Na Andrzeja Dudę oddałam głos bez wahania: zarówno w pierwszej, jak i drugiej, turze. Mało tego - kilka osób, które w pierwszej turze oddały głos na Kukiza, za moją namową oddały głos na prezydenta-elekta w turze drugiej.
A tymczasem ...okazuje się, że - być może - oddałam głos nie na tę osobę, którą miałam na myśli. Czy tak jest? Nie wiem: mam nadzieję, że to tylko jakieś niepotwierdzone wieści, nagromadzenie dziennikarskiej złej woli, stek zwykłych pomyłek, które łatwo da się wyjaśnić! Da się? ...
Dziś czytam, że prezydent-elekt za ważną sprawę uważa "kompromisową" ustawę w sprawie in vitro. Ja całkiem niedawno pisałam o in vitro, które - moim zdaniem - wcale nie realnym problemem w Polsce, tylko nabijaniem kasy klinikom medycznym. Do tej pory w Polsce, i to tylko za publiczne pieniądze, urodziło się co najmniej 677 dzieci - trudno więc mówić, że konieczna jest szybka zmiana otoczenia prawnego - no bo niby dlaczego? ... A ponieważ przed wyborami p. Duda miał nieco inne zdanie na ten temat, obecnie jestem trochę skonfundowana. Wplątywanie się w tej chwili w mało istotną wojnę ideologiczną jest Polsce równie potrzebne, jak poprzednie walki o pornografię!
Nie ukrywam - zaniepokoiłam mnie również informacja, że w Polsce ukonstytuował się polsko-izaraelski zepół parlamentarny, mający ... lobbować na rzecz interesów Izraela. Sprawdziłam - na stronie Sejmu nie ma takiej informacji ... albo: jescze nie ma? ... Problem polega na tym, że członkami zespołu - oraz jego przewodniczącym - mają być osoby związane z PiS. Całą rzecz opisuje izraelska prasa, która zachwyca się powstaniem takiego zespołu, ważnego z punktu widzenia izraelskich interesów.
Nie ma natomiast wątpliwości, że na początku 2014 r., w Krakowie, odbyło się PIERWSZE NA ŚWIECIE połączone posiedzenie polskiego Sejmu i ...Knesetu, ze współudziałem parlamentarzystów z innych krajów, współorganizowane przez kancelarię Sejmu. W posiedzeniu udział wziął m.in. obecny prezydent-elekt ...
Oczywiście mam nadzieję, że te wszystkie wiadomości są nieprawdziwe. A jeśli nawet są prawdziwe, to w Knesecie właśnie powstał izraelsko-polski zespół parlamentarny, który będzie - w ramach solidarności - walczyć o polskie interesy na świecie. Choćby o to, by Izrael nie wysuwał w stosunku do Polski roszczeń finansowych i by przedstawiciele Izraela nie opowiadali np. o polskich obozach zagłady ...
Inaczej wyglądałoby to wszystko jak zdrada stanu.
A osobom, które będą pisać o "zwolennikach" PiS którzy podgryzają Dudę, mogę od razu przedstawić wyjaśnienie: ja nie jestem lemingiem. Nie głosuję, nigdy nie głosowałam i nigdy nie zagłosuję na żadną partię i żadnego kandydata wyłącznie z powodu przynależności partyjnej. Partie polityczne, ze swego założenia, mają załarwiać interesy osób, które na nie głosują: w moim interesie nie jest uchwalenie in vitro ani lobbowanie za interesami Izraela.
Jeśli p. Duda w kwestii in vitro zmienił zdanie w stosunku do tego, co mówił przed wyborami, to znaczy, że mnie okłamał. I jeśli PiS rzeczywiście zaangażowało się w lobbowanie na rzecz interesów Izraela (Izraela!!!), to znaczy, że jest to partia zdrady.
I tyle.
Przy czym nadal mam szczerą nadzieję, że izraelska gazeta zwyczajnie kłamie.



Komentarze
Pokaż komentarze (82)