43 obserwujących
289 notek
628k odsłon
  1256   0

Koronawirus - jak wypadamy na tle innych państw

Jednak trzeba to podkreślić, że sytuacja w Polsce i tak wygląda źle. Źle, bo cały czas zbliżamy się do grupy krajów, które utraciły kontrolę nad koronawirusem (to, ze ta grupa powiększa się i próbuje nam "uciekać" jest marnym pocieszeniem). Bardzo źle, a wręcz tragicznie, jeśli porównamy obecną tragedię z rewelacyjnymi wynikami z czasów ministra Szumowskiego. Ale kto wieszał psy na ministrze Szumowskim? No kto? Total(itar)na oPOzycja! Więc teraz powinni popełnić zbiorowe sepuku lub zamilknąć, bo sami tego chcieli. 

Abstrahując od "polskiego piekiełka" możemy jednak wyciągnąć wniosek najważniejszy, wspólny dla całej Europy. Potwierdziło się wielokrotnie przytaczane na tym blogu twierdzenie z artykułu w Finantial Times, że w I fali koronawirusa tylko rządy najbiedniejszych krajów Europy (ex-demoludy + Grecja) zachowały się odpowiedzialnie, bo mając świadomość słabości swoich systemów ochrony zdrowia postawiły zdecydowaną tamę koronawirusowi już na etapie pojedynczych przypadków. Niestety II fala dopisała do tego twierdzenia smutne Post Scriptum - część z tych krajów nadal konsekwentnie stawia tamę koronawirusowi, a część po wiosennym sukcesie uległa pokusie myślenia "to za drogo kosztowało - jesteśmy lepiej przygotowani, spróbujmy przeczekać, może damy radę" i nie dały rady. Zapłaciły za to najwyższą cenę śmierci tysięcy swoich obywateli. Bo nawet tysiące dokupionych respiratorów, dziesiątki tysięcy łóżek i miliony maseczek, przyłbic, kombinezonów, rękawic i innych środków ochronnych dla personelu medycznego (jakże ważne - tego broń Boże nie kwestionuję) nie zamieni słabej służby zdrowia w tytana zdolnego pokonać najgroźniejsza pandemię od 100 lat. 

I jeszcze na jedną rzecz warto zwrócić uwagę. Dlaczego analizowałem Polskę tylko na tle Europy a nie świata? Bo jeśli w tabeli z punktu 1 zmienić kryteria wyszukiwania z "Europe" na "All" to do grona ośmiu państw Europy, które przekroczyły granicę 1000 zgonów "covidowych" na milion obywateli dołączy tylko jedno spoza naszego kontynentu: Peru (1116). Tym, którzy mają problemy z wyciąganiem wniosków podpowiem: wysoka mobilność i duża gęstość zaludnienia robią swoje - to właśnie z ich przyczyny nasz kontynent opanował szczyt tabeli umieralności. Obecnie w Europie najlepiej z koronawirusem radzą sobie kraje o niskiej gęstości zaludnienia i surowym klimacie: Norwegia (74 zgony na milion... czyli nieco więcej niż Polska po I fali), Islandia (82), Finlandia (88)... Szwecja (789) jest tutaj niechlubnym wyjątkiem - wybrała własną drogę i teraz przeprasza swoich obywateli za dziesięciokrotnie większą śmiertelność niż u sąsiadów. 


4. Dodatek

Ponieważ - jak stwierdziłem w punkcie 1 - porównywanie liczb bezwzględnych bez uwzględnienia liczebności populacji prowadzi na manowce, więc z czystej uczciwości pominąłem analizę jednego wykresu, aby nie sugerować czytelnikom, że w Polsce jest cudownie, a na zachodzie Europy syf i malaria. Ale jeśli ktoś chce go przeanalizować, to bardzo proszę (Polskę zaznaczono zieloną, przerywaną linią): image

Lubię to! Skomentuj59 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości