Tędy i owędy
Nie siedzę okrakiem na barykadzie!
82 obserwujących
2369 notek
3029k odsłon
  1630   7

Przymusowa dobroczynność

Nie tak dawno przeczytałam gdzieś informację, że jakiś hotel zakwaterował u siebie uchodźców z Ukrainy, za cenę komercyjną, nie te głupie 40 złotych z naszych kieszeni, i za nic nie chciał oddać takiej kury znoszącej złote jaja - z kolei wojewoda uznał, że 120 zł od osoby to dla niego zbyt wiele. Nie wiem, czy coś się wyjaśniło, czy też może hotelarz aresztował Ukraińców w pokojach - nie jest to bowiem zbyt ważne. Istotne jest, że już zaczęły się kłótnie na tle uchodźczym.

Dziś czytam, że pewna szkoła w Lublinie nie chce, aby w salach gimnastycznych zamieszkały dzieci z Ukrainy. To znaczy - szkoła nie tak całkiem, ale część rodziców jest temu przeciwna. Po dwóch latach pandemii - argumentują - ich własne dzieci są anemiczne i wymagają ruchu, dodatkowo przyjęcie dzieci uchodźców wydłużyłoby godziny szkolne; zastrzeżenia rodziców rodzą też kwestie epidemiologiczne, w kontekście krztuśca, odry czy zagrożeń w przededniu kolejnej fali koronawirusa. Uważają też, że przetrzymywanie ukraińskich dzieciaków w salach gimnastycznych urąga ich godności. Zastępca prezydenta Lublina jest przykro zaskoczony - inne szkoły podobno biorą dzieci jak ciepłe bułeczki i układają, gdzie mogą. Dziennik Wschodni, który tę sytuację opisał, wywęszył, że petycji nie podpisali wszyscy rodzice (tak, jakby w przypadku petycji istniał wymóg jednomyślności!). Dyrektor szkoły petycji nie podpisała, ale uważa, że zabranie dużej sali gimnastycznej mogłoby spowodować duże problemy.

Jak podaje gazeta, Lublin stworzył już kilkanaście interwencyjnych miejsc noclegowych dla uchodźców m.in. w szkolnych salach gimnastycznych. Dyrektor jednej z takich placówek - niestety pozostaje anonimowy, oznaczenia szkoły również nie podano, więc nie można zweryfikować, czy to prawda - twierdzi, że zajęcie sal szkolnych nie stanowi najmniejszego problemu. Przecież jest ciepło, nie pada, dzieci mogą ćwiczyć na dworze (pytanie, po co w takim razie sale szkole? dla ozdoby? (przyp. aut.)), a drobne niedogodności są niczym w porównaniu z "ogromną lekcją przyzwoitości i człowieczeństwa, jaką otrzymują teraz nasi uczniowie" (szkoda, że nie wiadomo, którzy to uczniowie).

Jak widać, metoda wypracowana w trakcie "pandemii" kowida ma się dobrze: co prawda maski ciebie nie chronią, ale chronią innych. Nie chcesz się szczepić? Jesteś egoistą! (chociaż szczepionki nie zatrzymują transmisji wirusa). Nie chcesz sam być bohaterem, to tak cię zaszczujemy, że będziesz musiał! Oczywiście dobroczynność jest sprawą osobistą i nie można do niej zmuszać, ale jeśli nie pomagasz, to jesteś człowiekiem nieprzyzwoitym i pozbawionym społeczeństwa.

Jeśli nie powstrzymamy tej chorej sytuacji, to zaraz będziemy mieć dokwaterowania do mieszkań. Do małego - Ukrainka z jednym dzieckiem, do większego zmieści się cała rodzina. A już taki burżuj jak ja, kapitalistyczna stonka, to pewnie będzie musiała pomieścić kilka rodzin ... wróć, strych mam jeszcze, to Bóg jeden wie, ile mi dokwaterują ...

Panie na wysokościech - mój dziadek u zarania naszej ludowej państwowości musiał się zgodzić na upaństwowienie masarni, a ja pewnie będę musiała się pogodzić z instytucją dokwaterunku, niczym za PRL ...A jeszcze Ochojska, której dużo ładniej byłoby, gdyby miała włosy ostrzyżone do gołej skóry, domaga się, żeby te nieszczęsne 40 zł dawać uchodźcom, a nie osobom, które je przyjmą pod własny dach ...

Historia szybko zatoczyła koło!

Lubię to! Skomentuj101 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka