modus in actu modus in actu
18
BLOG

Kierunkowość poprzez organizację

modus in actu modus in actu Społeczeństwo Obserwuj notkę 1
Od przyczynowości i funkcji do teleonomii, celu, logiki i rozwoju nauki

image

Abstrakt

Słowo „aby” należy do najbardziej niebezpiecznych słów języka opisu rzeczywistości. Woda osiąga maksimum gęstości w pobliżu 4°C „aby” organizmy wodne mogły przeżyć zimę; światło biegnie określoną drogą „aby” zminimalizować czas przejścia; przedsiębiorca organizuje produkcję „aby” osiągnąć zysk. Gramatycznie konstrukcje są podobne, ontologicznie opisują jednak radykalnie odmienne relacje.

W pierwszym przypadku późniejsza funkcjonalnie korzystna konsekwencja zostaje retrospektywnie przedstawiona jako cel procesu fizycznego. W drugim matematyczny sposób opisu przebiegu światła może przyjmować postać zasady wariacyjnej bez konieczności przypisywania światłu intencji. Dopiero w trzecim przypadku możliwy jest podmiot reprezentujący przyszły stan i organizujący aktualne działanie ze względu na jego osiągnięcie.

Problem ten prowadzi do szerszego pytania: czym jest kierunkowość procesu i na jakim poziomie organizacji pojawia się rzeczywisty cel?

Logodygmatyczna analiza wymaga oddzielenia co najmniej: następstwa, przyczynowości, ograniczenia, formalnej optymalizacji, funkcji, regulacji, teleonomii, reprezentowanego celu, sprawczości, normatywności i inferencji. Dopiero na tej podstawie można powrócić do zagadnienia kierunku rozwoju kultury oraz zapytać, czy nauka sama posiada cel, czy raczej wykazuje kierunkowość bez finalizmu.

W drugiej części artykułu analizowane są Popperowska koncepcja nauki jako rozwiązywania problemów i eliminacji błędów, Kuhnowska reorganizacja paradygmatów oraz Lakatosowskie rozróżnienie progresywnych i degenerujących programów badawczych. Pozwala to zaproponować logodygmatyczne rozróżnienie pomiędzy zmianą nauki, rozwojem nauki i postępem naukowym.

Główna teza brzmi:

Kierunkowość nie jest pierwotną właściwością każdej zmiany ani synonimem celu. Jest organizacyjnie wytwarzaną asymetrią przestrzeni możliwych przejść, która na kolejnych poziomach może przyjmować postać dynamiki, funkcji, regulacji, teleonomii, celu, normy, inferencji lub programu poznawczego.

W konsekwencji:

teleologia jest jednym z emergentnych sposobów organizowania kierunku, a nie uniwersalnym wyjaśnieniem wszelkiej regularności.

image

1. Problem słowa „aby”

Rozważmy trzy zdania:

Woda ma szczególne własności termiczne aby ryby nie zamarzły.

Światło wybiera drogę aby przejść ją w najkrótszym czasie.

Przedsiębiorca organizuje działalność aby zwiększyć zysk.

Na poziomie składni otrzymujemy tę samą konstrukcję:

A zachodzi, aby B.

Ale podobieństwo gramatyczne ukrywa różne ontologie.

To jeden z klasycznych przypadków, w których język może przemycać do teorii więcej, niż teoria rzeczywiście wykazała.

2. Woda niczego nie „chroni”

Czysta woda osiąga maksimum gęstości w pobliżu 4°C — dokładniej około 3,94°C w warunkach atmosferycznych.[1] 

Ma to bardzo istotne konsekwencje dla termicznej organizacji zbiorników wodnych.

Ale z faktu:

własność fizyczna X posiada biologicznie korzystną konsekwencję Y

nie wynika:

X istnieje po to, żeby wywołać Y.

To drugie zdanie dodaje do relacji fizycznej:

cel.

Cel nie został jednak jeszcze wykazany.

3. Retrospektywna teleologizacja skutku

Powstaje zatem pierwszy mechanizm:

retrospektywna teleologizacja.

Retrospektywna teleologizacja zachodzi wtedy, gdy obserwator interpretuje skutek procesu jako cel, ze względu na który proces miałby zachodzić.

Schemat rzeczywisty może brzmieć:

WŁAŚCIWOŚĆ FIZYCZNA

→ SKUTEK

→ KONSEKWENCJA BIOLOGICZNA.

Natomiast narracja teleologiczna przepisuje go:

POŻĄDANA KONSEKWENCJA

→ „dlatego”

→ WŁAŚCIWOŚĆ FIZYCZNA.

To odwrócenie wymaga dodatkowego uzasadnienia.

4. Zasada Fermata i pozór intencji

Drugi przykład jest bardziej subtelny.

W elementarnej optyce zasada Fermata bywa przedstawiana jako zasada najmniejszego czasu: spośród możliwych dróg światło przebiega drogę odpowiadającą właściwej wartości czasu optycznego.[2] 

Język natychmiast prowokuje antropomorfizację:

światło „sprawdza” możliwości;

następnie „wybiera” najlepszą.

Nie jest to jednak konieczna interpretacja fizyczna.

Formalny sposób opisania trajektorii nie oznacza jeszcze istnienia:

reprezentacji;

zamiaru;

decyzji;

obserwatora wewnątrz promienia światła.

5. Optymalność formalna nie jest intencją

Trzeba więc rozdzielić:

optymalność formalną

od:

celowości intencjonalnej.

System może być opisany za pomocą warunku ekstremalnego albo wariacyjnego, mimo że niczego:

nie przewiduje;

nie wybiera;

nie zamierza.

To ważna lekcja metodologiczna:

matematyczna postać „jak gdyby system optymalizował” nie jest jeszcze dowodem ontologicznego istnienia podmiotu optymalizującego.

6. Przedsiębiorca znajduje się na innym poziomie

Przedsiębiorca może natomiast powiedzieć:

chcę uzyskać określony wynik.

Może:

reprezentować przyszły stan;

porównywać alternatywy;

przewidywać skutki;

wybrać działanie;

kontrolować jego realizację.

Tu pojawia się coś, czego nie było ani w gęstości wody, ani w promieniu światła:

teraźniejsza reprezentacja stanu przyszłego.

To jest fundament właściwego celu sprawczego.

7. Przyszłość nie działa z przyszłości

Trzeba jednak uniknąć kolejnego nieporozumienia.

Jeżeli człowiek działa:

„aby jutro osiągnąć X”,

jutrzejszy X nie cofa się w czasie i nie powoduje dzisiejszego działania.

Przyczynowo działa obecna organizacja:

reprezentacji przyszłego X.

Schemat:

TERAŹNIEJSZA REPREZENTACJA PRZYSZŁEGO STANU

→ SELEKCJA AKTUALNEGO DZIAŁANIA

→ potencjalnie

PRZYSZŁY STAN.

To pozwala naturalizować cel bez przyjmowania przyczynowości biegnącej wstecz.

8. Pierwsza definicja celu

Możemy więc zaproponować:

Cel jest reprezentowanym przez system możliwym stanem przyszłym, którego aktualna reprezentacja uczestniczy w selekcji teraźniejszych działań systemu.

Nie każdy skutek jest celem.

Nie każda funkcja jest celem.

Nie każdy atraktor jest celem.

Nie każdy stan stabilny jest celem.

Cel wymaga odpowiedniego poziomu organizacji.

9. Kierunkowość jest wcześniejsza od celu

Zasadnicza korekta brzmi więc:

cel nie jest kategorią pierwotną.

Pierwotniejsza jest:

kierunkowość.

System może przechodzić z A do B częściej, łatwiej lub w sposób bardziej stabilny niż z A do C.

Może istnieć asymetria:

A → B

bez:

„A chce B”.

Kierunkowość może zatem istnieć znacznie wcześniej niż sprawczość.

10. Zmiana sama w sobie nie ma jeszcze kierunku normatywnego

Na najbardziej podstawowym poziomie logodygmatu mieliśmy:

ISTNIENIE

→ ZMIANA

→ RÓŻNICA

→ RELACJA.

Nie możemy automatycznie dopisać:

→ CEL.

Zmiana nie musi być:

lepsza;

gorsza;

postępowa;

regresywna.

Jest zmianą.

Dopiero organizacja może nadać pewnym przejściom szczególny status.

11. Kierunkowość fizyczna

Pierwszy poziom możemy nazwać:

kierunkowością fizyczną.

Proces jest ograniczany przez:

właściwości systemu;

warunki początkowe;

gradienty;

relacje dynamiczne;

warunki brzegowe.

Nie trzeba postulować intencji.

W języku logodygmatu:

organizacja przestrzeni możliwości sprawia, że nie wszystkie przejścia są równie osiągalne.

12. Kierunek jako asymetria osiągalności

To prowadzi do ważniejszej definicji:

Kierunkowość jest asymetrią przestrzeni osiągalności, w której organizacja systemu sprawia, że pewne przejścia są bardziej dostępne, stabilne lub reprodukowalne niż inne.

To bardzo szeroka kategoria.

Nie przesądza jeszcze:

dlaczego asymetria istnieje;

czy jest fizyczna;

biologiczna;

logiczna;

normatywna.

Dopiero później określamy jej typ.

13. Ograniczenie nie jest agentem

To również pozwala uniknąć starego błędu.

Mówimy:

ograniczenie kanalizuje zmianę.

Nie znaczy:

ograniczenie „postanawia” skierować system.

Jest relacją strukturalną.

Analogicznie:

koryto rzeki ukierunkowuje przepływ

nie oznacza:

koryto posiada zamiar doprowadzenia wody do morza.

To fundamentalna zasada logodygmatu:

nie wolno przemycać sprawczości za pomocą czasowników sugerujących celowość.

14. Funkcja pojawia się później

W biologii język teleologiczny staje się znacznie trudniejszy do eliminacji.

Mówimy:

funkcją serca jest pompowanie krwi.

Filozofia biologii od dawna analizuje jednak, jak rozumieć funkcję bez konieczności przypisywania częściom organizmu świadomego celu. Współczesna literatura obejmuje m.in. ujęcia odwołujące się do historii doboru naturalnego oraz do aktualnego wkładu elementu w utrzymywanie organizacji systemu.[3] 

15. Funkcja i przypadkowa korzyść

Nie każda korzyść jest funkcją.

Nos może podtrzymywać okulary.

Nie wynika stąd:

biologiczną funkcją nosa jest podtrzymywanie okularów.

Dlatego teoria funkcji musi odróżnić:

przypadkowy skutek użyteczny

od

organizacyjnie lub ewolucyjnie ugruntowanej funkcji.

To jest istotne również poza biologią.

16. Funkcja organizacyjna

Logodygmat jest szczególnie bliski ujęciom organizacyjnym.

Możemy powiedzieć:

Funkcja elementu jest jego względnie stabilnym wkładem w reprodukcję określonej organizacji systemu.

Przykład:

SERCE

→ KRĄŻENIE

→ UTRZYMANIE ORGANIZMU

→ umożliwienie dalszego funkcjonowania również samego serca.

Współczesne organizacyjne teorie funkcji właśnie tego rodzaju wzajemną zależność pomiędzy aktywnością części a podtrzymywaniem systemu traktują jako istotny element wyjaśnienia.[4] 

17. Funkcja nie wymaga reprezentacji celu

Serce nie musi posiadać:

obrazu organizmu, który powinien przeżyć.

Dlatego:

FUNKCJA

INTENCJA.

Możemy mieć funkcjonalną kierunkowość:

bez świadomości;

bez reprezentacji przyszłości;

bez podmiotu w sensie psychologicznym.

18. Następny poziom: regulacja

Jeszcze bardziej „celopodobny” jest system regulacyjny.

Mamy:

STAN REFERENCYJNY

→ ODCHYLENIE

→ DETEKCJA

→ KOREKTA

→ POWRÓT DO ZAKRESU.

Klasyczna cybernetyka próbowała właśnie poprzez sprzężenie zwrotne opisać zachowania wyglądające na celowe bez konieczności odwoływania się do świadomego zamiaru.[5] 

19. Termostat nie chce temperatury

Termostat może utrzymywać:

21°C.

Ale nie oznacza to:

„pragnie 21°C”.

Posiada:

wartość odniesienia;

detektor odchylenia;

mechanizm korekty.

To jest:

kierunkowość regulacyjna.

System powraca do określonego zakresu.

Nie musi reprezentować sensu tego zakresu.

20. Teleonomia

Właśnie w celu odróżnienia biologicznej celopodobności od klasycznej metafizycznej teleologii w XX wieku rozwijano pojęcie:

teleonomii.

Colin Pittendrigh wprowadził termin w kontekście opisu systemów przystosowanych i celopodobnych, a później był on wykorzystywany m.in. przez biologów ewolucyjnych.[6] 

Teleonomia pozwala powiedzieć:

system zachowuje się w sposób kierunkowy,

bez powiedzenia:

świadomie przewiduje swój cel.

21. Teleonomia nie rozwiązuje wszystkiego

Nie należy jednak czynić z niej kolejnego magicznego słowa.

Pytanie pozostaje:

jaka organizacja wytwarza celopodobność?

Może nią być:

dobór naturalny;

sprzężenie zwrotne;

samopodtrzymywanie;

organizacyjna zależność części.

Teleonomia jest nazwą określonego rodzaju kierunkowości.

Nie jej ostatecznym wyjaśnieniem.

22. Od teleonomii do sprawczości

Dopiero system zdolny do reprezentowania różnych możliwych przyszłości może wykonać operację wyższego rzędu:

MOŻLIWOŚĆ A

versus

MOŻLIWOŚĆ B

versus

MOŻLIWOŚĆ C

SELEKCJA

DZIAŁANIE.

Tu zaczyna się właściwa:

sprawczość celowa.

23. Cel jest operatorem selekcji przyszłości

W logodygmacie można więc sformułować:

Cel nie jest przyszłym stanem działającym na teraźniejszość, lecz aktualnie zorganizowaną reprezentacją przyszłości, która ogranicza przestrzeń teraźniejszych działań.

Cel zmienia:

osiągalność.

Jeżeli chcę dojechać do Warszawy, ogromna liczba działań staje się nieistotna, a określony podzbiór:

dróg;

pociągów;

godzin;

decyzji

uzyskuje szczególną relewancję.

Cel reorganizuje przestrzeń możliwości.

24. Metaorganizacja celu

Jeszcze wyższy poziom pojawia się wtedy, gdy podmiot nie tylko wybiera środki do celu.

Może zapytać:

czy nadal chcę tego celu?

To jest jakościowo inna operacja.

Nie:

jak osiągnąć X?

Lecz:

czy X powinno nadal organizować moje działania?

Powstaje:

metaorganizacja celów.

25. I tutaj pojawia się normatywność

Cel:

chcę X

nie jest jeszcze tym samym co:

powinienem X.

Kolejny poziom wprowadza:

dobro;

powinność;

zakaz;

obowiązek;

kryterium słuszności.

Możemy więc rozróżnić:

pożądane

od

powinnościowego.

Normatywność jest kolejnym sposobem kierunkowania przestrzeni działania.

26. Norma jako operator kierunkowości

Norma mówi:

spośród możliwych stanów pewne są:

wymagane;

dopuszczalne;

zakazane;

preferowane.

W tym znaczeniu prawo i moralność są szczególnymi systemami:

organizowania kierunkowości sprawczości.

To łączy obecny tekst z wcześniejszym:

Prawo jako forma życia.

27. Logika wprowadza zupełnie inny rodzaj kierunku

Teraz jednak pojawia się problem, który łatwo pomylić z poprzednimi.

Mamy:

PRZESŁANKI

→ WNIOSEK.

To również wygląda jak kierunek.

Ale nie jest to:

ruch fizyczny;

przyczynowość;

cel.

Jest to:

kierunek inferencyjny.

28. Wynikanie nie jest powodowaniem

Jeżeli:

wszyscy ludzie są śmiertelni

i:

Sokrates jest człowiekiem,

to:

Sokrates jest śmiertelny.

Wniosek nie został fizycznie wyprodukowany przez przesłanki.

Relacja ma charakter logiczny.

To fundamentalne:

porządek wynikania nie jest porządkiem przyczynowości.

29. Jeden świat może mieć wiele kierunków opisu

Wyobraźmy sobie:

POŻAR → DYM.

To kierunek przyczynowy.

Ale obserwator widzi:

DYM

i wnioskuje:

→ MOŻLIWY POŻAR.

Porządek poznania może więc biec przeciwnie do porządku powstawania zdarzeń.

To jedno z najważniejszych rozróżnień całego tekstu:

kierunek rzeczywistości i kierunek rekonstrukcji poznawczej nie muszą się pokrywać.

30. Dedukcja

W dedukcji kierunek jest określany regułą zachowania prawdziwości:

PRZESŁANKI

→ KONSEKWENCJE.

Jeżeli przesłanki są prawdziwe i rozumowanie poprawne, wniosek nie może być fałszywy.

Dedukcja nie generuje jednak automatycznie nowych hipotez o świecie.

Rozwija konsekwencje przyjętej organizacji twierdzeń.

31. Indukcja

Indukcja działa inaczej.

Z:

wielu przypadków

przechodzimy ku:

generalizacji.

Kierunek nie posiada takiej samej konieczności jak dedukcja.

To już inna organizacja inferencji.

32. Abdukcja

Jeszcze inny ruch wykonuje abdukcja.

Obserwujemy:

zaskakujący fakt.

Następnie pytamy:

jaka hipoteza uczyniłaby ten fakt zrozumiałym?

Schemat:

ANOMALIA

→ HIPOTEZA.

To szczególnie ważne dla nauki.

Przyczyna może poprzedzać skutek.

Poznawczo jednak:

właśnie skutek prowadzi nas do postulowanej przyczyny.

33. Logika jako organizacja przestrzeni inferencji

Możemy więc powiedzieć:

Logika organizuje przestrzeń dopuszczalnych przejść pomiędzy reprezentacjami, twierdzeniami i konsekwencjami.

Nie mówi nam sama:

które zdania o świecie są prawdziwe.

Określa:

jakie przejścia są poprawne przy danych przesłankach i przyjętym systemie inferencji.

To czyni logikę kolejnym szczególnym przypadkiem organizacji kierunku.

34. Kierunek logiczny może organizować sprawczość

Logiczne wynikanie nie jest przyczynowością.

Ale system zdolny do rozumowania może wykorzystać relacje logiczne jako element przyczynowego działania.

Na przykład:

jeżeli A, to B

A

rozpoznanie B

decyzja C.

Czyli:

relacja logiczna może zostać włączona do organizacji systemu sprawczego.

Dopiero wtedy zaczyna uczestniczyć w łańcuchu materialnych skutków.

35. Nauka łączy wiele kierunkowości jednocześnie

Nauka jest szczególnie ciekawa, ponieważ współorganizuje:

przyczynowość;

obserwację;

inferencję;

model;

cel badawczy;

normy metodologiczne;

społeczną selekcję wyników.

Nie jest więc jednym rodzajem kierunku.

Jest:

metaorganizacją wielu kierunkowości poznawczych.

36. Czy nauka ma cel?

Najprostsza odpowiedź brzmi:

prawdę.

Ale natychmiast pojawia się problem.

Czy historia nauki prowadzi:

koniecznie

ku jednemu, z góry określonemu końcowemu stanowi wiedzy?

Nie mamy podstaw, aby to zakładać.

Dlatego trzeba odróżnić:

orientację na prawdę

od

historycznego finalizmu.

37. Prawda może być horyzontem, nie końcem historii

Naukowiec może przyjmować:

chcemy formułować prawdziwe opisy rzeczywistości.

Nie oznacza to:

istnieje określona ostatnia teoria, do której wszystkie nauki koniecznie zmierzają.

Czyli możliwa jest:

kierunkowość poznawcza bez finalizmu historycznego.

To pojęcie będzie kluczowe.

38. Kant: kierunek regulatywny

Kant dostarcza ważnej inspiracji.

Rozum poszukuje systematycznej jedności poznania, a niektóre idee pełnią funkcję regulatywną — organizują sposób prowadzenia poznania bez konieczności traktowania ich jako bezpośrednio poznanych przedmiotów doświadczenia. W Kantowskiej filozofii potrzeba systematycznej jedności poznania jest ważnym rysem samego rozumu.[7] 

Dla logodygmatu otwiera to kategorię:

kierunkowości regulatywnej.

39. Idea regulatywna nie jest zwykłym celem

Cel operacyjny może brzmieć:

zmierzę temperaturę próbki.

Idea regulatywna może natomiast brzmieć:

dążymy do coraz bardziej spójnego i adekwatnego rozumienia rzeczywistości.

Nie musi istnieć jeden moment:

„osiągnęliśmy już całkowitą wiedzę”.

Horyzont organizuje działanie, choć sam może pozostawać otwarty.

40. Popper: nauka zaczyna się od problemów

Karl Popper oferuje bardzo wyraźny model kierunkowości nauki.

Według niego wzrost wiedzy wychodzi od problemów i prób ich rozwiązania. Nauka nie rozpoczyna się od całkowicie „nagich” obserwacji; badacz formułuje hipotezy, wyprowadza z nich konsekwencje i poddaje je krytycznym testom.[8] 

Możemy schematycznie zapisać:

PROBLEM

→ HIPOTEZA

→ KONSEKWENCJE

→ TEST

→ KRYTYKA

→ ELIMINACJA BŁĘDU

→ NOWY PROBLEM.

41. Popperowski kierunek nie prowadzi do pewności

To niezwykle ważne.

Proces nie wygląda:

NIEWIEDZA → PEWNA WIEDZA OSTATECZNA.

Wiedza pozostaje:

hipotetyczna;

korygowalna;

otwarta na krytykę.

Popperowska kierunkowość polega raczej na:

organizowaniu procesu tak, aby błędne rozwiązania mogły zostać ujawniane i zastępowane lepszymi.

SEP podkreśla właśnie problemowy i krytyczny charakter wzrostu wiedzy u Poppera.[9] 

42. Kierunek przez eliminację

To bardzo ciekawa forma kierunkowości.

Nie wiemy dokładnie:

dokąd dojdziemy.

Wiemy natomiast:

które rozwiązania nie przeszły testów.

Czyli nauka może poruszać się:

nie dzięki dokładnemu obrazowi punktu docelowego, lecz dzięki sukcesywnemu ograniczaniu przestrzeni dopuszczalnych rozwiązań.

To idealnie pasuje do logodygmatu.

43. Kierunkowość negatywna

Można wprowadzić kategorię:

kierunkowości negatywnej.

Kierunkowość negatywna zachodzi wtedy, gdy rozwój systemu jest organizowany nie przez reprezentację jednego końcowego stanu, lecz przez eliminowanie przejść, modeli lub stanów uznanych za niedopuszczalne.

Popperowski falsyfikacjonizm jest dobrym przykładem epistemologicznym.

Prawo zakazujące pewnych działań jest przykładem normatywnym.

44. Kuhn: rozwój nauki nie jest prostą linią

Thomas Kuhn komplikuje model.

Nauka normalna funkcjonuje wewnątrz paradygmatu, który dostarcza:

wzorcowych rozwiązań;

problemów;

metod;

standardów.

Według Kuhna paradygmat sugeruje zarówno nowe zagadki, jak i sposoby ich rozwiązywania, a także stanowi punkt odniesienia dla oceny proponowanych rozwiązań.[10] 

To oznacza:

paradygmat sam organizuje przestrzeń naukowo osiągalnych problemów.

45. Paradygmat jest operatorem kierunku

Z punktu widzenia logodygmatu paradygmat można interpretować jako:

operator organizujący kierunkowość poznawczą wspólnoty badawczej.

Nie dyktuje każdego wyniku.

Ale określa:

co jest ciekawym problemem;

co jest dobrym rozwiązaniem;

jakiego rodzaju dane są relewantne;

jakie instrumenty są właściwe.

Czyli reorganizuje przestrzeń osiągalności poznawczej.

46. Anomalia

Nauka normalna produkuje coraz bardziej szczegółowe rozwiązania.

Ale produkuje również:

anomalie.

Anomalia jest czymś więcej niż zwykłym „brakiem wiedzy”.

Jest różnicą pomiędzy:

oczekiwaniem paradygmatu

a

wynikiem, który trudno w nim ustabilizować.

W Kuhnowskiej analizie trwałe anomalie mogą prowadzić do kryzysu i w określonych warunkach do zmiany paradygmatu.[11] 

47. Rewolucja jako reorganizacja kierunkowości

Rewolucja naukowa nie oznacza wyłącznie:

teoria A została zamieniona na teorię B.

Zmianie mogą podlegać również:

problemy;

kryteria rozwiązania;

język;

wzorce wyjaśnienia;

standardy oceny.

Kuhn podkreślał, że wraz ze zmianami paradygmatu mogą zmieniać się również kryteria oceny teorii.[12] 

To jest dokładnie:

reorganizacja organizacji kierunku poznawczego.

48. Metaorganizacja nauki

Nauka osiąga wtedy poziom:

metaorganizacyjny.

Nie zmienia tylko odpowiedzi.

Zmienia:

reguły określające, jakie pytania i odpowiedzi są naukowo produktywne.

To odpowiada naszej wcześniejszej definicji metaorganizacji:

zdolności systemu do transformowania reguł własnej transformowalności.

49. Lakatos: nie pojedyncza teoria, lecz program

Imre Lakatos jeszcze inaczej organizuje problem.

Jednostką oceny nie musi być pojedyncza teoria.

Może być:

program badawczy

— historyczna sekwencja powiązanych teorii i modyfikacji.

Lakatos rozróżnia programy progresywne i degenerujące, uzależniając progresywność od pojawiania się nowej treści empirycznej oraz jej odpowiedniego potwierdzania.[13] 

50. Program może zmieniać się i pozostawać tym samym

To bezpośrednio łączy się z teorią tożsamości poprzez reorganizację.

Program badawczy zmienia:

hipotezy pomocnicze;

modele;

konkretne przewidywania.

A mimo to zachowuje rozpoznawalną historyczną ciągłość.

Mamy więc:

tożsamość organizacyjną programu naukowego.

Nie każda zmiana oznacza narodziny nowego programu.

51. Program progresywny

Program jest progresywny nie dlatego, że „porusza się”.

Może istnieć bardzo wiele aktywności badawczej bez rzeczywistego postępu.

Lakatos wymaga czegoś więcej: kolejne modyfikacje powinny zwiększać treść empiryczną, generować nowe przewidywania, a część tych nowości powinna uzyskiwać empiryczne wsparcie.[14] 

To daje fundamentalne rozróżnienie:

zmiana ≠ rozwój ≠ postęp.

52. Program degenerujący

Program może bezustannie produkować:

artykuły;

modele;

poprawki;

hipotezy pomocnicze,

a mimo to degenerować.

Dzieje się tak, gdy reorganizacje służą głównie:

ochronie wcześniejszego rdzenia przed problemami

zamiast:

otwieraniu nowych poznawczo produktywnych możliwości.

To szczególnie ważne dla logodygmatu.

Nie każda reorganizacja jest rozwojem.

53. Zmiana nauki

Proponuję zatem trzy pojęcia.

Zmiana nauki

oznacza:

dowolną różnicę pomiędzy kolejnymi stanami praktyki naukowej.

Może być:

korzystna;

neutralna;

regresywna.

To pojęcie czysto procesualne.

54. Rozwój nauki

Rozwój nauki

oznacza:

reorganizację jej przestrzeni poznawczej, która otwiera nowe problemy, modele, instrumenty, relacje lub możliwości badawcze.

Rozwój zwiększa organizacyjną złożoność albo zakres poznawczej osiągalności.

Ale nadal nie musi być:

postępem.

Można rozwinąć bardzo złożony program, który ostatecznie okaże się poznawczo jałowy.

55. Postęp nauki

Postęp naukowy

wymaga silniejszego kryterium:

reorganizacja stanowi postęp wtedy, gdy zwiększa zdolność systemu poznawczego do trafnego różnicowania, wyjaśniania, testowania lub przewidywania rzeczywistości, przy jednoczesnym wyjaśnieniu zakresu, w którym wcześniejsze modele pozostawały skuteczne.

Ta definicja jest propozycją logodygmatu.

Nie utożsamia się ani z Popperem, ani z Kuhnem, ani z Lakatosem.

56. Postęp nie jest zwykłą kumulacją

Nowa teoria może odrzucić:

część pojęć;

część ontologii;

część wcześniejszych wyjaśnień.

Ale jeżeli rzeczywiście jest poznawczo szersza, powinna umieć wyjaśnić przynajmniej:

dlaczego wcześniejsza teoria działała tam, gdzie rzeczywiście działała.

To pozwala zachować:

spiralność poznania.

57. Spiralność

Rozwój nauki nie musi wyglądać:

A → B → C → D

jako prosta linia.

Może wyglądać:

A → B → C → A′.

Powracamy do:

tego samego problemu;

starego pojęcia;

wcześniejszej teorii,

ale przy:

zmienionej aparaturze;

innej rozdzielczości;

nowym modelu;

zmienionej organizacji pojęciowej.

A′ nie jest A.

Ale posiada z nim genealogiczną relację.

58. Spiralność nie jest prawem postępu

To szczególnie ważne.

Nie możemy powiedzieć:

skoro historia nauki jest spiralna, każdy kolejny obrót prowadzi wyżej.

To byłaby kolejna ukryta teleologia.

Spirala dopuszcza:

regres;

bifurkację;

ślepą uliczkę;

stagnację;

powrót;

degenerację programu.

Opisuje strukturę transformacji.

Nie gwarantuje wartości jej wyniku.

59. Kierunek nauki może zmieniać się razem z nauką

To prowadzi do bardzo radykalnej konsekwencji Kuhna.

Nie tylko rozwiązania mogą się zmieniać.

Zmianie mogą ulec również:

kryteria, według których oceniamy, co jest dobrym rozwiązaniem.

Czyli nauka może reorganizować:

własne operatory kierunku.

To jest meta-kierunkowość.

60. Meta-kierunkowość

Proponuję definicję:

Meta-kierunkowość jest zdolnością systemu do reorganizowania reguł, kryteriów lub reprezentacji, według których określa własne uprzywilejowane kierunki transformacji.

Przykład:

naukowcy nie tylko rozwiązują problemy.

Mogą zmienić odpowiedź na pytanie:

co w ogóle jest problemem naukowym?

To jakościowo wyższy poziom.

61. Operator kierunku

Cały tekst prowadzi do jednej ogólnej kategorii:

operatora kierunku.

Operator kierunku jest relacją, ograniczeniem, regułą lub reprezentacją, która w określonej organizacji różnicuje dostępne przejścia i uprzywilejowuje część z nich względem pozostałych.

Nie jest koniecznie:

podmiotem;

intencją;

prawem fizycznym.

Jego konkretny charakter zależy od poziomu organizacji.

62. Operatory kierunku w różnych domenach

Na poziomie fizycznym operatorem mogą być:

ograniczenia;

gradienty;

warunki dynamiki.

Na biologicznym:

dobór;

regulacja;

funkcjonalna organizacja.

Na psychicznym:

reprezentowany cel.

Na moralnym:

norma.

Na logicznym:

reguła inferencji.

Na naukowym:

problem;

metoda;

paradygmat;

heurystyka programu badawczego.

Mamy wspólną architekturę.

Ale nie jedną ontologię.

63. Nie należy redukować wszystkich operatorów do jednego

To konieczne zabezpieczenie.

Nie wynika:

norma moralna jest tym samym co gradient temperatury.

Ani:

paradygmat naukowy jest tym samym co prawo fizyki.

Podobieństwo znajduje się na poziomie meta:

wszystkie różnicują przestrzeń przejść.

Mechanizm tej selekcji jest jednak w każdej domenie odmienny.

64. Hierarchia kierunkowości

Możemy teraz uporządkować model:

ZMIANA

ASYMETRIA

OGRANICZENIE / GRADIENT

KIERUNKOWOŚĆ DYNAMICZNA

OPTYMALNOŚĆ FORMALNA

FUNKCJA

REGULACJA

TELEONOMIA

REPREZENTACJA PRZYSZŁEGO STANU

CEL

SPRAWCZOŚĆ

NORMA

METAORGANIZACJA CELÓW.

Równolegle na poziomie poznawczym:

RÓŻNICA

OBSERWACJA

INFERENCJA

PROBLEM

MODEL

TEST

PROGRAM BADAWCZY

REORGANIZACJA PARADYGMATU

METAORGANIZACJA NAUKI.

Nie jest to drabina doskonałości.

Jest mapą zależności.

65. Nie każdy poziom wymaga poprzedniego w prostej kolejności

System rzeczywisty może łączyć wiele typów kierunkowości.

Człowiek:

podlega fizycznej dynamice;

posiada biologiczne funkcje;

reguluje własną temperaturę;

reprezentuje cele;

kieruje się normami;

wykonuje inferencje.

Poziomy się nakładają.

Nie zastępują wzajemnie.

66. Powrót do Europy

Możemy teraz skorygować wcześniejsze pytanie:

czy Europa przeszła od telos do trwania?

Nie należy mówić:

Europa „chce tylko trwać”.

Europa nie jest jednym podmiotem intencjonalnym.

Precyzyjniejsze pytanie brzmi:

jakie operatory kierunku dominują obecnie w organizacji europejskiego logosu i instytucji?

67. Telos kulturowy

Kultura może społecznie stabilizować reprezentacje przyszłych stanów:

zbawienia;

dobra wspólnego;

postępu;

emancypacji;

dobrobytu.

Jednostki i instytucje następnie organizują działania względem tych horyzontów.

Dlatego możemy mówić o:

telos kulturowym

bez przypisywania całej kulturze jednego umysłu.

68. Trwanie jako atraktor organizacyjny

Podobnie system może być coraz silniej organizowany wokół:

bezpieczeństwa;

redukcji ryzyka;

odporności;

stabilności;

reprodukcji procedur.

Nie trzeba mówić:

system świadomie chce trwać.

Można powiedzieć:

trwanie staje się dominującym atraktorem organizacyjnym, ponieważ coraz więcej operatorów selekcjonuje przejścia według kryterium podtrzymywania systemu.

To znacznie bardziej precyzyjna wersja naszej wcześniejszej hipotezy.

69. Inwersja „telos – trwanie” po korekcie

Pierwotny schemat:

TRWANIE

→ WARUNEK REALIZACJI CELU.

Możliwa reorganizacja:

TRWANIE

→ DOMINUJĄCE KRYTERIUM SELEKCJI.

Nie trzeba twierdzić:

trwanie jest świadomie wybranym celem.

Wystarczy wykazać, że organizacja zwiększa udział operatorów:

bezpieczeństwa;

reprodukcji;

stabilizacji,

kosztem operatorów odnoszących działania do innych przyszłych horyzontów.

70. Meta-poziom wobec „Europy po przekroczeniu progu?”

W ten sposób obecny tekst pełni względem tamtej analizy podobną funkcję jak wcześniejsza:

Tożsamość semiotyczna poprzez reorganizację

wobec analiz:

religii;

narodu;

prawa.

Semiotyka pytała:

jak powstaje i trwa znaczenie?

Kierunkowość pyta:

jak powstaje i trwa uprzywilejowanie określonych przejść?

To dwa przekrojowe poziomy logodygmatu.

71. Semiotyka i kierunkowość spotykają się w celu

Cel jest bowiem jednocześnie:

kierunkiem;

reprezentacją.

Żeby system posiadał świadomy cel, musi semiotycznie reprezentować:

stan nieaktualny.

Czyli:

SEMIOTYKA

umożliwia:

REPREZENTACJĘ PRZYSZŁOŚCI,

a ta umożliwia:

TELEOLOGICZNĄ ORGANIZACJĘ DZIAŁANIA.

To ważne połączenie obu meta-modułów.

72. Logos może organizować kierunek całej wspólnoty

Jeżeli społecznie stabilizujemy znak:

„postęp”,

„zbawienie”,

„rozwój”,

„bezpieczeństwo”,

„neutralność klimatyczna”,

„dobrobyt”,

znak nie jest jeszcze działaniem.

Ale może organizować:

politykę;

naukę;

inwestycje;

edukację;

prawo.

Logos staje się infrastrukturą reprodukcji kierunkowości.

73. Nauka również posiada logos kierunku

Wspólnota naukowa stabilizuje pojęcia:

dowodu;

testu;

problemu;

anomalii;

modelu;

publikacji;

nowości.

To one współorganizują:

które przejścia poznawcze są uznawane za wartościowe.

Nauka jest więc nie tylko systemem produkowania wiedzy.

Jest także:

systemem społecznego organizowania kierunków poznania.

74. Niebezpieczeństwo „formy dla formy” powraca również w nauce

Tak jak:

prawo może zacząć reprodukować procedurę dla procedury,

tak nauka może zacząć reprodukować:

publikacje;

wskaźniki;

cytowania;

granty;

bez proporcjonalnego zwiększania zdolności poznawczej.

Formalne oznaki aktywności naukowej mogą więc trwać przy degeneracji programu badawczego.

Lakatosowskie pojęcie degeneracji jest tutaj wyjątkowo użyteczne.[15] 

75. Pozór postępu naukowego

Możemy wprowadzić:

pozór postępu naukowego.

Pozór postępu naukowego zachodzi wtedy, gdy rośnie liczba operacji i produktów systemu naukowego, lecz nie wzrasta odpowiadająca im zdolność rozwiązywania problemów, różnicowania hipotez lub otwierania empirycznie produktywnych przestrzeni poznania.

Więcej publikacji nie musi oznaczać:

więcej poznania.

To dokładny odpowiednik:

formy dla formy.

76. Postęp jako reorganizacja trafności

Dlatego postępu naukowego nie należy identyfikować z:

ilością danych;

ilością artykułów;

ilością modeli.

Silniejsze kryterium brzmi:

czy reorganizacja pozwala lepiej uchwycić różnice rzeczywistości, których wcześniejszy system nie potrafił rozróżnić lub wyjaśnić?

To wiąże postęp z realnością.

Chroni przed czystą autoreferencją nauki.

77. Nauka może mieć własną inwersję generatywną

Można wyobrazić sobie:

pierwotnie:

PROBLEM RZECZYWISTOŚCI

→ BADANIE

→ PUBLIKACJA.

Po możliwej inwersji:

WYMÓG PUBLIKACJI

→ WYBÓR PROBLEMU

→ BADANIE.

Wtedy produkt, który miał dokumentować poznanie, zaczyna organizować sam przedmiot poznania.

To interesujący przypadek:

inwersji generatywnej nauki.

78. Nie każda instytucjonalizacja oznacza inwersję

Oczywiście nauka potrzebuje:

czasopism;

grantów;

procedur;

recenzji.

Problem nie polega na istnieniu form.

Podobnie jak w prawie.

Problem rozpoczyna się wtedy, gdy:

funkcja stabilizująca zaczyna zastępować funkcję, którą miała stabilizować.

To uniwersalny motyw logodygmatu.

79. Kierunkowość i tożsamość

Możemy teraz połączyć obecny tekst z teorią tożsamości.

System zachowuje tożsamość nie tylko przez:

reprodukcję elementów.

Może ją zachowywać przez:

reprodukcję charakterystycznych sposobów kierunkowania własnych transformacji.

To bardzo ważna korekta.

80. Tożsamość kierunkowa

Możemy ostrożnie zaproponować kategorię:

tożsamości kierunkowej.

Tożsamość kierunkowa systemu jest historycznie reprodukowaną ciągłością operatorów i kryteriów, które organizują uprzywilejowane trajektorie jego transformacji.

Przykład:

nauka zachowuje pewną tożsamość nie dlatego, że zawsze posiada te same teorie.

Zachowuje między innymi:

krytykę;

argumentację;

testowanie;

publiczną kontrolę rezultatów.

Zmienia modele.

Reprodukuje pewne operatory kierunku.

81. Zmiana operatora może oznaczać próg

To prowadzi bezpośrednio do Europy.

Zmiana:

celu politycznego

może być zwykłą reorganizacją.

Ale zmiana:

reguły, według której cele są w ogóle wybierane

dotyka poziomu głębszego.

Podobnie w nauce:

zmiana teorii

zmiana kryterium naukowości.

Druga może prowadzić do reorganizacji tożsamości całego systemu.

82. Dwanaście rodzajów kierunkowości

Możemy podsumować podstawowe rozróżnienia:

1. Kierunkowość temporalna

A poprzedza B.

2. Kierunkowość przyczynowa

A uczestniczy w powodowaniu B.

3. Kierunkowość dynamiczna

organizacja systemu czyni pewne trajektorie bardziej osiągalnymi.

4. Kierunkowość wariacyjna

przebieg może zostać opisany przez określony warunek formalny.

5. Kierunkowość funkcjonalna

działanie elementu przyczynia się do reprodukcji systemu.

6. Kierunkowość regulacyjna

odchylenie uruchamia korektę względem stanu referencyjnego.

7. Kierunkowość teleonomiczna

system wykazuje celopodobną organizację bez świadomego zamiaru.

8. Kierunkowość teleologiczna

reprezentowany przyszły stan organizuje działanie.

9. Kierunkowość normatywna

przejścia są klasyfikowane jako powinnościowe, dopuszczalne lub zakazane.

10. Kierunkowość inferencyjna

reguły organizują przejścia od przesłanek do konsekwencji.

11. Kierunkowość poznawcza

problemy, modele i testy organizują przejścia pomiędzy stanami wiedzy.

12. Meta-kierunkowość

system reorganizuje reguły określające własne uprzywilejowane transformacje.

Nie należy ich redukować do jednej kategorii.

83. Piętnaście tez logodygmatu

Teza pierwsza

Nie każda zmiana posiada cel.

Teza druga

Kierunkowość może istnieć bez teleologii.

Teza trzecia

Kierunkowość jest organizacyjnie wytwarzaną asymetrią przestrzeni osiągalnych przejść.

Teza czwarta

Formalna optymalizacja procesu nie oznacza istnienia podmiotu podejmującego decyzję.

Teza piąta

Funkcja nie jest identyczna z intencjonalnym celem.

Teza szósta

Regulacja może generować zachowanie celopodobne bez reprezentowania celu.

Teza siódma

Teleonomia opisuje kierunkowość organizmów i systemów bez konieczności przypisywania im świadomego zamiaru.

Teza ósma

Cel w sensie sprawczym wymaga aktualnej reprezentacji możliwego przyszłego stanu, która uczestniczy w selekcji aktualnych działań.

Teza dziewiąta

Normatywność jest szczególną organizacją kierunkowości, w której możliwe przejścia zostają zróżnicowane według kryteriów powinności.

Teza dziesiąta

Kierunek logiczny nie jest kierunkiem przyczynowym.

Teza jedenasta

Kierunek poznawczy może przebiegać przeciwnie do kierunku przyczynowego.

Teza dwunasta

Nauka może posiadać kierunkowość bez z góry określonego końcowego telos.

Teza trzynasta

Zmiana nauki, rozwój nauki i postęp naukowy są trzema różnymi kategoriami.

Teza czternasta

Postęp naukowy wymaga czegoś więcej niż wzrostu aktywności systemu — wymaga zwiększenia jego zdolności poznawczych względem rzeczywistości.

Teza piętnasta

Najwyższym poziomem kierunkowości nie jest osiąganie celu, lecz zdolność systemu do reorganizowania reguł, według których cele, problemy i trajektorie zostają w ogóle wybierane.

84. Pełna architektura

Możemy obecnie przedstawić dwie sprzężone osie.

Oś ontologiczno-sprawcza

ISTNIENIE

ZMIANA

RÓŻNICA

OGRANICZENIE

ASYMETRIA OSIĄGALNOŚCI

KIERUNKOWOŚĆ

FUNKCJA

REGULACJA

TELEONOMIA

REPREZENTACJA PRZYSZŁOŚCI

CEL

SPRAWCZOŚĆ

NORMA

METAORGANIZACJA CELÓW.

Oś poznawcza

RÓŻNICA

OBSERWACJA

ZNAK

MODEL

INFERENCJA

PROBLEM

HIPOTEZA

TEST

ANOMALIA

REORGANIZACJA MODELU

PROGRAM BADAWCZY

REORGANIZACJA PARADYGMATU

METAORGANIZACJA NAUKI.

Obie osie krzyżują się wielokrotnie.

85. Kierunkowość i logos

Semiotyka nauczyła nas:

znaczenie nie znajduje się po prostu w znaku.

Obecna analiza dodaje:

kierunek nie znajduje się po prostu w zmianie.

Znaczenie wymaga organizacji semiozy.

Kierunek wymaga organizacji osiągalności.

Jeżeli zaś kierunek ma zostać społecznie reprodukowany, potrzebuje:

logosu.

86. Logos przyszłości

Społeczeństwo może reprodukować:

obrazy przyszłości;

ideały;

zagrożenia;

obietnice;

projekty.

Dzięki temu osoba może orientować własne działanie wobec celów, których sama nie stworzyła.

Religia może stabilizować:

zbawienie.

Nauka:

prawdę i wyjaśnienie.

Polityka:

bezpieczeństwo albo emancypację.

Gospodarka:

wzrost.

Logos stabilizuje nie tylko znaczenia.

Stabilizuje również:

horyzonty kierunkowości.

87. Kierunkowość społeczna bez zbiorowego umysłu

Nie trzeba przez to powiedzieć:

społeczeństwo chce.

Społeczeństwo nie jest pojedynczą osobą.

Precyzyjnie:

społecznie reprodukowany logos może powodować, że duża liczba podmiotów i instytucji orientuje własne decyzje względem podobnych reprezentacji przyszłości.

Z takiej dystrybucji indywidualnych i instytucjonalnych działań może emergować:

kierunkowość systemowa.

Bez centralnego podmiotu.

88. Kierunek emergentny

To kolejna ważna kategoria:

Kierunek emergentny jest makroskopową regularnością transformacji wynikającą z organizacji wielu lokalnych procesów, mimo że żaden pojedynczy element nie reprezentuje całej trajektorii systemu.

Gospodarka może wykazywać kierunek.

Nauka może wykazywać kierunek.

Kultura może wykazywać kierunek.

Nie trzeba antropomorfizować żadnej z nich.

89. Powrót do pytania komentatora

Możemy teraz odpowiedzieć:

woda „aby rybki nie zamarzły”,

światło „aby skrócić drogę”,

przedsiębiorca „aby zwiększyć zysk”

nie są trzema przykładami tej samej teleologii.

Są trzema różnymi miejscami na mapie kierunkowości.

Pierwszy:

SKUTEK → RETROSPEKTYWNA INTERPRETACJA FUNKCJONALNA.

Drugi:

FORMALNA ORGANIZACJA TRAJEKTORII.

Trzeci:

REPREZENTOWANY CEL → SPRAWCZOŚĆ.

Podobna składnia ukrywa różne organizacje.

90. Zakończenie

Pytanie:

„dokąd coś zmierza?”

jest znacznie bardziej skomplikowane, niż sugeruje język.

Rzeka płynie.

Organizm utrzymuje temperaturę.

Ptak buduje gniazdo.

Człowiek wybiera zawód.

Sąd stosuje normę.

Logik wyprowadza wniosek.

Naukowiec formułuje hipotezę.

Wspólnota badawcza zmienia paradygmat.

We wszystkich przypadkach możemy dostrzec:

kierunek.

Ale kierunek za każdym razem znaczy coś innego.

Nie powinniśmy więc rozpoczynać od:

telos.

Musimy zacząć od:

organizacji przestrzeni przejść.

Na najniższym poziomie nie wszystkie przejścia są równie możliwe.

Powstaje asymetria osiągalności.

Na poziomie biologicznym część procesów zaczyna uczestniczyć w reprodukcji organizacji i uzyskuje funkcję.

Sprzężenie zwrotne pozwala stabilizować określone zakresy.

Teleonomia opisuje systemy celopodobne bez konieczności przypisywania im zamiaru.

Dopiero system zdolny reprezentować stan, który jeszcze nie istnieje, może przekształcić możliwość przyszłą w aktualny operator własnego działania.

Wtedy powstaje:

cel.

Jeszcze wyżej system może pytać nie tylko:

jak osiągnąć cel?

ale:

czy cel jest właściwy?

Powstaje normatywność.

A jeszcze wyżej:

czy reguła określająca właściwe cele sama powinna zostać zmieniona?

Powstaje metaorganizacja.

Podobny proces zachodzi w poznaniu.

Fakt nie daje automatycznie teorii.

Potrzebujemy:

obserwacji;

znaku;

inferencji;

modelu.

Nauka organizuje te procesy społecznie.

Popper pokazuje kierunkowość przez problemy, krytykę i eliminację błędu.[16] 

Kuhn pokazuje, że kierunek badań jest częściowo organizowany przez paradygmat, który określa wzorcowe problemy i rozwiązania, a rewolucja może zmienić również kryteria ich oceny.[17] 

Lakatos pokazuje, że program badawczy może zmieniać się przez długi czas, pozostając rozpoznawalną całością, a o jego progresywności nie przesądza sama aktywność, lecz zdolność do generowania teoretycznej i empirycznej nowości.[18] 

Wspólnie pozwala to odejść od dwóch skrajności.

Pierwsza mówi:

nauka po prostu zmierza prostą drogą ku prawdzie.

Druga:

nauka nie ma żadnego kierunku, istnieją tylko kolejne historyczne konfiguracje.

Logodygmat proponuje rozwiązanie pośrednie:

nauka posiada kierunkowość bez koniecznego finalizmu.

Nie musimy znać jej końcowego stanu.

Możemy jednak obserwować, jak:

problemy;

anomalie;

modele;

instrumenty;

reguły inferencji;

krytyka

reorganizują przestrzeń poznawczo osiągalnych możliwości.

Rozwój nauki nie jest więc ruchem po gotowej drodze.

Jest:

przekształcaniem samej przestrzeni dróg, którymi poznanie może następnie podążać.

To być może najważniejsza konsekwencja całej analizy.

Nie istnieje tylko:

SYSTEM → KIERUNEK → CEL.

Bardziej fundamentalna struktura brzmi:

SYSTEM

→ ORGANIZACJA PRZESTRZENI MOŻLIWOŚCI

→ ASYMETRIA OSIĄGALNOŚCI

→ KIERUNKOWOŚĆ

→ na odpowiednim poziomie

CEL.

A na jeszcze wyższym:

SYSTEM

→ ZMIANA REGUŁ WŁASNEJ KIERUNKOWOŚCI.

Czyli:

metaorganizacja.

Dlatego główną tezę możemy ostatecznie sformułować następująco:

Kierunek nie jest czymś, co zostaje dodane do zmiany z zewnątrz ani czymś, co każda zmiana posiada od początku. Kierunkowość emerguje z organizacji, która różnicuje przestrzeń możliwości i sprawia, że niektóre przejścia stają się bardziej osiągalne, funkcjonalne, pożądane, powinnościowe albo poznawczo produktywne niż inne.

A teleologia:

pojawia się dopiero tam, gdzie przyszłość może zostać aktualnie reprezentowana i wykorzystana jako operator teraźniejszej selekcji.

Woda nie musi wiedzieć o rybach.

Światło nie musi znać celu swojej drogi.

Organizm nie musi świadomie rozumieć wszystkich własnych funkcji.

Nauka nie musi znać końcowej teorii, aby posiadać kierunkowość.

Europa nie musi być jednym podmiotem, aby jej instytucje i logos mogły stabilizować określone horyzonty przyszłości.

W każdym przypadku trzeba więc najpierw zapytać:

jaka organizacja sprawia, że właśnie ten kierunek staje się osiągalny?

Dopiero potem:

czy mamy do czynienia z funkcją, regulacją, teleonomią, celem, normą, inferencją czy sprawczością?

I właśnie to rozróżnienie chroni logodygmat przed najstarszym błędem teleologii:

przed uznaniem każdego uporządkowanego skutku za dowód istnienia celu.

Przypisy

[1] Maksimum gęstości czystej wody przy ciśnieniu atmosferycznym przypada w pobliżu 4°C; USGS podaje ok. 3,94°C. Fakt ten nie zawiera sam w sobie twierdzenia o biologicznym celu tej właściwości. 

[2] Zasada Fermata jest w dydaktycznych ujęciach optyki geometrycznej często przedstawiana jako zasada najmniejszego czasu. Dla argumentu niniejszego tekstu istotne jest rozróżnienie między formalnym warunkiem trajektorii a przypisaniem światłu intencjonalnej decyzji. 

[3] Zob. „Teleological Notions in Biology”, Stanford Encyclopedia of Philosophy, wersja po rewizji z 6 lutego 2026 r. Współczesna filozofia biologii obejmuje wiele naturalistycznych teorii funkcji i celopodobności, które nie wymagają mentalistycznego rozumienia celu. 

[4] Organizacyjne teorie funkcji wiążą funkcję elementu z jego wkładem w podtrzymywanie organizacji systemu, która z kolei umożliwia dalsze istnienie i działanie elementu. 

[5] Wczesne cybernetyczne ujęcia celowości, m.in. Rosenblueth–Wiener–Bigelow, odwoływały się do sprzężenia zwrotnego jako mechanizmu naturalizującego zachowanie celopodobne. 

[6] Pojęcie teleonomy zostało wprowadzone przez Colina Pittendrigha w 1958 r. i rozwijane później w biologii ewolucyjnej jako sposób opisu systemów celopodobnych bez prostego powrotu do intencjonalistycznej teleologii. 

[7] Kantowska filozofia rozumu przywiązuje dużą wagę do systematycznej jedności poznania. W niniejszym tekście „kierunkowość regulatywna” jest kategorią logodygmatu inspirowaną funkcją regulatywną idei, a nie terminem przypisywanym Kantowi. 

[8] Popper traktuje problemy jako punkt wyjścia wzrostu wiedzy, zaś teorie jako hipotetyczne rozwiązania poddawane testowaniu dedukcyjnemu. 

[9] Dla Poppera wiedza naukowa pozostaje prowizoryczna i krytykowalna. Teoria, która przetrwała testy, może zostać zachowana jako najlepsza dostępna, lecz nie zostaje przez to ostatecznie zweryfikowana. 

[10] Kuhn przypisywał paradygmatom-wzorcom funkcję wskazywania nowych zagadek, sposobów ich rozwiązywania oraz standardów oceny rozwiązań. 

[11] W Kuhnowskiej rekonstrukcji uporczywe anomalie mogą osłabić zaufanie do paradygmatu, doprowadzić do kryzysu i otworzyć drogę alternatywnym rozwiązaniom oraz rewolucji naukowej. 

[12] Kuhn podkreślał, że standardy oceny teorii nie muszą pozostawać całkowicie niezależne od paradygmatu i mogą zmieniać się wraz z rewolucją naukową. 

[13] Lakatos rozwijał metodologię naukowych programów badawczych jako modyfikację Popperowskiego modelu nauki, przesuwając jednostkę oceny z pojedynczej teorii na historyczną sekwencję teorii. 

[14] Program badawczy jest u Lakatosa progresywny, jeśli jego kolejne fazy zwiększają treść empiryczną i część nowych przewidywań uzyskuje empiryczne potwierdzenie; program niespełniający tych warunków może degenerować. 

[15] Pojęcie degenerującego programu jest w tekście używane jako inspiracja do rozróżnienia faktycznej aktywności systemu naukowego od poznawczego postępu; proponowane pojęcie „pozoru postępu naukowego” jest natomiast kategorią logodygmatu. 

[16] Popper, The Logic of Scientific Discovery; Conjectures and Refutations. Najistotniejsza jest tu struktura problem → teoria → test → krytyka → nowy problem, a nie uproszczona wersja falsyfikacjonizmu jako natychmiastowego odrzucania każdej teorii po pierwszym problemie. 

[17] Kuhn, The Structure of Scientific Revolutions. Logodygmatyczne pojęcia „operatora kierunku”, „meta-kierunkowości” czy „reorganizacji przestrzeni osiągalności poznawczej” nie są terminami Kuhna; stanowią interpretacyjne rozwinięcie problemu paradygmatu i zmiany naukowej. 

[18] Lakatos, The Methodology of Scientific Research Programmes. Szczególnie istotne dla przedstawionej teorii jest przesunięcie analizy z pojedynczej teorii na historycznie rozwijający się program oraz rozróżnienie progresywnych i degenerujących przesunięć problemowych. 

[19] Kategorie „kierunkowość fizyczna”, „kierunkowość negatywna”, „meta-kierunkowość”, „operator kierunku”, „tożsamość kierunkowa”, „kierunek emergentny”, „pozór postępu naukowego” i „inwersja generatywna nauki” są w przedstawionym znaczeniu propozycjami terminologicznymi logodygmatu.

[20] Proponowana hierarchia nie jest twierdzeniem, że każdy system musi kolejno przechodzić wszystkie wymienione poziomy. Jest mapą zależności pojęciowych mającą przede wszystkim zabezpieczać analizę przed przedwczesnym przypisywaniem celu i sprawczości.

Bibliografia podstawowa

Arystoteles, Fizyka, księga II.

Arystoteles, Metafizyka.

Kant I., Krytyka czystego rozumu.

Kant I., Krytyka władzy sądzenia.

Kuhn T.S., The Structure of Scientific Revolutions, University of Chicago Press, 1962.

Lakatos I., The Methodology of Scientific Research Programmes, Cambridge University Press, 1978.

Mayr E., Toward a New Philosophy of Biology, Harvard University Press, 1988.

Peirce C.S., pisma dotyczące abdukcji i logiki nauki.

Pittendrigh C.S., „Adaptation, Natural Selection, and Behavior”, 1958.

Popper K.R., The Logic of Scientific Discovery, Hutchinson, 1959.

Popper K.R., Conjectures and Refutations. The Growth of Scientific Knowledge, Routledge, 1963.

Rosenblueth A., Wiener N., Bigelow J., „Behavior, Purpose and Teleology”, Philosophy of Science, 1943.

„Teleological Notions in Biology”, Stanford Encyclopedia of Philosophy, rewizja 2026. 

„Karl Popper”, Stanford Encyclopedia of Philosophy, rewizja 2026. 

„Thomas Kuhn”, Stanford Encyclopedia of Philosophy. 

„Imre Lakatos”, Stanford Encyclopedia of Philosophy, rewizja 2026.


To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo