zostaje przekształcona w praktykę rodzinną.
Dzięki temu abstrakcyjne:
„należymy do historii Wyjścia”
staje się:
tym, co robimy przy stole.
31. Ratio memoriae: religia musi przeżyć człowieka
Każdy człowiek umiera.
Jeżeli religia ma przetrwać, musi istnieć mechanizm:
doświadczenie jednostki → pamięć wspólnoty → następne pokolenie.
Dlatego religie produkują:
teksty,
święta,
miejsca,
rytuały,
genealogie,
wspomnienia,
kalendarze.
Religia jest w tym sensie technologią pamięci, choć oczywiście nie wyczerpuje się w tej funkcji.
32. Od Jezusa historycznego do Chrystusa liturgicznego
To pozwala zrozumieć ważną transformację.
Wydarzenie historyczne jest jednorazowe.
Rytuał umożliwia jego wielokrotną obecność w pamięci systemu.
Powstaje:
wydarzenie
→ świadectwo
→ tekst
→ doktryna
→ święto
→ rytuał
→ kolejne pokolenie.
Bez tego przejścia religia pozostałaby wspomnieniem ludzi, którzy byli blisko początku.
33. Dlaczego religia potrzebuje materii?
Na pierwszy rzut oka pojawia się paradoks.
Religia odnosi się do transcendencji.
Dlaczego więc potrzebuje:
kamienia,
budynku,
obrazu,
księgi,
chleba,
wina,
wody,
stroju,
dźwięku?
Odpowiedź jest prosta:
ponieważ człowiek nie jest czystym intelektem.
Jest ucieleśniony.
Doświadcza poprzez:
wzrok,
słuch,
dotyk,
przestrzeń,
czas,
ruch.
Jeżeli transcendencja ma wejść w życie człowieka, musi zostać przełożona na warunki ludzkiego doświadczenia.
34. Materialność nie jest przeciwieństwem duchowości
To prowadzi do ciekawego odwrócenia.
Pozornie:
duchowe ≠ materialne.
Religijnie jednak często:
materialność jest medium duchowości.
Dzwon.
Zapach kadzidła.
Recytacja Koranu.
Światło wpadające przez witraż.
Dotknięcie Tory.
Kamień świątyni.
Droga pielgrzymki.
Woda chrzcielna.
Materia zaczyna uczestniczyć w systemie znaczenia.
Badania fenomenologii religii zwracają uwagę, że doświadczenie religijne jest często bezpośrednio związane właśnie z materialnym kontekstem — budynkiem, krajobrazem czy miejscem — a nie wyłącznie z abstrakcyjnym „wewnętrznym” przeżyciem.
35. Wielka transformacja religii
Możemy teraz przedstawić cały proces:
TRANSCENDENCJA / RZECZYWISTOŚĆ OSTATECZNA
↓
ratio essendi
co istnieje?
↓
ratio cognoscendi
skąd o tym wiemy?
↓
ratio narrandi
jak wydarzenie staje się opowieścią?
↓
ABRAHAM – MOJŻESZ – JEZUS – MUHAMMAD
↓
ratio significandi
jak to oznaczyć?
↓
KRZYŻ – TEKST – KALIGRAFIA – ŚWIATŁO – KIERUNEK
↓
ratio agendi
jak wobec tego żyć?
↓
DEKALOG – MODLITWA – POST – JAŁMUŻNA
↓
ratio loci
gdzie?
↓
KOŚCIÓŁ – MECZET – SYNAGOGA – MIEJSCE PIELGRZYMKI
↓
ratio temporis
kiedy?
↓
WIELKANOC – PESACH – RAMADAN – ŚWIĘTO
↓
ratio memoriae
jak przekazać dalej?
↓
TEKST – RYTUAŁ – RODZINA – WSPÓLNOTA – KULTURA.
To jest właściwa droga od metafizyki do religii przeżywanej.
36. Religia jako translacja transcendencji
Możemy teraz zaproponować definicję.
Religia jest systemem translacji rzeczywistości uznawanej za ostateczną na warunki ludzkiego życia.
Translacja przebiega:
z metafizyki do narracji
z narracji do znaku
ze znaku do normy
z normy do praktyki
z praktyki do rytuału
z rytuału do kultury
z kultury do pamięci człowieka.
Ta definicja nie rozstrzyga, czy transcendentny referent rzeczywiście istnieje.
Opisuje strukturę religijnego odniesienia.
37. Religia i socjologia ponownie
Dopiero na końcu można wrócić do socjologii.
Kiedy:
ludzie modlą się wspólnie,
budują świątynię,
tworzą kapłaństwo,
ustalają kalendarz,
wychowują dzieci,
organizują prawo,
religia staje się również systemem społecznym.
Ale proces nie musi zaczynać się od pytania społecznego:
„jak stworzyć wspólnotę?”
Może zaczynać się od:
„co istnieje naprawdę i jakie ma to znaczenie dla mojego życia?”
Socjologia opisuje wówczas społeczną materializację odpowiedzi.
38. Nie można jednak odwrócić redukcji
Trzeba zachować symetrię.
Tak jak nie można powiedzieć:
religia jest tylko społeczeństwem,
tak samo nie można powiedzieć:
religia jest tylko metafizyką.
Realne religie zawierają:
władzę,
interesy,
konflikty,
tradycję,
przypadki historyczne,
zwyczaje lokalne.
Nie każda praktyka da się wyprowadzić dedukcyjnie z metafizycznego założenia.
Dlatego relacja:
metafizyka → praktyka
nie jest równaniem deterministycznym.
Jest relacją warunkowania przestrzeni możliwości.
39. Człowiek nie żyje systemem — żyje jego interfejsem
To chyba najważniejszy punkt.
Człowiek nie żyje na co dzień:
actus essendi Tomasza.
Uniwokacją Szkota.
Metafizyką Awicenny.
Sporem Awerroesa z teologami.
Żyje:
Jezusem.
Abrahamem.
Muhammadem.
Dekalogiem.
modlitwą.
Wielkanocą.
Ramadanem.
świątynią.
pogrzebem.
ślubem.
pielgrzymką.
To właśnie są interfejsy głębokiej struktury religii.
40. Ale „głębokie” warunki nadal istnieją
Fakt, że człowiek ich nie zna, nie znaczy, że są bez znaczenia.
Podobnie jak użytkownik języka nie musi znać gramatyki opisowej, aby mówić, uczestnik religii nie musi znać filozoficznej rekonstrukcji jej założeń.
Głębokie warunki określają jednak częściowo:
jakie znaki są dopuszczalne,
jakie praktyki są sensowne,
jak rozumiane jest dobro,
jakie miejsce posiada ciało,
czym jest śmierć,
czym jest zbawienie,
czy świat może wskazywać na transcendencję.
Właśnie dlatego Tomasz, Szkot, Awicenna, Awerroes czy Bonawentura pozostają ważni.
Nie jako przedmiot codziennej religii.
Lecz jako:
teoretyczna refleksja nad gramatyką świata, w którym dana religia może znaczyć.
41. Ostateczna funkcja sfery duchowej
Możemy teraz odpowiedzieć na pytanie postawione na początku.
Człowiek nie potrzebuje sfery duchowej po to, aby zastąpić:
naukę,
medycynę,
prawo,
socjologię.
Te systemy odpowiadają na inne pytania.
Sfera duchowa staje się potrzebna tam, gdzie człowiek pyta o całość swojego istnienia:
kim jestem?
dlaczego moje życie jest wartościowe?
jak mam przeżyć cierpienie?
co oznacza śmierć?
wobec czego jestem odpowiedzialny?
czy istnieje coś większego niż ja?
jaki sens posiada całość?
Nie każdy odpowiada na te pytania religijnie.
Ale same pytania nie znikają wraz z sekularyzacją.
Mogą zostać przeniesione do filozofii, sztuki, etyki, humanizmu, natury czy innych form duchowości.
42. Dlatego religia jest czymś więcej niż doktryną
Religia nie jest jedynie:
zbiorem twierdzeń o Bogu.
Jest sposobem przejścia:
od odpowiedzi dotyczącej rzeczywistości ostatecznej do sposobu życia człowieka.
Jej pełna struktura obejmuje:
byt → poznanie → narrację → znak → normę → przestrzeń → czas → ciało → pamięć.
Dopiero całość tworzy religię przeżywaną.
43. Konkluzja
Sfera duchowa wyodrębnia się w ludzkim życiu nie dlatego, że człowiek przestaje być istotą biologiczną lub społeczną.
Wyodrębnia się wtedy, kiedy człowiek przekracza pytania o funkcjonowanie i przechodzi do pytań o znaczenie całości.
Religia jest jednym z najbardziej rozwiniętych historycznie sposobów organizowania tego przejścia.
Zaczyna od ratio essendi:
co istnieje naprawdę?
Przechodzi przez ratio cognoscendi:
skąd możemy o tym wiedzieć?
Następnie potrzebuje historii:
Abraham, Mojżesz, Jezus, Muhammad.
Potrzebuje znaku:
krzyża, słowa, kaligrafii, kierunku.
Potrzebuje normy:
przykazania.
Potrzebuje działania:
modlitwy, postu, jałmużny.
Potrzebuje miejsca:
świątyni.
Potrzebuje czasu:
święta.
Potrzebuje pamięci:
tekstu, rytuału, rodziny i wspólnoty.
I dopiero wtedy to, co metafizyczne, staje się życiem człowieka.
Teza końcowa
Religia jest procesem materializacji sensu transcendentnego: niewidzialne otrzymuje narrację, narracja otrzymuje znak, znak otrzymuje przestrzeń i czas, a znaczenie zostaje wpisane w ciało, normę, rytuał i codzienną praktykę człowieka.
Dlatego można powiedzieć jeszcze krócej:
metafizyka odpowiada, dlaczego;
narracja — co się wydarzyło;
semiotyka — jak to może być obecne;
norma — jak należy żyć;
świątynia — gdzie;
święto — kiedy;
rytuał — jak;
pamięć — jak przekazać to dalej.
A wszystkie razem odpowiadają na pytanie najważniejsze:
jak rzeczywistość duchowa — realna dla wierzącego, postulowana dla filozofa i analizowana jako struktura znaczenia przez badacza — może wejść w konkretne życie człowieka.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)