79 obserwujących
866 notek
669k odsłon
  201   0

Ściągnąć majty obrońcom tradycyjnej rodziny

Schemat jest zawsze ten sam. Heteroseksualni, religijni i legitymujący się "tradycyjną rodziną" moraliści najchętniej postrzegają i zarazem definiują związek dwóch osób jednej płci przez pryzmat seksu. Partnerstwo, miłość, szacunek w przypadku jednopłciowego związku nagle dla tych moralistów stają się nieistotnymi naddatkami. To, na czym deklaratywnie budują własną rodzinę, przy ocenianiu innych staje się nieistotne. Patrząc na to z pozycji heteroseksualnego, przypadkowo białego i nie zaglądającego innym do łóżka Polaka widzę tylko niezdrowe podglądactwo, moralny cienki onanizm i zwyczajną parszywą naturę takiego "obrońcy polskiej rodziny".

Taka moralna przemocowa seksualna penetracja i zarazem brak tolerancji to dość wybuchowe składniki. I przyznam się teraz szczerze jak na spowiedzi, że absolutnie każdy taki "obrońca tradycyjnej rodziny" to dla mnie zwykły zjeb. Nie to, że brakuje mi słów lub że emocjom ludzkim w sobie chciałbym teraz ulżyć. Bynajmniej. Kołtuna i nienawistnie sformatowanego ciemniaka inaczej nie widzę sensu dekonstruować. Ktokolwiek z Was w ogóle potrzebuje?

Zajmijmy się więc takim jakże reprezentatywnym dla "obrońców tradycyjnej rodziny" zjebem. Byłym już "obrońcą tradycyjnej rodziny". Byłym na amen i po wieki wieków amen. Byłym również prominentnym polityku Fideszu:

...József Szájer był prominentnym politykiem Fideszu Viktora Orbána, jednym z założycieli tej partii. Był m.in. odpowiedzialny za napisanie nowej konstytucji Węgier wiosną 2011 roku, w której znalazł się m.in. zapis o „ochronie przez państwo małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety”... 

József Szájer, prawicowy zjeb, już nigdy "tradycyjnej rodziny" bronić nie będzie. Więcej, József Szájer, prawicowy zjeb, zrobił naprawdę poważny i wręcz doniosły krok, by instytucję "obrońcy tradycyjnej rodziny" unieważnić, zmiąć jak śmieć i wyrzucić do kosza. Skutecznie pokazał, że "tradycyjna rodzina" jest humbugiem. Egzotycznym, szkodliwym wymysłem eklezjalnych sobiepanków, żyjących ze straszenia bliźnich piekłem. 

By tego wszystkiego dokonać wystarczyło tylko Józsefowi Szájerowi, prawicowemu zjebowi, ściągnąć majty. I zjechać z plecakiem pełnym dragów gołą dupą po rynnie. Spierdalał przed nalotem policji, co ideowo zaprzyjaźniony z Józsefem Salon24 news nazwał "przyznaniem się"... 

Świętej pamięci József Szájer, prawicowy zjeb, był do niedawna idolem innych prawicowych zjebów, w tym ostatnio szczególnie polskich. 

Niecierpliwie czekamy na ich równie efektowne coming outy... Nie ma jak widać skuteczniejszego sposobu na oduczenie "obrońców tradycyjnej rodziny" zaglądania innym w majty, jak po prostu ściągnięcie im ich własnych.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale