42 obserwujących
270 notek
549k odsłon
2868 odsłon

"Pierwsze imię tej władzy to Strach, a drugie to Zwątpienie" - cz. 2

Wykop Skomentuj40

Po drugie dostarcza ona niepodważalny dowód niewyobrażalnego cynizmu klasy politycznej. Wszyscy doskonale wiedzą, że zarobki w administracji państwowej są zdecydowanie za niskie, że nie ma szans zatrudnić za nie dobrego prawnika, ekonomisty, menadżera lub informatyka. Wszyscy doskonale wiedzą, że gdyby ministrowie obejmowali swoje stanowiska wyłącznie ze względu na wysokość wynagrodzeń na nich, to fotele ministrów świeciłyby pustkami. Doskonale wiedziała o tym (już na wiele lat przed utratą władzy) ekipa, która tak mocno eksponowała podwyżki i pseudo-nagrody w rządzie pis, a dziś okleja miast plakatami "PiS wziął miliony..." Doskonale wie o tym także Prezes PiS, który podwyżki cofnął 

Po trzecie pokazuje ona jak fatalna była wtedy sytuacja młodzieży wchodzącej na rynek pracy i jak bardzo oderwana od realnych problemów społeczeństwa jest klasa polityczna. Zalegalizowane formy niewolnictwa w postaci nisko płatnych staży i bezpłatnych pseudo-wolontariatów, na które młodzi ludzie się godzili, aby tylko móc wpisać cokolwiek do CV i zwiększyć szanse na jakiekolwiek zatrudnienie. W takiej sytuacji znalazł się syn europosła Czarneckiego z PiS, a panowie i panie biesiadujący przy wspomnianych "ośmiorniczkach" zupełnie nie rozumieją o co mu chodzi, że marudzi z powodu nawału obowiązków i głodowej pensji. Do tego stopnia nie rozumieją co jest grane, że dzwonią się dopytać do jego Ojca. Telefon ten jest czymś tak powszednim w tamtych czasach, że Ryszard Czarnecki nawet nie pamięta tej rozmowy. A co mieli wtedy powiedzieć ci, co nie mieli bogatych i wpływowych tatusiów? I tu jedyna refleksja trącająca optymizmem - jak to dobrze, że przez ostatnie lata stopa życiowa podniosła się, a bezrobocie spadło na tyle, że przynajmniej takie historie należą już do przyszłości! 


Podsumowując wątek Morawieckiego 

Wprowadzeniem do podsumowania może być moja notka Najkrótsza refleksja... z 18.04.2016: 

Bywają ludzie zdecydowanie zbyt porządni, jak na polityczne szambo w tym zdegenerowanym kraju. Jak ich można rozpoznać? W bardzo prosty sposób: gdy zdarzy im się najdrobniejsze potknięcie, wówczas kreatury podnoszą taki jazgot, jakby to był nie wiadomo jaki upadek, przestępstwo, zbrodnia, ludobójstwo. Bo nic tak nie cieszy zera i sku...syna jak upadek, lub choćby potknięcie, zachwianie kogoś naprawdę wielkiego. Według tego kryterium mogę z czystym sercem zaliczyć do tych ludzi panów: Kornela Morawieckiego, Piotra Glińskiego, Andrzeja Dudę i Jego Rodzinę...

Na drugim biegunie są kreatury, które cokolwiek by nie robiły, zawsze znajdą grono obrońców. Ciekawe ilu spośród tych, co niedawno bronili jak narodowej świętości podstawionego przez UB przywódcy Solidarności, dziś piętnuje autentycznego przywódcę Solidarności Walczącej. 100%?

Czy Mateusz Morawiecki - syn Kornela - także zalicza się do osób zbyt porządnych, jak na polityczne szambo? Tego nie wiem, a po historii z ofertą dotacji dla Grada jeszcze bardziej w to wątpię. Dlaczego właśnie sprawa dotacji najbardziej mnie oburzyła? Bo jeśli dokładnie się wczytamy w treść rozmowy, to wbrew pozorom okazuje się, że jej uczestnicy wcale nie byli w dobrych relacjach z Aleksandrem Gradem i jakąś posadę lub inne pieniądze chcieli mu załatwić na "odwal się" z obawy, że w przeciwnym razie Grad może odwalić coś takiego, co bardzo zaszkodzi im i ówczesnemu rządowi. Przypomnę, że Donald Tusk obiecywał natychmiastową dymisję Grada, jeśli nie dojdzie do kontraktu ratującego stocznię, którego stroną miał być "inwestor z Kataru". Inwestor okazał się totalną lipą, a Grad... zachował stanowisko. Dlaczego? Bo za dużo wiedział o kulisach rozwalania TVP przez Piotra Farfała, którego osobiście (prawdopodobnie na rozkaz Tuska) trzykrotnie ratował przed zwolnieniem, mimo oficjalnych oskarżeń ze strony PO, że niszczy TVP, że ma neonazistowską przeszłość. Bo dla PO oraz "zaprzyjaźnionej telewizji i tej drugiej" im gorsza sytuacja panowała w TVP, tym lepiej, więc można jednocześnie kogoś okrzykiwać nazistą i robić wszystko, aby zachował stołek. Depozytariuszem takiej właśnie wiedzy (wraz z dowodami, o których taki pył marny jak ja nawet nie ma pojęcia) był Aleksander Grad. Wspieranie - zwłaszcza lipną dotacją - takiej persony jak on (bez względu na to ile ma dzieci) nie może mi się podobać. 

Nie mam zamiaru popełniać samobójstwa (jak kapitan Brierly z powieści "Lord Jim" Josepha Conrada) dlatego, że człowiek wydawało by się nieskazitelny, znakomicie wykształcony syn przywódcy Solidarności Walczącej okazał się w przeszłości zdolny do tego, by zaproponować lipną dotację na lipne badania, czyli normalne oszustwo (choć prawdopodobnie mieszczące się w ramach liberalnego, rozciągliwego jak guma, ówczesnego prawa). Mogę pokusić się jedynie o złośliwą uwagę, że skoro obecny premier tak sprawnie i ochoczo obchodził nieszczelne przepisy, to nic dziwnego, że dziś jest najlepszym ekspertem od ich uszczelniania.

Wykop Skomentuj40
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka