6 obserwujących
74 notki
75k odsłon
108 odsłon

Po co Sorosowi sądy, media i posłowie?

Wykop Skomentuj1

George Soros rzadko przegrywał. Nie miał z kim. Polsce wydarł radio Zet - dla takich chwila jak ta, kiedy wystąpienie Polaków może jeszcze coś znaczyć w historycznym procesie wydalania truchła obywatelskiego poza zdrowy organizm.

Reguła wnioskowania z zachowania większości - wspólny dowód słuszności – należy do najbardziej eksploatowanych narzędzi dławienia podmiotowości współczesnych społeczeństw i nie jest obca oligarsze, wręcz na niej zbudował władzę na ludzką wyobraźnią i przekonaniami. A jak praktycznie się ten dowód tka? Sondażami? Kto zamawia i publikuje sondaże? Media. Jego media.

(Nie ma bardziej absurdalnej tezy niż ta, że media będące częścią oligarchicznego układu właścicielskiego, są ostoją demokracji. - "Jeśli chcemy ochronić demokrację musimy odebrać je jednostkom i sprawić, żeby były publiczne" - pisał Raymond Aaron)

United Survey dla DGP i RMF ujawnia, że strona rządowa przegrywa spór z Sądem Najwyższym - podał we wtorek w "Dziennik Gazeta Prawna". Wygląda to na komunikat upiornego ministerstwa prawdy: naród entuzjastycznie zaciska sobie sznur na szyi...

W dzisiejszych formach państwowych sądy to element strategiczny. Sądownictwo danego kraju będące w dyspozycji obcego kapitału będzie realizowało agendę neokolonizacji. Suweren nie będzie w stanie dochodzić swoich praw, sprawiedliwości i uczciwości wobec agresora kolonizującego mu ziemie np. wobec firm zachodnich, transgresywnych grup etnicznych, lobbujących agresywnie mniejszości. Wyprzedaż majątku RP po 1989 r. nie miałaby miejsca gdyby sądy w Polsce były uczciwe, sprawiedliwe i polskie. Nikt by na to nie zezwolił.

Jesteśmy w stanie wojny hybrydowej z obcymi ustrojami kolonialnymi, gdzie praktycznie o władzę toczy się już tylko walka obcych stronnictw, których agenci - politycy, partie, sądownictwo, media – nawet nie udają, że wyrażają polską rację stanu a od korzeni tożsamościowych i kulturowych narodu ostentacyjnie się odżegnują.

Ilu mamy posłów, sędziów wywodzących się z formacji, która dopiero co likwidowała żołnierzy walczących o wolność Polski w czasie II wojny światowej (eliminuje ich i teraz), a ilu mamy przedstawicieli w sejmie, sądach, mediach pochodzących z rodowodu wspólnoty, którą podzielał rotmistrz Pilecki?

W ubiegłym tygodniu podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos lewicowy finansista zapowiedział nowy projekt utwierdzania pożądanego przez siebie ustrojowego - oligarchicznego stanu rzeczy: stworzenie sieci uniwersytetów. Mówił na ideologicznym rauszu, że to najważniejszy i najbardziej trwały projekt jego życia. Przeznaczy na niego miliard dolarów.

Naukowe ośrodki Sorosa będą żyrować mesjanistycznej wizji. Mają promować liberalizm i otwarte granice oraz pomóc w powstrzymaniu dryfu w stronę autorytaryzmu, czytaj antyautorytaryzmu bo propaganda z tak szerokiego i jednobiegunowego zakresu zawsze odwraca prawdziwe znaczenia.

CEU został założony przez Sorosa w 1991 r., aby promować współpracę regionalną i demokratyzację w państwach byłego bloku wschodniego. Jego główną siedzibą był Budapeszt. W marcu 2017 r. rząd Węgier zaczął wprowadzać reformę wyższej edukacji, która zaostrzyła przepisy dotyczące działalności zagranicznych uniwersytetów, nie ukrywając, że chodzi właśnie o Uniwersytet Sorosa, jak nazywał go premier Viktor Orbán. Reforma odniosła zamierzony skutek – wobec braku porozumienia CEU w 2019 r. przeniósł większość swojej działalności do Wiednia.

Czy George Soros ma coś wspólnego z największym postępem cywilizacyjnym na ulicach francuskich miast?

W sądach toczą się tam dziesiątki spraw o nadużycia władzy przez funkcjonariuszy francuskiej policji, w tym także tych związanych z poważnymi urazami spowodowanymi używaniem granatów wybuchowych. Między innymi z tego powodu zostaną one wycofane z użycia, chociaż Francja od dawna była jedynym stosującym je europejskim krajem.

Francuski minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner zauważył, że wybuchowe granaty GLI-F4 nie miały nigdy specjalnego oznaczenia, a były używane w ostatnich miesiącach w sytuacjach ostrych starć służb bezpieczeństwa z demonstrantami. Mają one zostać zastąpione granatami identycznej wielkości typu GM2L, zawierającymi jedynie gaz łzawiący i pirotechniczny ładunek hukowy.

Najczęściej byli nimi ranieni protestujący chcący je odrzucić, a wielu z nich musiało z tego powodu poddać się operacjom amputacji części kończyn. Z tego powodu w sądach toczy się coraz więcej postępowań związanych między innymi z przekroczeniem uprawnień przez policjantów. Rok temu śmierć w wyniku działań policji poniosła osoba nie uczestnicząca w manifestacjach, która została trafiona podobnym ładunkiem w swoim własnym mieszkaniu.

Francuski rzecznik praw obywatelskich alarmował, że Francja jest jedynym krajem w Europie stosującym GLI-F4 do tłumienia demonstracji. Jeszcze w lipcu ubiegłego roku odrzucono wniosek organizacji pozarządowych, które domagały się wycofania z użycia tego typu granatów.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale