52 obserwujących
355 notek
387k odsłon
  150   2

Józef Piłsudski: O wartości żołnierza Legionów

projekt plakatu - Wojciech Korkuć, KOREKSTUDIO 2021; #prawo cytatu
projekt plakatu - Wojciech Korkuć, KOREKSTUDIO 2021; #prawo cytatu

(...) Legiony były wojskiem. Nosiliśmy bowiem broń stale i broni tej używaliśmy dla zadania strat nieprzyjacielowi, który na odwrót i nam straty zadawał. Jak dawna jest ludzkość, równie dawne są wojny, równie dawni są żołnierze. Czy kiedykolwiek zabłyśnie przed ludzkością wymarzona idea wiecznego pokoju, tego nie wiem: dotąd mamy za sobą olbrzymią tradycję wojenną i olbrzymią tradycję żołnierską...

(...) Byliśmy wojskiem polskim w 1914 roku, a tym samym w stosunku do swego narodu – nowatorami...

(...) Wojsko polskie, któreśmy zaczynali budować, wypływało nie z woli i nie z chęci narodu polskiego. Nie czynię ani żadnych oskarżeń, ani żadnych do nikogo aluzji. Traktuję rzeczy obiektywnie, jak historyk. Ostatnim wojskiem polskim, które było bezpośrednio przed nami, było wojsko 63 roku. Poniosło ono klęską, zostało rozbite i zgniecione. Przez 50 lat naród polski nie pragnął wojska. Z tych czy innych powodów nie ważył się na myśl tworzenia własnego wojska, a i w momencie wybuchu wojny światowej również nie miał życzenia i aktu woli, aby stworzyć wojsko polskie. Świadectwem tego pozostanie fakt historyczny, że w pierwszych dniach wojny światowej stanęły pod broń dziesiątki, ba setki tysięcy Polaków, którzy zgodnie z prawem państw zaborczych znaleźli się w szeregach jako żołnierze armii obcych. Dlatego też my, występując na arenę dziejową jako wojsko polskie, byliśmy w stosunku do własnego społeczeństwa nowatorami: chcieliśmy dać Polsce polskiego żołnierza.

(...) Wojsko, gdy wyrusza na wojnę, zaczyna od pracy, od której myśmy zacząć także musieli, od tzw. mobilizacji... Przystąpiłem też i ja w Krakowie do mobilizacji... Liczba, którą mogłem zorganizować, odpowiadała mniej więcej słabemu pułkowi na stopie wojennej. Postawiłem oddział w tym samym terminie, w jakim mobilizowały się pułki armii tzw. regularnej. W cztery dni robota była skończona i wydano rozkazy do marszu.

Przyszedł pierwszy marsz. W myśl rozkazów austriackich władz wojskowych miałem dotrzeć tylko do małego miasteczka Jędrzejowa. Marsz stukilometrowy, rozłożony na cztery do pięciu dni, uciążliwy, bo odbywany pod grozą kontaktu z nieprzyjacielem. Z krótkich słów, które usłyszałem od wojskowych władz austriackich przy odbieraniu ostatecznych informacji,  wywnioskowałem, że władze te do mnie i do moich żołnierzy żadnego zaufania nie mają i że, wyznaczając mi ten Jędrzejów, nawet nie wierzą, bym mógł tam dotrzeć. (...) Co więcej, poza Jędrzejów posunąć się nam nie było wolno. Kielce, najbliższe większe miasto, zostało wyznaczone w planie koncentracyjnych sztabów państw centralnych, jako punkt styczny wojsk niemieckich i austriackich. Nie chciało tam widocznie dopuścić jakiegoś „bałaganu” o charakterze polskim...

(...) Dzięki przekornej naturze legionowej postanowiłem nie dopuścić, by nas wyprzedzono. Natychmiast wydany został rozkaz jak najszybszego marszu, żeby nie dać się wyprzedzić kawalerii, ale odwrotnie, aby nasze piesze oddziały kawalerią wyprzedziły. Nie powiem, abym chciał teraz zachwalać swe czyny; miały one w sobie dużo lekkomyślności i nieostrożności. Plan jednak został w czyn wprowadzony. Strzeleckie oddziały awangardy weszły do Kielce pierwsze i dopiero później zjawiła się awangarda kawalerii w postaci szwadronu dragonów austriackich. Byliśmy w Kielcach pierwsi.


Początkowe fragmenty odczytu wygłoszonego we Lwowie na „Drugim ogólnym zjeździe Legionistów” w dniu 5 sierpnia 1923 roku.

Józef Piłsudski, O wartości żołnierza Legionów, Towarzystwo Wydawnicze „IGNIS” (E. Wende i S-ka) SP. AKC. Warszawa 1923

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura