nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
421
BLOG

Co Jana Pawła II łączy z 'Bożym Człowiekiem'?

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Religia Obserwuj temat Obserwuj notkę 17

 

Tuż przed zatrzymaniem wmawiał jeszcze ludziom, że dzięki reprezentowaniu Boga jest w stanie im pomóc. A zarazem nie brak – dokładnie jak w przypadku ‘cudownego uzdrowiania’ przez JPII – ludzi gorliwie zaświadczających, że pomaga.

Dlaczego akurat przykład Wojtyły, a nie np. Kaszpirowskiego? To chyba dla większości oczywiste, ale jeśli np. komuś rozumowanie utrudnia nabożny stosunek do Wojtyły, nadmierny ciężar jego autorytetu, to temu właśnie śpieszę zakomunikować, że dokładnie to, co jemu owo rozumowanie zaburza – czyli wykluczające jakikolwiek obiektywizm czy zdolność racjonalnego myślenia wyznawanie kultu innego człowieka – to to samo również sprawia, że osobnicy pokroju ‘Bożego Człowieka’ mają zdecydowanie łatwiej.

Mówiąc prosto, im bardziej się karmi ludzi cudami i im większy autorytet legitymizuje cuda, tym łatwiej później również i pomniejszym szarlatanom cudami oszukiwać ludzi.

Hodowanie kalek psychicznych, które później nie potrafią obronić się przed pierwszym lepszym szpeniem od Boga, ma swoje doskonale identyfikowalne źródło. I niech żaden głąb nie próbuje nawet wypisywać, że „cud wojtyłowy” jest innym cudem od cudów Bożego Człowieka z Nowego Sącza.

 

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo