Animela Animela
1028
BLOG

Rzecz o zdradzie ("Poszli, podpalili budkę")

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 27

Nielegalne” taśmy gangu polsko-ruskich kelnerów przyniosły wiele rewelacji. Jak zwykle, najbardziej nośna jest warstwa obyczajowa: i całkiem słusznie, do ludzi bardzo przemówiło to, że wybrańcy narodu, w zaciszach restauracyjnych gabinetów, obżerają się ośmiorniczkami, opijają winami i płacą za to kwoty przewyższające przeciętne wynagrodzenie, w dodatku – na koszt podatnika. Nie wolno jednak zapominać, że poza jedzeniem, piciem i (podobno) seksem w różnych kombinacjach, dostojni panowie i nie mniej czcigodne :) panie poruszali również kwestie bardzo poważne. Mnie na przykład ujął za serce szef CBA, który szefa MSW oskarżył o podpalenie budki strażniczej na terenie ambasady rosyjskiej.

Oczywiście, obaj panowie tej rewelacji zaprzeczyli – niestety, w stylu czysto platformerskim, czyli „samo pomyślenie jest zbrodnią”, ale ponieważ do zaprzeczeń nie dołączyła się prokuratura, jak też pan Bartłomiej S. nie pozwał pana Pawła W. o zniesławienie, to mam podstawy przypuszczać, że jednak coś jest na rzeczy – i że to polski MSW kazał spalić obiekt wrogiego mocarstwa, by mieć pretekst do oskarżenia opozycji.

Nie wygląda to najlepiej, prawda? …

O wiele jednak gorzej wszystko zaczyna wyglądać, gdy przypomnimy sobie list przebłagalny, jaki klub poselski Ruchu Palikota wystosował do ambasadora rosyjskiego w czerwcu 2012 r. Palikociarze oskarżyli wówczas – bez absolutnie żadnych podstaw, posiłkując się wyłącznie bredniami wyssanymi z brudnych paluchów – jedyną partię opozycyjną, czyli Prawo i Sprawiedliwość, Solidarnych 2010 oraz Radio Maryja o inspirowanie chuliganów, którzy pobili się z Rosjanami.

Powtarzam: ani wówczas, ani obecnie, żadnemu z ww. środowisk nie udowodniono udziału w inspirowaniu chuliganów do bójek z Rosjanami, więc tamten list, który wówczas wywołał niemały skandal, ale obecnie chyba został zapomniany, został napisany w najgorszych intencjach: zaszkodzenia opozycji, czyli konkurentom, których chciałoby się dorżnąć. Niemniej jednak był to postępek, który prawdopodobnie rozzuchwalił Putina do tego stopnia, że zaatakował Ukrainę. W sposób oczywisty donoszenie obcemu, wrogo nastawionemu, mocarstwu, na własnych współbraci, to czyn niemieszczący się w kanonach cywilizacji łacińskiej: jeśli jednak donos opiera się w dodatku na kłamstwie, to mamy do czynienia po prostu ze zdradą stanu.

Istnieje jednak, w świetle ostatnich taśm, pewien aspekt palikociego „adresu do cara”: a mianowicie – czy również wtedy mieliśmy do czynienia z prowokacją polskich służb? … Może to był po prostu stały element otwartej wojny z opozycją, jaka jest prowadzona w Polsce od prawie ośmiu lat? Wojny bynajmniej nie demokratycznej, lecz „na dorżnięcie? …

Jeśli Polska ma kiedykolwiek odzyskać pełną podmiotowość, to odkurzenie przepisów dotyczących zdrady stanu jest jedną z pierwszych rzeczy, jaką PiS będzie musiał wykonać po przejęciu władzy na jesieni. Wiem, że może to budzić opór nawet większy, niż ściganie korupcji i zwykłych złodziei, ale jest po prostu warunkiem sine qua non dalszego istnienia Polski.

http://solidarni2010.pl/3472-list-otwarty-solidarnych-2010-reakcja-na-donos-ruchu-palikota.html

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Polityka