Animela Animela
1425
BLOG

Państwo to profesor Zoll!

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 60

"Nie róbmy polityki! Zajadajmy ośmiorniczki u Sowy!" - zarządził był kiedyś premier z partii politycznej pod przewrotną nazwą "Platorma Obywatelska". Hasło to stanowi, rzecz jasna, prostą kontynuację przekazu obowiązującego w PRL nr I, gdzie też opozycji nie wolno było robić polityki - a już uchowaj Panie przed samym myśleniem o przejęciu waaaadzy! I wówczas, i w PRL II, waaadza to atrybut oczywiście przynależny waaadzy, która w dodatku nie robi polityki i tego samego żąda od opozycji - co jest wszak oczywiste i charakterystyczne dla demokracji. Nieprawdaż? ...

Obecnie politycy z partii będącej zapleczem politycznym prezydenta, który zarządził referendum w sprawi JOW, zachłysnęli się oburzeniem, że obecny prezydent - ten z opozycji, więc kompletnie niesłuszny - śmie się wtrancać do polityki i zarządził referendum ... w dodatku niezgodnie z płynącym swoim rytmem kalendarzem wyborczym prezydenta Komorowskiego, co jest dodatkowym powodem do oburzenia. No bo jak to tak - zarządzić referendum na ten sam dzień, w którym odbędą się wybory parlamentarne, czyli impreza czysto towarzyska i zupełnie apolityczna?!!! Zgroza, skandal, nieprzyzwoitość! ...

Wicepremier z PZL, który głosował za zarządzeniem apolitycznego referendum prezydenta z PO, nie kryje swego rozgoryczenia postawą prezydenta Dudy, który nie wycofał referendum, za którym pan Piechociński wraz z PZL zagłosował. Panu wicepremieru, który głosował za tym kosztownym referendum, spać po nocach nie dają jego koszty oraz problemy techniczne, jakie mogą się z nim wiązać. No, i, oczywiście, zamartwia się pan wicepremier (bynajmniej nie polityk) tym, że referendum może zostać upolitycznione ...

Najśmielej jednak i najbardziej pryncypialnie potępił referendum pan Andrzej Zoll - były prezes Trybunału Konstytucyjnego oraz były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej. Pan Andrzej poszedł najdalej, bo stwierdził ... chociaż nie. To po prostu MUSI być zacytowane w całości: "Prezydent nie wziął pod uwagę konstytucji. Referendum może być zarządzone wtedy, kiedy chodzi o problem szczególnie ważny dla państwa. Konstytucja to jasno mówi. Nie dla obywatela, ale dla państwa".

No - czyż nie słodkie? W obronie ukochanej waaadzy pan Andrzej szacowny wykonał piruet godny Króla Słońce: odciął, mianowicie, na potrzeby referedum państwo od jego obywateli ... Zgodnie z najnowszą doktryną konstytucyjną Pana Andrzeja po jednej stronie referendum stoi państwo, a po drugiej - obywatele, zupełnie niemający z tym państwem nic wspólnego ...

I w tym momencie chyba się zatrzymam, na swój prywatny, osobisty i niemający nic wspólnego z referendum uzytek przyznając panu Andrzejowi, Zollowi zresztą, honorową odznakę Gorących Warg Roku.

A niech ma i dzieciom zapisuje w spadku!

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (60)

Inne tematy w dziale Polityka